Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. @Stukacz Zamiłowanie do poezji zostaje w Tobie, największą nagrodą jest reakcja czytelnika - nie żadna kasa, bo poeci to raczej biedni ludzie. Zamiast kwiatów, przynoszą wiersz dziewczynie. Winszuję spotkania z czytelnikami :) Tak, konwalie były ślubne, pomimo wszystkiego, wciąż są piękne, maleńkie, delikatne, krótko żyją, bo tylko w maju. Zniewalająco pachną i skutecznie mnie tumanią :)
  3. @Aleksander Hoorn Ok, to może tak: Zamiatam Na parapecie albo wysoko, w kołysce z patyczków, rodzi się życie. Muchy krążą w kagańcach. Nie napiszę o tym – po co brudzić wiosnę.
  4. Aleksander Hoorn

    Haiku

    @Waldemar_Talar_TalarZawsze byłem przekonany, że haiku to Twoja mocna strona. Ta druga mini "wymiata". Gdyby Ci się udało 80% "filozofowania" zastąpić w Twoich wierszach (w większości z nich) obrazami tak wysokiej próby, jak powyższe, mógłbyś wspiąć się bardzo wysoko. Z pogórza, powiedzmy, na regiel górny ;) AH
  5. @Aleksander Hoorn akurat nie jadłam jajka, chociaz bardzo lubię, ale ok. Czyli nie jest lepiej?
  6. @Alicja_Wysocka Alu. to jest bardzo uwaxne odczytanie. jest w tym dokładnie to napiecie które mnie interesowało. między bliskoscią a przekroczeniem . gdzie "ja’ przestaje być szczelne, ale nie znika tylko zmienia swój ciężar.. Alu. odczytałaś mój wiersz bardzo dobrze:) bardzo dziękuję:) @Omagamoga serdeczne dzięki za dociekliwość:) cenny walor:) @Aleksander Hoorn bardzo życzliwy komentarz. dziękuję za tak uwazne i wielowarstwowe odczytanie. szczególnie bliski jest mi trop bezimiennosci jako powrotu do czegoś pierwotnego . choć widzę to mniej jako ‘bycie wszystkim’, a bardziej jako moment zawieszenia formy zanim na nowo się określi. cieszę się tez, że zwróciłes uwagę na rytm bo on, oddech był tu dla mnie ważny . i dzięki za tę koncową uwagę chyba rzeczywiście uczę się większej dyscypliny chociaż broń Boże nie chcę odchodzić od swojej autorskiej mataforyki:) bardzo dziękuję za świetny komentarz:)
  7. Omagamoga

    Gra w skojarzenia. :)

