Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Pozwól mi zagrać w twoim filmie jako aktor pierwszoplanowy gdzie wybuchną uczucia namiętne łącząc serca na planie filmowym zagramy przed kamerami dusz licząc na miłości nagrodę bez wstydu razem autentyczni z ekranowym pocałunkiem improwizując bez scenariusza niech miłość będzie reżyserem a nasze ciała jak dwa ubrania stworzone dla siebie na miarę pozwól mi zagrać w twoim filmie
-
@Poet Ka ... malarstwo poezja rzeźba ... sztuka dziś ... bardzo wstydliwa nie tylko rzeczywistość sobą zakrywa im mniej pokaże tym ją szybciej stawiają na ołtarze ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia
-
Gortatów dom wakacji. - 5
Leszek Piotr Laskowski opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
„Gortatów – dom wakacji” – 5 Do tej obory garaż był dobudowany. Stał tam motocykl „Jawa”, rzadko używany. Często, jak nikt nie widział, to na nim siadałem i po całym świecie sobie podróżowałem. Pędziłem drogami, czasem nawet latałem. Kulę ziemską chyba sto razy objechałem. Przez świat mnie prowadziły stare okulary, które upiększały mego świata rozmiary. Zakurzony, stary kask na głowę wkładałem, odgłos silnika wargami wytwarzałem. I ruszałem z piskiem opon, na jednym kole, w trasę po tym naszym, ziemskim całym padole. Zwiedziłem świata kawał tymi podróżami. Wakacje w marzeniach, z zamkniętymi oczami. Motocykl stał zepsuty z jakiejś tam przyczyny, ale ze mną objeżdżał świat w ciągu godziny. Świat, który zwiedzałem, był inny od naszego. Nie wiedzieć dlaczego, widziałem go lepszego. Był słodko-kolorowy, ludzie lepiej się mieli, byli uprzejmi, uśmiechnięci i weseli. Kiedy padał deszcz, na motorze się bawiłem, albo też na strych dużego domu wchodziłem. Do gołębi się wspinałem, aż na piętro trzecie, bo wszędzie mnie nosiło tam, z tych nudów przecież. Dom był wysoki, a schodów już tam nie było, więc na ten poziom po drabinie się wchodziło. Tam były gołębie i gołębie pisklęta. Gołębnik bardzo wielki, na całości piętra. I znów były tam półki i gniazd niezliczenie, i przepięknych gołębi całe zatrzęsienie. Były te bojące się, co na jajkach siedziały, i te, które pisklęta sobą zastawiały. Wchodziłem tam często, kiedy deszcze padały. Gołębie na zewnątrz wtedy nie uciekały. A było ich tak dużo, jak w mrowisku mrówek, siedziały i dbały o swój cały przychówek. Niektóre dotknąć piskląt swoich pozwalały, inne mnie odważnie skrzydłami przeganiały. Nieraz na ubraniu kupami mnie zbrudziły, nie żeby ze złości – po prostu się załatwiły. A tych kupich łajenek było wszędzie pełno, na podłodze warstwa – z pół metra na pewno! I ten zapach tak dziwny, nawet nie śmierdzący, w nosie jakby szczypiący, a w oczach kłujący. Po tym, jak się wyszło na powietrze świeże, to aż tchu brakowało w świeżości plenerze. I nikt nic nie tłumaczył, co i jak, i dlaczego. Przeżycia te pamiętam do dnia dzisiejszego. – cdn. Leszek Piotr Laskowski. -
Ładnie namalowane słowem 🙂
-
@Charismafilos tam to już zahacza o wieśniarstwo 🙂
-
Zanim wróci szary dzień Chciałbym z tobą ruszyć w noc, Mocno skryć cię w swych ramionach, Gdzie cisza splata sny z gwiazdami, A czas zastyga między nami. By nikt nie ujrzał naszych cieni, By chwili nie zakłócił szept. Niech świat zostanie gdzieś za nami, Tam, gdzie codzienność gubi bieg. Niech ranek zapomni, że ma przyjść, A słońce stanie na skraju nieba. Kto cichy azyl znajdzie ten, Temu już więcej nie potrzeba. Za tą magiczną kurtyną nocy, Gdzie nie ma pośpiechu i trosk, Są tylko nasze zakochane oczy I cichy rytm bijących serc. Mrok rozświetli gwiezdny pył, A wiatr poniesie czułe słowa. W tym uścisku ujarzmimy czas, W którym każda chwila rodzi się od nowa. Bo choćby jutro wróciły cienie I szary ranek przywitał chłodem, Zostanie w nas to jedno spojrzenie, Co będzie naszym wiecznym ogrodem. Z tobą chcę zgubić granice świata, Zamknąć dzień za nami bez żalu I trwać tak cicho, nie pytając o jutro, Tą jedną nocą, pełną czaru. Tadeusz KOCH
-
@Mitylene oj tak, nie chce się wyjść:)
-
Morze się do mnie uśmiecha
violetta odpowiedział(a) na Mitylene utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Mitylene o lubię, oglądać wybrzeża, skały, roślinność, wiatr jak wieje w oczy i rozpoznawać jaki jest :) -
@violetta szmaragdowe wody mają to do siebie, że trzymają człowieka za ręce i nie chcą puścić:) Nie pozostaje nic innego jak tylko aię w nie zanurzyć:)
-
Morze się do mnie uśmiecha
Charismafilos odpowiedział(a) na Mitylene utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Mitylene to ja umieszczam to ciemnym grudniowym bezsłonecznym jeszcze świtem 🙂 -
@Gosława ja tam nie widzę jednoznacznego rodzaju żeńskiego... jakby nie było podpisane to rodzaj chłopski też mógłby być.
-
@marekg już widzę oczami wyobraźni ten obraz przyrody w kolorze sepii, otulony mgłą, a na pierwszym planie te wędrujące ptaki w tle lasu...Pięknie!
-
Morze się do mnie uśmiecha
Mitylene odpowiedział(a) na Mitylene utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@violetta dokładnie:) -
Morze się do mnie uśmiecha
violetta odpowiedział(a) na Mitylene utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Mitylene mamy wspomnienia:) trzeba po prostu sobie jeździć :) -
Morze się do mnie uśmiecha
Mitylene odpowiedział(a) na Mitylene utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Poet Ka cieszę się, że dostrzegłaś ten cytat- tak to z Paulo Coelho- tylko , że tam działo się nad brzegiem rzeki...Pozdrawiam:) @Charismafilos pora dnia właściwie nie ma tutaj znaczenia, bo lubię morze we wszystkich odsłonach. Zdjęcie pod wierszem to tylko luźna interpretacja i niekoniecznie musi współgrać z motywem przewodnim wiersza. Niech wyobraźnia gra tu "pierwsze skrzypce":) @Gosława dziękuję za miłe słowa. Jeśli udało mi się przemycić choć kroplę nostalgii to na plus i fajnie, że ktoś ją dostrzegł. Pozdrawiam serdecznie :) @violetta właściwie teraz daleko od morza jestem , ale wyobraźnia lubi wybierać miejsce tam gdzie człowiek czuje się komfortowo:) Pozdrowionka :) -
Jeśli wierzymy sny się spełniają
andrew opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
to niewiarygodne znajdowałem się daleko od ziemi na jednej z milszych galaktyk nie zamierzałem tutaj przybywać miałem całkiem inne plany siła wyższa czy jak to nazywaliśmy na ziemi opatrzność mnie tutaj skierowala poczułem w pewnym momencie że muszę zboczyć z trasy nic nie ucieknie co przeznaczone ... zaraz po zmaterializowaniu się zobaczyłem tłum zbierający się koło łuku triumfalnego niezbyt interesowało mnie to zbiegowisko ani powód ale podszedłem bliżej już z daleka zobaczyłem JĄ od dawna mam JEJ obraz w sobie ale dziś to niemożliwe miliony kilometrów miliony galaktyk czy prawdopodobieństwo na to by pozwoliło tak to ONA koniec samotności koniec wolności tyle na NIĄ czekałem jeśli tak wygląda szczęście to ja jestem … ❤️ warto czekać marzyć nie wszystko musi mieć plan 7.2026 andrew Sobota, już weekend-
1
-
Morze się do mnie uśmiecha
violetta odpowiedział(a) na Mitylene utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Mitylene teraz to już blisko morza, śliczne. -
Morze się do mnie uśmiecha
Gosława odpowiedział(a) na Mitylene utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Bardzo mi się ten wiersz podoba Jest cichy delikatny łagodny i taki kobieco nostalgiczny -
Za Dawidem Też myślę że pytania są w punkt
- Dzisiaj
-
@Charismafilos hahaha rodzaj żeński (jeszcze) @Mitylene lubię bardzo pisać smutne wiersze W sumie to chyba tylko takie piszę Dziękuję serdecznie za czytanie 🙂
-
po sezonie
violetta odpowiedział(a) na Gumiś Zjedlińska utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Gumiś Zjedlińska odwracam uwagę, nigdy nie jesteśmy sami, jest od tego kochany Jezus:) -
Kawon mu i do Puław Odo słał. Sodował u podium Nowak
-
@Gosława ładne, takie... osobiste w w 1. os. l. poj.
-
liczysz?
Charismafilos odpowiedział(a) na Achilles_Rasti utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Achilles_Rasti dobre pytanie zadajesz...
-
Tematy
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne