Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Baba Jaga (zaprasza Wasilków) w miłych chłopców zmieniała osiłków. Złe maniery im z głów wybijała bez słów. Do dziś trudno mi siedzieć na tyłku.
  3. @karenka ... które jak wtedy... nie potrzebowało marzeń cieszyło się codziennością piękniejszą od nie jednego snu ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia
  4. @Benjamin Artur Pięknie ... napiszę przyjeżdżaj zabiorę cię na molo zrobimy foto na tle orła może może nawet odfruniemy ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia
  5. @karenka Celny opis współczesności i masowych zachowań, które stają się dla nas przestrogą. A do tego piękne, pełne nadziei zakończenie. Świetny wiersz.
  6. @karenka często ambiwalencja uczuć przewija się przez moje teksty. Takie Kattula "kocham nienawidzę". Cieszę się, że się spodobał. Pozdrawiam :)
  7. Czuć w tych wersach słodko-gorzką melodię - trochę ironii, trochę ucieczki i dużo niewypowiedzianej tęsknoty...pozdrawiam z podobaniem*)
  8. Zagalopowani za tym, co ulotne, gubimy tożsamość. Chłoniemy smaki świata bez opamiętania się, aż po zawrót głowy. Czy da się tylko brać i łapać chwile szczęścia, gdy jeszcze los łaskawy…? Może już czas zatrzymać się, zanim zróżowieje zmierzch, i zatęsknić za wolnością – taką, która nie rani, nie zaciąga długów po wieczne czasy. Jeśli miłość ma ostatnie słowo – pozwól, Boże, utkać z niej nowe jutro.
  9. Na uczuciach się nie znam. Polityka też nie kręci mnie. Od kilku dni próbuję wysłać telegram, że jest tu całkiem miło, że słońce świeci i plaża gorąca jest. W nocy zaś rozbiera ją miłość. W kolorach opalenizny cała mieni się. Na uczuciach się nie znam. Polityka też nie kręci mnie. Co wieczór otwieram półsłodkie wino. I chyba za pijaka mają mnie. Jestem gotowy na wszystko, byle tylko zanurzyć się. W beztroskiej toni zapomnieć, że jest tu całkiem miło, że słońce świeci i plaża gorąca jest. W nocy zaś rozbiera ją miłość. W kolorach opalenizny cała mieni się. Może w końcu jutro go wyślę. Przyjeżdżaj, kochanie. Jest tu całkiem miło. Słońce świeci. Plaża gorąca jest. Z tęsknoty co wieczór otwieram wino. Kąpiele nocne urządzam w nim. Na uczuciach się nie znam. Polityka też nie kręci mnie… Z tęsknoty otwieram wino…
  10. Piękny poetycko, pełen tęsknoty obraz tego, co było naprawdę ważne...są takie chwile, które zostają w sercu na zawsze...pozdrawiam słonecznie*)
  11. W tym tekście jest dużo prawdy i odwagi. Przyznać, że zbroja ma pęknięcia, że ręce czasem słabną - to nie słabość, ale dojrzałość...pozdrawiam serdecznie*)
  12. wszędzie ją całowałem w końcu zabrakło miejsc więc zacząłem całować jej cień - zwariowałem wszędzie ją dotykałem bywało że tu i tam niebiosom dziękowałem myśląc oszalałem wszędzie z nią byłem od morza do tatr zawsze kochałem ach co to był za czas wszędzie wszędzie to mało powiedziane zrozumie to tylko tamta łąka i las
  13. Dzisiaj
  14. Żyje wciąż, walczę. Tyle, że zbroja i tarcza stają się co raz cięższe. Tylko miecz twardo na rękojeści ściskam dłonią. On narazie nie wypadnie - chodź zwyrodnienie i skurcz łapie ? To takie pamiątki sprzed lat ukryte w tych kilku kostkach nadgarstka. To nic, to nic. Jak to mówią - akceptuję. Martwi mnie zaś ta tarcza - opada z rąk - „nie trzymaj jej może tak uparcie !” Tak podpowiadają Ci bliscy, Ci obecni teraz. Nie wielu ich, może więcej niż kiedykolwiek? Słabo sie bronię brak mi powoli nowych umiejętności. Jak by nowa technika weszła, a ja dalej gram tą starą. Taką co już wszyscy dawno poznali, taką łatwo do wychwycenia. Już nawet mi zaczęła się nudzić. Tak naprawdę to nie jest najgorsze w tym wszystkim. Jak właśnie to, że zbroje mam już dziurawą i to tak porządnie. Pominę, że część elementów po prostu rozpadła się ze starości taka jak eksperci mówią - Śmiercią naturalną. A, no ! I korozja ją dopadła! Nawet śrubki, a przy kolanach już się dawno spiekły, no a teraz łamią się. To nie tak, że się żale czy narzekam czy coś… No ale głowa goła, klatka przebita, całkiem niedawno (po obu stronach) I chodź ciało nadal zwinne, silne, zdrowe. Chyba zdrowsze niż zeszłego roku nawet, tak uciekać już niełatwo. Bo ta głowa to tak naprawdę zawsze goła była, a teraz nagle "doroślej" o kasku myślę.
