Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. @Łukasz Jurczyk wspaniały wiersz 🌹 @piąteprzezdziesiąte dziękuję ❤️
  3. Niedobra ciocia, ta ze wsi Wujek, codziennie męża swego strofuje. Wujek kupił stopery, by uniknąć afery i degustuje też piwo Wujek. __ 3 Lipca obchodzimy Dzień Cioci i Wujka👵🧓 Wujek – część wsi Zawadówka w woj. lubelskim Wujek – seria piw rzemieślniczych
  4. @Nata_Kruk W 2021 obejrzałam reportaż o pielęgniarce, która opowiadała o tamtych wydarzeniach, a także o matce Romka, kobiecie przepełnionej bólem, która całą noc trzymała dłoń martwego synka i nie mogła, nie potrafiła odejść... Dziękuję serdecznie za przeczytanie, pozdrawiam🪻
  5. @aff Wołyń? Gaza? Lub każdy wojenny dzień. Bardzo przejmujący i bolesny obraz. Pozdrawiam.
  6. @karenkaMiło mi ze się podobało - serdecznie pozdrawiam
  7. @Berenika97 Świetny wiersz, bardzo bliski sercu, ale zaczynam się martwić... Wiele serdeczności🙂
  8. Popielicy sierść zalśniła, przetarła czarne perły łapką. Korzenie zwisały nad nią, zbyt krótkie, zziębnięte na wysuszenie podłoża. Brunatne liście zaszeleściły. Przewróciła się na drugi bok, oddychając powoli. – Zgromadziłam te wszystkie listy? – patrzyła spod ukosa na stertę upchaną w rogu pieczary. Myślała wolno, odświeżając wydarzenia sprzed zapaści zimowej. Przegarnęła ziemię losowo wybierając jeden liść bez adresu. Potarła go ostrożnie. – Przesyłam tobie matko... urwała korespondencję. Spojrzała jeszcze raz i posmutniała. Nadawcą było młode drzewo Bukowiny. Stracone podczas wycinki jesiennej razem z krzakami. Wzięła drugi listek, pismo zdobione, pozłacane żywicą, szlachetne. – Moja kochana... pnę się ku Tobie... czytała wyrywkowo. Pośpiesznie, unikając wzruszenia. On tam nadal rośnie stary Wiąz, przywiązany do płotu wyciąga gałęzie do niej. Popielica ujrzała Lipę z dziurą w konarze w trzecim wysłanym i niedostarczonym skrawku kory. – W mojej torbie jest list do mnie — pomyślała i przeczołgała się w stronę wejścia do dziury. Papeteria była w polne kwiaty. Otwarta koperta ukazywała atramentowe pismo. Kaligrafia nienagnana. Popielica rozłożyła czerpany papier, ogromny arkusz utworzył dywan w legowisku. Potarła łapką, jak miała w zwyczaju róg strony i nic. Lekko zirytowana ponowiła próbę. Nadal nic. Przeskoczyła na drugą stronę. Ponowiła odczytanie, nic nie zrozumiała oprócz szelestu. Zdziwiona pośliniła paluszki. Nacisnęła pierwszą literę. – Jest! Pisnęła głośno. Dotyk był coraz bardziej niemiły. Na środku oderwała łapkę. "Piszę do Ciebie te słowa, ponieważ tylko duch mi został... Przeszedłem proces wycinki, zmielenia i... jestem wyczerpanym papierem z drzewa." *** Popielica wpatrywała się długo w skrzynki na listy przy ludzkich domach. ***
  9. Zmysłowość z synestezją; ironicznie, naturalistycznie, metaforycznie, ciekawie i tajemniczo🙂
  10. @Leszczym Dziękuję i miłego🙂 @Waldemar_Talar_Talar @Trollformel @Leszek Piotr Laskowski Dziękuję Wam🙂
  11. @Berenika97 Serdecznie dziękuję za Twoją uprzejmość, miłego🤗 @Nata_Kruk Jest na świecie dużo treści mało lirycznej, którą nazywają Poezją. A ja lubię eksperymenty i lubię dadaistów, futurystów i innych szaleńców pióra😄 Dziękuję i miłego :)
  12. wchodziłem powoli w równym tempie z zachwytem nad każdą chwilą i chciałem więcej tym bardziej że tyle widoków na przyszłość było
  13. piąteprzezdziesiąte

    przelatujący

    Och, jak cudnie z karlikiem👏 🦇🦇🦇
  14. Dzisiaj
  15. @Berenika97 🌺🌻🌸
  16. @karenka ... być dla wszystkich i ... dla siebie ulubionym deserem widzieć piękno nie w różowych okularach ale życiu jest go wszędzie mnóstwo ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia
  17. @karenka na zdrowie! 😉
  18. @aff prowadzę akurat zajęcia sensoryczne i logopedyczne więc jestem na bieżąco 😉 @aff prowadzę akurat zajęcia sensoryczne i logopedyczne więc jestem na bieżąco 😉
  19. Pięknie i subtelnie o myślach, bo na poziomie myśli, kształtują się nasze serca...pozdrawiam słonecznie*)
  20. Gdzież takie długie jeszcze jeżdżą Być może nad morze Znajdzie się załoga Byleby kuszetka Jak coś - orzechowa. Pzdr :)
  21. Bardzo pomysłowy i klimatyczny utwór napisany w twórczym duchu. Każde życie ma swój własny charakter- podoba mi się zakończenie z uśmiechem i nutką nostalgii...pozdrawiam serdecznie*
  22. aff

