Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. @Papierowy Lis Dziękuję za uważne czytanie i dobre słowo. Miło, że tekst został odebrany właśnie w tej chłodnej, delikatnej tonacji - dokładnie o to chodziło. Pozdrawiam serdecznie. @Charismafilos Dziękuję, cieszę się, że trafiło. Pozdrawiam.
  3. Święty, miły spokój, już nic nie trzeba. Jak do tego budżet się spina i nic nie boli, to już blisko szczęścia. Pozdrawiam.
  4. Tak to często wychodzi w życiu. Może też dlatego, że nasze życie uczuciowe nie zostało zaprogramowane na tyle lat. Pozdrawiam.
  5. @Witalisa to już kierowca przestrzega
  6. @Berenika97 Mocny, surowy dialog, który trochę przypomina sekcję zwłok związku. Taki pojedynek na argumenty, w którym obie strony mają rację i obie przegrywają. Bardzo ciekawa zastosowana forma dialogu, dzięki niej można przedstawić argumenty obu stron. Super !!! Pozdrawiam
  7. @Andrzej_Wojnowski czas na dzieci chyba najpierw synek potem córka...
  8. @Andrzej_Wojnowski niezwykle wymowny... dziękuję.
  9. @Christine Bardzo dziękuję!!! Ten części dynamicznomilitarne nie były dla mnie łatwe do napisania. Pozdrawiam:)
  10. @Papierowy Lis nie ośmieliłabym się na takie mistrzowskie podsumowanie ;) za wariatami co celowo idą pod prąd akurat tęsknię
  11. @hollow man też:)
  12. @seweryna żuryńska nie wiem co kliknąłem że dotarłem do wiersza z 2004 roku, ale warto było - płynie gładko jak łza po policzku. Gustuję i pozdrawiam!
  13. @APM są takie chwile i trzeba się nimi delektować, dopóki są. Dziękuję za czytanie , polubienie i komentarz Pozdrawiam serdecznie kredens
  14. @Amber Czyli bez zmian. Nuda. Obudź mnie gdy anektuje Grenlandię.
  15. @hollow man Nic dobrego i wszystko na sprzedaż :))
  16. hollow man

    nasza muzyka - org.fm

    I am low to the ground again I have the future bearing on down I run with the starlight to the end The tail of the echo subsides (oath breaker sinks low)
  17. @kasia652 a już myślę że zobaczę podsumowanie "całujcie mnie wszyscy w dupę", a tu na drugim końcu rzeki. Ciekawe - gustuję i pozdrawiam!
  18. @Trollformel nie ma problemu - Ty będziesz poważna, a ja będę żartował ;) Chyba, że w fanowaniu mam się nie rozpędzać... a to cofam.
  19. nie ma nic gorszego jak z Berlina wurst dobre lody włoskie rozkoszą dla ust rozkoszą jest gamma po turecku kaw chałwa także z Turcji też urok swój ma :)) ps w latach 80 byłem dwa miesiące w Niemczech Zachodnich - wędlin nie szło jeść teraz te smaki są np. w Lidlu
  20. @Berenika97 spostrzegawcze i ciekawie ujęte - dialog bez słuchania i tragiczny koniec. Gustuję i pozdrawiam!
  21. ojej jakieś to nie fair i skazane na porażkę...
  22. @violetta Cokolwiek. @bazyl_prostJak mawiali u mnie na osiedlu: "Morda nie szklanka". Ale kastetu nie wziąłem. @Amber Nie śledziłem co tam nawyrabiała ostatnia nadzieja białego człowieka.
  23. @hollow man Trumpian populizm dobry wiersz.
  24. Jak powstał sarkofag? Fałsz, fałszem już pogania, nie czeka cierpliwie, Bajki im swe wszeteczne, prawi bez wyrazów, Ci najlepsi polegli, og ognia wystrzałów, O wieczne ich siedlisko, zaś dbają troskliwie, Tamci zaraz pouczają, by pamięć przetrwała, Legenda ta wielbiana, a prawda nieznana, Szczerze chcę wam wierzyć, wszak piękne historie, Zmysł prawdy zwycięży, kłamstwa wasze utopię, Cóż może mi przeszkadzać, piewcą być szczerości? Głosić słowa wskazane, proste bez sztuczności, Hańby wszelkie mówicie, na cześć poległych, Sławy wszelkie mówicie, na cześć przeklętych, Co krew swoją oddali, za ludzi ratunek, Zdania by nie zmienili, za złoto ubogie, Kto to prawdę pamięta, na zawsze wyrzutek, Zaś ten będzie przeklęty, chwali diabłów świadomie, Nikt nie zdoła wprowadzić, wsród śmierci porządku, Bo Gilgamesz próbował, dawniej śmierć oszukać, Lecz nadal tacy próbują, Morosa oburzać, Nawet mściwym tyranom, nie dadzą nagrobku, Gdy zaś raczej dostąpią, honoru mesjaszy, Za trofeum potrafi, czynić wtem despota, Bohaterzy najwięksi, w wieczny sen zapadłszy, Dostali zaś spokoju, zmęczona biedota, Mnie też kiedyś Samael, na wieki zabierze, Kazać będzie z diabłami, biesiady prowadzić, Nawet to nie powstrzyma, me z Michałem przymierze, W imię paktu naszego, przyjdzie mnie ocalić, Bóg zas rzeczy przemyśli, trud mój wtem nagrodzi, Każdy wielki męczennik, nim chwały otrzyma, Katów przetrwać swawoli, aż go ból osłodzi, Co w epokach rozłączni, zaś sprawa złączyła! Wyjdą ze swej świątyni, kapłanów obrońcy, I mękę mi zgotują, żem oczy im odsłonił, Cóż mam temu poradzić? Niech będę płonący, Na stosie kłamstwa wiecznego, Prorok się narodził, Ujrzał zgliszcza ofiary, padł na swe kolana, Odszedł On, ten porządny, śmiercią zaś bezecną Ten obcego wymagał, tej duszy wygnania, Młody zaś to wybaczam, postawę niepewną. Tyle po nas zostanie, prochy i popioły, Jednak mnie nie zamartwia, męka ta piekielna, Bo dla sprawy wygrania, cierpienia pomogły, O ile któz na prawdę, pojmie co potrzeba, Ależ mogłem z tamtymi, dzielić te pomysły, Nie musieć krwi upuszczać, nad prawdą przepiękną, A daj Bozę zwycięstwo, na wieczność zawisły, Myśl naszej swobody, po śmierci bezkresną.
  25. @Andrzej_Wojnowski fajne, obserwacja chłodu życia w delikatnym ujęciu, nadaje się na piosenkę - gustuję i pozdrawiam!
  1. Pokaż więcej elementów aktywności


×
×
  • Dodaj nową pozycję...