Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. hehehehe

    Annie żona da gaz,

    Anny Rataj u wuja ta rynna?
  3. hehehehe

    As a hulaka ...

    As: A hulakom starka! Zza krat smok, Alu, hasa
  4. Mało! W ukrywane lale na wyrku wołam
  5. Ma wikt i Noe. Mordor! Od Romeo nitki wam
  6. z przytupem, bo pewnie dla niego nie liczy się Kasia, ale to co przy kasie - smutne ale prawdziwe
  7. Dzisiaj
  8. Ezra dopada i sąsiada po darze
  9. hehehehe

    A Noel i czci Leona

    A Noel: A nuże, jeżu, na Leona!
  10. Muszę to zobaczyć na własne oczy Wiem że zaboli - może tego chciałam ? Nie zasnę pewnie wcale tej nocy Bo ktoś dotyka sobą Twego ciała To nie jest opowieść byłej partnerki Co się pogodzić nie może z rozstaniem Raczej to smutnej są duszy rozterki Co wie że szansy swej nie dostanie Kiedy spojrzałam na wasze zdjęcie Serce mi jakoś szybciej zabiło I nie rozumiem się sama w tej męce bo jak tęsknić za czymś co nigdy nie było Gdy ja w kieliszku łzy mieszam z winem W samotnym łóżku o trzeciej trzydzieści Ty pewnie właśnie zasypiasz przy innej Pewnie Twe ciało innej ciało pieści Życzyłam Tobie wszystkiego dobrego szczerze myślałam że tak przecież będzie Dzisiaj przeklinam swoje wielkie ego Próbując zobaczyć Twoje oczy wszędzie Gdzieś w mojej głowie jesteśmy razem byłbyś szczęśliwy - ale to głupie Wstyd mi jest nawet że tak sobie marzę bo wiem że naprawdę to Ty masz mnie w dupie
  11. @Poet Ka ... to jak San Francisco lecz nie to ściernisko Królewna teraz w Pobierowie w salonie na odnowie na morze spogląda Królewicza wygląda hotel jak okręt olbrzymi nie jest z tej krainy ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia
  12. nie wiem dlaczego, ale pasuje mi tu dowcip pijany malarz staje przed lustrem komentując je jak obraz nie wiem czyje to płótno, ale kogoś sławnego hymm, tak właśnie mają się sprawy codzienne, widzimy co chcemy widzieć lub to co jest czyli codzienność
  13. @.KOBIETA. Och nie, nie tak, M. :-) To jest wiersz O TOBIE. Wywołujesz burze w głowach (hormonach) mężczyzn ze swojego otoczenia charakterem i nieprzeciętną, podobno, urodą (nie w moim typie). Jeśli się nie zmienisz, będziesz wielokrotnie porzucana i raniona. Tak odczytuj ten wiersz. Ja nie aspiruję do Ciebie :-) tylko się o Ciebie martwię, nie chcę, żebyś sobie zrobiła krzywdę. Obawiałbym się nawet Ciebie adoptować :-)
  14. a gdy nadejdzie Śądu czas i stanę u stóp tronu pokłonię ja się Panu w pas i rzeknę bez pardonu rozkoszy rajskich nie chcę znać ni wiedzieć gdzie się kryją lecz tam mnie panie Boże wsadź gdzie piją gdzie piją gdzie piją kolapsy grawitacyjne pochłaniają jony jak ukwiały chlorek sodu galaktyka wiruje i pszczoły zbierają więcej miodu to wiosna radosna sprawia że piwo lepiej smakuje... a kucharz w kuchni polowej grochówkę wojskową gotuje !
  15. zazdroszczę, bo nie mam, snów o których można tak pisać, wiem, mogą być męczące kiedyś miewałem sny nazywają odbiciem duszy jeśli to prawda, to pokazuje czego nie pragnie, dwoistość człowieka jest męcząca, ciągle musi się zmagać sam ze sobą, a ma tyle innych problemów patrząc z perspektywy na takie utwory, zastanawiam się jak AI poradzi sobie z psychiką ludzką, gdzieś jest baza danych w której to wszystko się kisi Pozdrawiam
  16. Moim zdaniem autor nie ujmuje tu obłędu jako coś szkodliwego (chyba że dla samego PLa) ale jako rezygnację powodującą rozkład dnia codziennego i przygaszenie spowodowane brakiem drugiej osoby, w sensie rozkładu jest to obłęd, w sensie pożycia tylko rezygnacja. Głębokie przeżywanie utraty, aż do małego stop, gdzie sam nie daje akceptacji takiemu porządkowi rzeczy. Autor pokazuje tu ludzki wymiar tragedii osamotnienia, równie dobrze mógłby zamiast łózka, użyć wyspy jak w Robinsonie Crusoe. Obie postacie mają wspólny charakter, człowiek bijący się samotnie z myślami ociera się o utratę zmysłów. Pozdrawiam.