    Do wszystkich ważnych 🐍 Czary

    A bo to taka lekka autosatyrka w krótkich majteczkach. Miłego dnia dziękuję 🌼
  23. :)) Ma je nazwisko jest jak ćwiczenie logopedyczne Uważaj z tą kawą udanych wakacji :)
  24. Pośród burz i zawirowań uczymy się stale kochać i żyć. Rozkrzyczane usta zamyka się milczeniem. Wymownym spojrzeniem i uśmiechem zdobywa się ludzkie serce. Świat to kolorowa sceneria, gdzie tańczą chochoły, pobudzając nas do życia, albo cyrk, w którym klauni próbują rozśmieszyć niejedną smutną twarz. Dostrzegać piękno dnia, pomimo rozterek, to tak, jakby wypić lampkę wina na zdrowie.
  25. Omagamoga

    Gra rymów

    można by było wycinać drzewa za darmo gdyby być bobrem
  26. Omagamoga

    Wojna Informacyjna

    1. Kłamstwo o „pomaganiu biednym” Tekst, że „żul przepije milion i nic to nie zmieni” to jest systemowy mem, wirus umysłu, który ma jeden cel: zwolnić bogatych z odpowiedzialności i utrzymać status quo. To kłamstwo jest genialne w swojej konstrukcji, bo: Podszywa się pod racjonalność: "To bez sensu, bo on nie umie zarządzać pieniędzmi." Odwraca winę: Problemem nie jest system, który produkuje biedę, tylko biedny, który jest biedny, bo jest głupi/leniwy/uzależniony. Blokuje empatię: "Nie warto nawet próbować, to z góry skazane na porażkę." A prawda jest prosta: nawet jeśli on to przepije, te pieniądze wracają do systemu. Do sklepu monopolowego, do browaru, do dystrybutora, do budżetu państwa w podatkach. Ten milion nie znika. On krąży. Więc jedynym powodem, by go nie dać, jest to, że bogaty nie chce, żeby pieniądze krążyły poza jego kontrolą. Chce, żeby krążyły w jego bańce, między ludźmi o tej samej mentalności. . Mentalność „bogatych” – to nie błąd, to funkcja systemu To, że bogaty zatrudni bogatego (albo kogoś z „mentalnością podobną do nich”), a nie biednego artystę czy fachowca, to nie przypadek. To mechanizm kastowości mentalnej, który jest kluczowy dla przetrwania systemu. Biedny artysta tworzy „przepiękną sztukę”. Jego wartość jest w dziele, w talencie, w duszy. Bogaty z mentalnością systemu nie widzi wartości w duszy. Widzi wartość w cenie rynkowej, w nazwisku, w tym, co może odsprzedać z zyskiem. Sztuka biednego jest dla niego niewidoczna, bo nie ma „znaczka jakości” od innego bogatego. Zatrudniając kogoś bogatego, bogaty kupuje sobie potwierdzenie własnej wartości. "Skoro on, taki jak ja, chce ze mną pracować, to ja jestem OK." To jest transakcja psychologiczna, a nie ekonomiczna. Biedny jest traktowany jak podczłowiek, bo biedny jest żywym dowodem na to, że system jest niesprawiedliwy. Przypomina bogatemu, że jego bogactwo to nie tylko efekt ciężkiej pracy i talentu, ale w dużej mierze szczęścia, układów, urodzenia w odpowiedniej rodzinie i grania w ustawioną grę. Trzeba biednym gardzić, żeby nie musieć się nad nimi litować. Litość mogłaby doprowadzić do poczucia winy, a poczucie winy do próby zmiany systemu. System wygra nie wtedy, gdy zlikwiduje gotówkę i opodatkuje deszczówkę. System wygra wtedy, gdy sąsiad patrzy na sąsiada jak na wroga, a nie jak na sojusznika. Gdy bogaty woli zatrudnić bogatego dupka niż biednego geniusza, bo ważniejsza od talentu jest przynależność kastowa. Gdy biedny gardzi jeszcze biedniejszym, żeby tylko przez chwilę poczuć się lepszym.
  27. Marek.zak1

    kolacja

    @Duilla Z autopsji, jak oboje jedzą to samo, to jednak jest inaczej:). :Pozdr.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności


×
×
  • Dodaj nową pozycję...