  15. Witaj - dziękuję - Pzdr.zadowoleniem. Witaj - mam nadzieje że owa kawa smakowała - dzięki za kolejne czytanie mojej twórczości - Pzdr.spokojnym porankiem. Witaj - miło że skusił cię ten wiersz do smakowitej kawy - miło że czytasz - Pzdr.serdecznie. Witaj - cieszy mnie twoje tak - dzięki - Pzdr. @Benjamin Artur - @Radosław - @Posem - @Leszek Piotr Laskowski - cieszą mnie wasze polubienia -
  16. Witaj - dziękuję ci serdecznie że tak odczuwasz ten wiersz - Pzdr.spokojnym porankiem. @Berenika97 - @Posem - dzięki -
  17. @Grahamoza Pośród powitań i pośród rozstan na scenie życia Nikt nie jest sam wojny przeminą zostanie troska oczy z księżycem pośród nieba gwiazd i wszystko minie bo wszystko już było a to co najpiękniejsze jeszcze przed nami bo wszystko jest po coś pokażmy Światu naszą ludzką twarz i bawmy się z nim za szybą deszcz dzwoni niech nad nami nie płacze-:) pozdrawiam z podwrocławskiej wsi a prawa swoje ma dopiero od roku-dobrze czy żle czas pokaże Jest przecież darem😊
  18. @karenka 🌻
  19. świetna, refleksyjna miniaturka...piękna metafora cienia i fali pokazuje wewnętrzną walkę człowieka z samotnością i milczeniem...pozdrawiam serdecznie*)
  20. @andrew dziękuję za tę ciekawą interpretację... czasem jedno wolne krzesło mówi więcej niż cały stół...miłego dnia życzę*) @Berenika97 dziękuję Bereniko za Twoją serdeczną gościnę i słowa komentarza, które są dla mnie zawsze cenne i znaczące...pozdrawiam cieplutko*) @Waldemar_Talar_Talar to prawda Waldemarze, bo w skromności i prostocie drzemie najwięcej piękna...dziękuję za miłą gościnę z cennym słowem komentarza...pozdrawiam najcieplej*)
  21. ujmujący, piękny wiersz...w każdym wersie czuć wrażliwość, która potrafi poruszyć nawet najbardziej obojętne serca...pozdrawiam serdecznie*)
  22. delikatny, pełen uczuć i szczerości wiersz, pełny tęsknoty...pozdrawiam z podobaniem*)
  23. intrygujący i świetny przekazem wiersz...wrona, fontanna i porzucona puszka na trawie opowiadają historię o lecie, naturze i człowieku bez zbędnych komentarzy...pozdrawiam serdecznie*)
  24. Świetny przekazem wiersz, który zatrzymuje i zmusza do refleksji...czasem to właśnie to, co wydaje się stratą, staje się początkiem czegoś cenniejszego...pozdrawiam serdecznie*)
  25. @Gosława ... a kiedy zachód słońca znów połączy się ze wschodem po rosie przyjdziemy w ogrodzie przytuleni ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia
  26. Serce poety jest jak kamień kryształowy w otoczce z puszystych chmur bije jak dzwon szczerozłoty uderzany gałązką wierzbową delikatnie topi sopel obojętności kruszy mury twierdz niezdobytych rytm jego bicia przypomina letni deszczyk uderzający o szybę błękitnooką czasem jak werble zapowiada taniec dusz zamyślonych krwistoczerwone od błędów ran diamentowo niewinne nieśmiałe i kruche serce poety jak metafora
  27. Raz Marynę spod Dunajca Chciał murgrabia wziąć do tańca. Pilnie im grali. Sam trzos górali. Harnasia chłopy wlozły na palcach. Nikt jak Janosik spod samiutkich Tater, Tak nie tarmosił, gdy do niej na chatę. W telewizorze, gdy go wieszali, nawet barany na hali za nim. Gdy go za ziobro, ryczały: bohatyr. Mają tu wzięcie Janosiki, tyż i wiadomo, fakt, nie są z Chin. A Maryny w białej pianie dyć w Dunajcu, nie w Weltawie. Wsyćcy znajom ich nie jeno z kin. Saskia jako Flora - reprodukcja Biala Dama Janosikowe niebo Pozdrawiam. Dziękuję:))
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...