  17. Wczoraj
  18. @Jacek_Suchowiczteż tak wielokrotnie mam, że już nie poprawiam...
  19. Link do piosenki: Odchodzę – może kiedyś wspomnę Że nie było jak chciałem – trudno Wiem, że nigdy nie zapomnę Z Tobą nie było mi nudno Zbyt dużo dzieli – różne nasze światy Zbyt dużo zgrzytów pomiędzy nami Wiersz na koniec. A kwiaty? Z pocałunkami… Dzisiaj gasnę cicho, w smutku Zapominam powolutku Odchodzę – bez szczypty żalu Bez złudzeń, bez cierpienia Odchodzę od Ciebie pomału Bez duszy swędzenia A rozkosz, spotkania nasze? Już nie dumam nad nimi I strumień ciszy w sobie gaszę Złudzeniami czyimi? Dzisiaj gasnę cicho, w smutku Zapominam powolutku Odchodzę – sam łóżko zaścielam Tam gdzie nie ma już Ciebie Sen w zagęszczeniu powielam I zasypiam jak księżyc na niebie Rano budzę się drżący i cichy Bez śpiewu, zapachu Twojego Zostały jeszcze rozrzucone ciuchy Nie sprzątam ich – dlaczego? Dzisiaj gasnę cicho, w smutku Zapominam powolutku Myślami od Ciebie odchodzę Na nic więcej się nie zgodzę
  20. @Berenika97nie zawsze jest to pleonazm czyli fakt autentyczny, akuratny wydał mi się taki zestaw sceny, chcąc prastarymi dywagacjami o poetach poprowadzić wraz z AI porównawcze teksty. Jakoś nikt nie zwrócił uwagi na dwie wersje, a bardziej na scenę i aktorów. Nie mam żadnego stosunku do tego czy rzeczywiście jest to prawda, zresztą ona zawsze leży po środku. Osobiście ciekawe wnioski dla mnie wynikają z tego faktu. Autentyczne bo widz bierze w nich udział. Dziękuję i pozdrawiam.
  21. @LessLove z dedykacją dla mnie ? 🫣 dlaczego Ty mi to robisz @LessLove ? 🫣🫣🫣 Wiadomo, że nie dla Ciebie :) nie dałbyś sobie ze mną rady ! Będę płakać ! 🫣
  22. @Robert Witold Gorzkowski, chyba już drugi raz polubiłeś jeden z odcinków "Przygody z moją idealną żoną", ale jeszcze nie komentowałeś tego cyklu opowiadań. Czy mogę zatem zapytać, co ci się podoba w tej historii?
  23. @Gosława
  24. królewna i wieża widzę tam chatkę z okiennicami, baśniową wieżę, i pulsujące nocą miasto żeby to było miasto, którego zapowiedź pojawiła się na początku, wieża i obiekt techniczny neony z lat 80 osiągają prędkość światła na współczesnych plafonach jest baśniowość i nastrój czarująco urbanistyczny
  25. @.KOBIETA. To piękny wiersz, K. i doskonale napisany.
  26. Tyś ładna kobieta, lecz dla mnie już nie ta Chodź ruszasz się ładnie I w tańcu i w wannie Tak ładna przykładnie Lecz w sumie… nie dla mnie bo powiem dosadnie: Nie kocham cię snadnie* /Refren w piosence/ Więc żegnaj, bądź zdrowa Wciąż tak kolorowa Jak dla mnie, tak po mnie I nie martw się o mnie Ty wybacz mi, nie płacz Lecz szukaj innego Na twoje karesy Bardziej zachłannego Lub bardziej wiernego Bo dla mnie to stresy Te twoje karesy Za cenę niewoli Humory - potwory Mieszkają w twej główce I karmią i szarpią Do zbyt późnej pory Naszego bliskiego Byłego już związku Uciechy „na krechy” Bez dusz obowiązku Bo znam cię i znałem Lecz kiedy cię brałem Ty byłaś mi inna, Tak lekko-dziecinna A ja już dojrzałem Do gustów snadź różnych I tonów lirycznych tych mniej egzotycznych Jak ja też, o ciebie. Jak ja o ciebie. Spotkamy się w niebie… jeszcze raz /*snadnie - bez trudu, bez wysiłku/
  27. @Alicja_Wysocka dziękuję bardzo i przesyłam pozdrowienia z nocnego Mousehole :)
  28. @Máire Tu wszystko pachnie: – solą – wilgotnym drewnem – herbatą po zimnym powrocie – i ciałem zmęczonym wodą najpiękniejsze jest to napięcie: ona Syrena, chce zostać ale nie może Nie przez dramat, nie przez zakaz - tylko przez swoją naturę. To jest dobre, piękne, wiesz? I teraz jak cicha fala jeszcze chwilę kołysze.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności


×
×
  • Dodaj nową pozycję...