    tobołki i miano
  8. Tak to jest, kiedy zamiast zjeść solidne śniadanie, siada się z samego rana do pisania poezji :) Lepsze jest wrogiem dobrego.
  9. Morze, plaża, słońce, Ty i ja. Rozpalamy ciała, rozpalamy serca. Niech zapłonie wakacyjna miłość, Niech płomienie sięgną nieba. Miłość rozkwita niczym wiosenne kwiaty, Gorąco od słońca i od nas samych. Przy tym żarze i smoki by uległy, Ciepło z nieba, miłość gorąca z naszych serc. Topimy lodowe góry naszą namiętnością, Miłość rośnie, a wraz z nią nasza rodzina. Z serca dajemy to, co najcenniejsze, Kreśląc wspomnienie zakończone pięknem lata. Lovej . 2026-04-23 Inspiracja . Wakacyjna miłość
  10. @andrewJak ja bym chciał się do tego doczepić! Że taki banalny obrazek, że to wszystko już było (w poezji): cisza, kwiaty, świt, zmierzch, ptaki. Coś jednak ten wiersz wyróżnia. Chociażby ukryta w powyższej metaforze spokojna mądrość osoby świadomej swojej mocy, która nie trwoni energii na rzeczy niepotrzebne i potrafi zapanować nad swoim wewnętrznym chaosem. Tym samym dokonuje wyboru tylko tego, co służy rozwojowi i wzrostowi. Odkrycie wagi słów implikuje rozwagę w ich używaniu. Świadomość związków przyczynowo-skutkowych prowadzi do konstatacji, że nie można tracić z oczu dalszej perspektywy, niż przygodna, nawet najbardziej fascynująca tymczasowość. Zabawa ze słońcem nie jest płochością. Nadajesz jej rangę akceptacji świata, pozbawionej projektowania na niego swoich cieni; staje się przemyślanym oddaniem się w ręce naturalności i niezmąconej szumem emocjonalnych dygotów pogody ducha. AH
  11. @Aleksander Hoorn kombinować dalej? @Aleksander Hoorn np. tak Wysoko W kołysce z patyczków Rodzi się życie Jem jako na twardo Już nie
  12. @APM Właśnie to. Dobrze kombinujesz.
  13. @MigrenaTwój tekst zawiera w sobie odwagę podmiotu, który nie waha się przed eksploracją przestrzeni, gdzie uwolniona zostaje prawdziwa siła witalna. Namiętność nie musi się nigdzie ukrywać, gdyż wiersz pozwala jej na suwerenność, odrzucając lękliwe schematy. Moją uwagę przykuł wątek imion. Nadałeś im bardzo ważną funkcję - tożsamościowotwórczą. Jak każde słowo, imię wyodrębnia byt z chaosu. W seksualnym zespoleniu kochankowie stali się bezimienni, czyli powrócili do pierwotnego stanu, w którym mogą być wszystkim. Utwór nie czyni ciemności kategorią czysto fizyczną (brak światła), ani etyczną (mrok psychologiczny), lecz eksponuje ją jako naturalny instynkt przyciągający do siebie pierwiastek męski i żeński, oraz jako ukryty w nich potencjał do nieustannej rekonstrukcji wzajemnej obecności jednego wobec drugiego. Akt miłosny implikuje bezgraniczność, rozumianą jako powrót do pramaterii. Z niej, dzięki otwarciu się na wymianę energetyczną, będącą warunkiem autentycznie spełnionej miłości, powstaje nowa rzeczywistość (świat wybucha z nas), w której można się zdefiniować w inny sposób i poprzez inne zasady, niż wszystkie znane do tej pory. Formalnie, podział wiersza na pojedyncze linijki bądź krótkie dwuwersy przywołuje na myśl szybki, urywany oddech, co współgra z całokształtem tego lirycznego założenia. (Po prawie roku mojej nieobecności tutaj z przyjemnością zauważam, że potrafisz jednak zdyscyplinować swoje pisanie, co wychodzi mu tylko na korzyść). AH
  14. Wchodzę do pokoju, w którym nikt nie czeka, choć na stole wciąż leżą moje własne klucze. Patrzę na swoje odbicie w szybie piekarnika – jakaś obca twarz, której już się nie uczę. Zmieniłem się w kogoś, kto tylko obsługuje ciało: karmi je, kładzie spać, ubiera w czyste rzeczy, ale w środku, pod skórą, nic się nie ostało, żadnej myśli, której mógłbym zaprzeczyć. Na klatce schodowej sąsiad pyta: „co słychać?”, a ja mam w gardle tylko suchy piach i żwir. Udaję, że szukam kluczy, żeby nie oddychać tym samym powietrzem, co ten ludzki wir. Świat jest za szybą. Jest jak telewizor, w którym ktoś wyłączył dźwięk i kolory. Wszyscy dokądś biegną, coś widzą, coś słyszą, ja tylko sprawdzam, czy zamek jest skory zamknąć mnie szczelnie przed każdym pytaniem. Znowu patrzę na telefon. Świeci pustym ekranem. Nikt nie pisze, bo przestałem odpisywać pierwszy. To nie jest ból, który krzyczy nad ranem, to jest ból, który cicho układa się w wiersze, żeby potem spłonąć w koszu na pulpicie. Zostałem cieniem na własnym podwórku. Tak wygląda moje – nie moje – życie: powolne ścieranie się kredy na murku, którą ktoś kiedyś napisał moje imię, a teraz deszcz płucze je, aż całkiem zginie.
  15. Dzisiaj
  16. @Aleksander Hoorn dzięki, a tak: Zieleń w niebieskości Wysoko W kołysce z patyczków Rodzi się życie Taniec na klawiaturze Puchem drży czy coś innego miałeś na myśli?
  17. Witaj - święte słowa - miło Alicjo że byłaś - Pzdr.serdecznie. Witaj - może i nie działa - ale dziecko inaczej myśli - zawsze tak było - serdecznie ci dziękuję za przeczytanie i komentarz - Pzdr.wiosennie. Witam - ucieszył mnie twój komentarz ozdobiony pięknem - dziękuję - Pzdr.miłym porankiem. @Poet Ka - @Posem - @wiedźma - serdecznie dziękuję -
  18. @MityleneW tekście klisza goni kliszę. I nie jest to dobra wiadomość dla wiersza, gdyż stworzony z tych przewidywalnych klocków obraz intymności ma wartość jedynie sentymentalną. Skądinąd pod utworem znalazło się bardzo ładne zdjęcie. Jest w nim materiał na niebanalną metaforykę, jeśli udałoby się połączyć fotograficzną reprezentację z przekazem lirycznym. Jeden obraz mnie zatrzymał. Wiatr i szept - uruchamiają zazwyczaj mój czujnik grafomanii, ale tutaj go świadomie wyłączyłem, gdyż zazwyczaj 'szept' odsyła do znaczeń dużo łagodniejszych niż 'smaganie' - skoro napisałaś inaczej, znaczy - coś się dzieje. W tej metaforze szept ma moc, siłę uderzenia, wysoką temperaturę, którą przekazuje dalej, poprzez ruch powietrza oraz czysty przepływ energii. Zasadniczo tu znalazł się prawdziwy środek ciężkości tekstu, który najlepiej koreluje z treścią przekazaną za pomocą ilustrującego utwór obrazu. AH
  19. Witaj - zgadza się - wystarczą proste słowa - dziękuję za czytanie -v Pzdr.serdecznie. @aff - @Berenika97 - @Poet Ka - uśmiechem wam dziękuję - Witam - miło mi że tak twierdzisz - dziękuję - Pzdr.pogodnie. Witaj - dziękuję za ten piękny obraz - Pzdr.zadowoleniem.
  20. Witaj - dziękuję serdecznie za podobanie - Pzdr. @Berenika97 - @Anastazja1 - serdecznie dziękuję -
  21. @APM Moim zdaniem ten utwór niepotrzebnie uderza w emocjonalny dzwonek. Czysta obserwacja natury sama w sobie dostarcza wysokogatunkowego paliwa, nie trzeba już podsycać wrażeń odbiorcy. Wiatr, cisza to słowa - pułapki; lepiej omijać z daleka, a zwłaszcza nie zestawiać ich razem, aby do wiersza nie zakradła się banalność. Nadużywane generalnie, przestają być poetycko nośne. To jest mocna kanwa. Resztą poddaj surowemu audytowi. AH
  22. Ktoś przede mną liczy drobne. Za mną ktoś patrzy na zegarek. I jeszcze ktoś poprawia koszyk, jakby ustawienie rzeczy, miało ostateczne znaczenie. Wszyscy jesteśmy w kolejce, po coś więcej niż chleb i mleko. Ale nie mówimy tego głośno. Bo może właśnie to milczenie, trzyma nas jeszcze w całości.
  23. Już prawie widać Zieleń w niebieskości, wiatru drganiem, ciszą. Wysoko, w kołysce z patyczków, rodzi się życie. Schowane przed okiem, ale nie przed sercem. Tańczę na klawiaturze, w puchu i w dziobie radośnie się chowam.
  24. Anastazja1

    Gra w skojarzenia. :)

    Osiołkowi dano.
  25. @Rafael Marius Masz rację. Przyjemnego dnia, pozdrawiam.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności


×
×
  • Dodaj nową pozycję...