Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
@wiedźma wiersz który nie podnosi głosu a mimo to zostaje w czytelniku. z kilku prostych obrazów budujesz opowiesc o kruchości wszystkiego co wydaje się trwale. szczególnie poruszyła mnie puenta - to zdanie nie brzmi jak efektowny final lecz jak spokojna i bolesna konstatacja która nagle ustawia cały wcześniejszy obraz we właściwej perspektywie . po tej burzy zostają nie tylko zniszczenia ale i świadomosć że są straty nieodwracalne . wlaśnie ta powściągliwość sprawia że Twój wiersz wybrzmiewa tak bardzo mocno . pozdrawiam:)
-
@Rafael Marius róże w rabatkach, ale nie tak wzruszają:) jest sporo zieleni:) Zielone miasteczko z czystym powietrzem:) Zielone miasteczko z czystym powietrzem:)
-
Pięknie :)
-
Lato nad morzem
Rafael Marius odpowiedział(a) na violetta utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@violetta U nas też wczesnym rankiem popadało, ale upał jest nadal. A mocie tam jakieś kwiatki, czy tylko piasek? -
@wiedźma tak, to szczery i prawdziwy opis. traumatyczne przeżycie. na całe szczęście przemijające. ale nie bez śladów. pięknie Ci dziękuję;) @violetta świetna uwaga:) przyjaciele są potrzebni zawsze! nie zawsze jednak są:) potrzeba trochę cudownego szczęścia:) dziękuję:)
-
@Migrena przyjaciele są potrzebni:)
-
O, co - piżama tam aż... i po co?
-
mylą
- 6 511 odpowiedzi
-
- dla dzieci
- zabawa
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
@Poet Ka Poe:) serdeczne dziękuję:) @Benjamin Artur opisałem ten stan jak najlepiej umiałem. bardzo dziękuję:) @andrew fajny Twój koment:) bardzo dziękuję. pozdrawiam:) @Kwiatuszek dziękuję za miłe słowa:) wszystkiego dobrego dla Ciebie:) @Berenika97 z czym boryka się człowiek w takim stadium? z lękiem, niepokojem i przepotężnym lękiem fizjologicznym. Twoja analiza genialna!!! dzięki Nika śliczne:)
-
Truskawkowy księżyc – chciaż późna, czerwcowa pełnia A mnie czas odprawa kolejnych kłopotów wypełnia. I niby dobrze, ale czy po tom na świat przychodził, Żebym tylko jak dalej wciąż trwać na tym świecie modził. Moc kłopotów głupich, – bo swe przyjście zapowiadały, A mimo wszystko tak przykro, że się poprzydarzały… Wśród spraw zamknąłem powieki, a sen mi obraz niesie: Mus nieznany przez polę pełne truskawek mnie niesie I szukam wyjścia, a tam hen wysoko wielki księżyc. Czy nie jako symbol, że ponad owoce i drogi Jest świat wyższy, tajemny, tak idylliczny jak srogi? Jeśli świat, to myślę nie jako bezosobowy werk, Gdzie żywot toczą miast z dnia na dzień, z wieku na wiek… Zerknijże na mnie stamtąd z wiecznych mieszkańców który! Ześlijże łaskę, by mnie nie porwał bieg spraw ponury! Mimo, że u stóp mych nie znikną do potknięć kamienie, Zwiąż mą uwagę do spraw świata, co nigdy nie zginie! Zilustrował „Perchance” pod dyktando Marcina Tarnowskiego „Księżyc nad truskawkami”.
-
Inna rzeczywistość cz.II
Kwiatuszek odpowiedział(a) na Kwiatuszek utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
@Wiechu J. K. Same widoki robią wrażenie, a wieniec laurowy swoją drogą;-) Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam 🙂 @karenka Cieszę się, że Cię zainteresowałam. Dziękuję za zajrzenie i serduszko. Pozdrawiam 🙂 @Berenika97 Sama lepiej nie zinterpretowałabym swojego tekstu;-) Dziękuję Ci bardzo i pozdrawiam 🙂 -
@Marek.zak1 dzięki za wpis 🌹
- Dzisiaj
-
Dla mnie powolny opis wypalenia i utraty własnej tożsamosci. Jest bardzo realny, podoba mi się odczytywanie w odbiciu lustra, które " zniknęło przed czlowiekiem" . Porusza także spotkanie lepszej wersji siebie. To poruszający i wydaje mi się szczery wiersz. Pozdrawiam serdecznie.
-
wiekowy rarytas
Marek.zak1 odpowiedział(a) na Poet Ka utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
Razem mają sto lat, to już coś:). Pozdrawiam. -
wiekowy rarytas na torcie weselnym pięćdziesięciolatków ważka mało waży choć pokryta lukrem ecru wierzchem cukier chrzęści na brzegach tortu kawowe chrząszcze cukiernica srebrzy się i bieli filiżanki bieleją i różowieją kwiatami spodki się śmieją a dzwoneczki cieszą radość starej pary
-
@Berenika97 znam ten obraz bardzo dobrze. Niby żyje, ale pomału " znika" , kawałek po kawałku. Niby funkcjonuje, ale w środku jest pustka, samotność i tęsknota za siebie samą. Mam nadzieję i trzymam kciuki aby odnalazła właściwą drogę. Uściski.
-
Generalnie na kolana zwala mnie tylko Bóg ewentualnie pewna dama troszkę mnie dziwi pielgrzymkowy wiatr co do miasta tego wyznawców gna gdy tylko przekroczą próg tej najważniejszej świątyni sypią się selfiaki może to mój miraż może większość to niewierzący turyści troszkę dziwnie się czuję padając na kolana jako fan grzechu od wieczora do rana w sumie jakaś ortodoksja każe upaść na kolano a może to tylko grzeszny ja powinienem ale to mnie zdziwiło Koloseum kolejne mekki przeżycie metro spóźnione bilet prawie przepadł ale wpuścili po czasie nawet uwagi nie czyniąc że był na inną godzinę mrowie ludzi na arenie na górze na dole turystyka na zaliczenie obowiązkowe selfie no brakowało tylko gladiatorów i imperatora z kciukiem w górę lub odwrotnie zwiedzanie igrzysk ruin jak pogorzeliska spalonej idei wielkiego państwa tu mała dygresja siedząc na San Siro w trakcie otwarcia IO. tych zimowych było fajnie finezyjnie ale te panie które kształcą się podróżując Normalnie żyć nie dały: turystki event-owe chcesz zobaczyć otwarcie a tu ci wbija z flagą Azjatka przed oczy i selfiak... no i właśnie za dużo tego typu ludzi się kształci w tych podróżach w metrze w Mediolanie Rzymie czy innym Napoli tłok to jest męczące ale wracając do Rzymu najlepsze są te piekarnie z dobrą kawą bardzo tanio warto wracać do Rzymu na Schody Hiszpańskie na te ulice z tym flairem i czymś nieulotnym a znamiennym da tego miejsca ale nie jedźcie tam bo mnie większość ludzi drażni jak pety niewyrzucane do kosza....!!! dobre wychowanie wraca na śniadanie palacz pety wrzuca do kosza taka etykieta!!! a kształci szkoła. non scholae, sed vitae discimus...- to motto kobiet które chcą otworzyć okno w pociągu w zachodniej Europie- TGV czy inna frecciabianca czy tam Argento lub inny ICE) non vitae , sed scholae discimus?
-
WOLNE Zmoczony w mrocznych szuwarach, oczekuje dźwięku kropli staczającej się ze szczytu drogowskazu, łączącego dwa światy cienką nicią niewidzialnej ręki, która niczym więcej niż perfidną lochą udającą ślepotę, co mierzy na skali, kto żyw a kto się na zawsze oddali. Źródło życia młotem wali dając szansę na wytrwanie. Wizją nimfy w srebrnej zbroi szara głowa rozpalona. Łudzi, kusi myśl natrętna by położyć się na tarczy, szepcze starczy…starczy…już starczy… Znaku brak. Znowu znęcam… Czekam w ciszy, tkwię w bezruchu, czekam… GRAHAMOZA
-
Szutrowa droga. Pył pod sandałem. Kałuża w deszcze snem niezbadanym. Mozolne równe skrzypienie koła. Na kole siadasz, kręcą się oba. Szutrowa droga łączy wieś z lasem. Rzekę z przystankiem, kwiaty z cmentarzem. Gdzie zbytni pośpiech rani kolana, w nic nie wybiegasz, lśni zadem łania. Oceniasz ciężar po zgrzycie żwiru. Kot się w nim tarza, poślizg, trucht kilku. Kto przypadkowym krokiem w nieznane, a pies do furtki, wiesz ciągle dalej.
-
Dziękuję @Poet Ka
-
@Berenika97 Dziękuję Ci za tak piękny komentarz:):)
-
co napędza wirującą Ziemię ?
Stracony odpowiedział(a) na Stracony utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@karenka dziękuję za nader przychylną refleksję i odbiór nastroju @Berenika97 mam takie chwile w których wątpię w sens istnienia poetów i ...dlatego tutaj zaglądam i widzę ludzi podobnych sobie. Bardzo dziękuję za odwiedziny! @Poet Ka @Leszek Piotr Laskowski dziękuję, że sam nie muszę tego czuć, że jest się z kim podzielić -
Droga Luizy
Waldemar_Talar_Talar odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Witaj - twój kolejny wiersz który nie nudzi - jestem na tak - Pzdr.wieczorowo. -
Czy kiedyś znudzi mnie pisanie wierszy
Stracony odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Myślę Waldku, że wiele wspólnych myśli tutaj na papier (ekran) przelewamy i się razem trzymamy :) pozdrawiam
-
Tematy
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne