Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Jak Pan Bóg dobry
EsKalisia odpowiedział(a) na EsKalisia utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Witalisa dziękuję za bliska mi interpretację ;) uwielbiam bezradność w filozofii, liczy się tylko " miłość do mądrości" -
odpływ
Na liniach czasu odpowiedział(a) na Czarek Płatak utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Podoba mi się i fajna puenta -
@Berenika97 Dziękuję. Jednocześnie twierdzę, że wiersz jest drętwy i brakuje w nim emocji. pozdrawiam serdecznie
-
@Berenika97 Naruszyłem jak widzę Twój przekaz, a może odebrałem właśnie, kto wie. Pięknie interpretujesz. Chce się powiedzieć "mów do nas jeszcze" :) Mam dobrą muzykę, więc pocieszę się tą interpretacją. Dziękuję
-
na placu boju
Czarek Płatak odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Bardzo mnie poruszył ten tekst. Mimo że opowiada o lęku i zmęczeniu, jest w nim dużo czułości i siły – zwłaszcza w obrazie dłoni synka. To jeden z tych wierszy, które nie epatują emocjami, tylko spokojnie je pokazują, dlatego tak dobrze się je czyta. Dziękuję za ten wiersz. -
@Poet Ka Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
-
@Poet Ka Bardzo ciekawy fragment prozy. Szczególnie cenne wydaje mi się zderzenie dwóch perspektyw na lata pięćdziesiąte - oficjalnej i osobistej pamięci, w której obok przemocy i biedy mieści się też młodość, przyjaźń i drobne przyjemności jak kawa zbożowa czy jazda na motorze. To właśnie ta złożoność - odmowa sprowadzenia epoki do jednego wymiaru – czyni ten tekst czymś więcej niż tylko wspomnieniem rodzinnym. Jest tylko jedne "ale" - osobiście nie zgadzam się z tym zdaniem - "Lata pięćdziesiąte bis mamy także dzisiaj". Pozdrawiam. :)
-
Dieta chlup chlup chlap chlap maszeruje stado żab wszystkie w moro są ubrane by nie skończyć żyć w bocianie bociek jednak gdzieś je ma bo co rana od lat wielu woli przyjąć kufel chmielu GRAHAMOZA
-
1
-
Połowę dnia ukroiłam Dla nas w ciszy Na ustach Rozlał się lukier słoneczny Lato obrodziło bezowocnie W same słodkie gesty Liściki miłosne i kwiaty Okazały się jednak zjadliwe
-
@LessLove Ciekawy wątek poruszyłeś. Myślę, że odnalazłbym spokój we wspólnotach pierwszych chrześcijan. Jak już jest "telewizor, meble, mały fiat" i musisz o to wszystko dbać się robi trochę problem :) wzajemnie pozdrawiam :)
-
@LessLove Bardzo dziękuję! Dla mnie to siewca to symbol - postać, która wyszła poza Biblię i stała się uniwersalnym symbolem twórczego gestu - działania bez gwarancji rezultatu. Rzuca ziarno, nie wiedząc, gdzie padnie. To metafora losu każdego, kto puszcza słowo w świat: pisarza, nauczyciela, artysty. Przypowieść wprowadza też element cierpliwości - plon nie przychodzi od razu. Najciekawsze jest jednak przesunięcie odpowiedzialności - to nie ziarno decyduje o plonie, lecz gleba. W lekturze literackiej można to odwrócić prowokacyjnie - może to nie dzieło zawodzi, gdy nie znajduje odbiorców? Dlatego siewca wciąż wraca w literaturze - nie jako figura triumfu, lecz wiary mimo niepewności. A taki temat nigdy się nie starzeje. Serdecznie pozdrawiam. :) @Benjamin Artur Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
-
A to feler, a miało być fajnie... Zawiodła lub jego gust zbyt wyszukany? Nici z planu :-)
-
@Posem Pięknie opisujesz stan melancholii. Pozdrawiam.
-
@Stracony "Stworzyłeś nas dla siebie, Panie, i niespokojne jest serce nasze, dopóki nie spocznie w Tobie" (św. Augustyn) Doczekamy się wszyscy, jeśli się Go nie wyrzekniemy. Pozdrawiam Serdecznie :-)
-
@Berenika97 Siewca jest równy Kreatorowi, bo rozumie czym jest dawanie życia (roślinom). Adoruję pracę z ziemią i czuję się ogrodnikiem (nie bezpodstawnie). Pozdrawiam Serdecznie, Ber :-)
-
@Stracony Bardzo dziękuję! Dokładnie tak! Przeniosłam się do XIX w. na wieś. :)) - w wybraźni. :) Serdecznie pozdrawiam :)
-
-
@Duilla Borys spąsowiał, zatkało faceta, Wnet mu opadła miłosna podnieta. Lecz fuknął: „Dziewczyno, A ty piłaś wino, I z twojej japy zajeżdża jak z peta!
-
@LessLove dzięki serdeczne 🌹
-
@Benjamin Artur Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
-
miliardy istnień ginie w czeluściach historia wymierania trwa któż za potęgą i marnością stoi? wypadek czy Stworzenie? czy donikąd prowadzą drogi? z gwiezdnego pyłu ulepieni przemierzamy Wszechświat nie szukam odpowiedzi co będzie potem chcę wiedzieć dlaczego samotny jestem teraz?
-
Ja mam dużo takich pełnych nie swoich szuflad. Bardzo wolno się zapomina o tych drobiazgach, rzeczywiście, trzeba by chyba kilku conajmniej wieków, aż moneta (do której jakby wracamy po reszt(k)ę zmieni kolor. Smutnie piszesz - co, gdyby być duchami, aż do zupełnego odejścia (odpływu)? Może tak właśnie jest, że zostają maleńkie kwanciki świadomości, aż połączą się z kurzem i zje je jakaś może złota rybka. Pozdrawiam
-
@piąteprzezdziesiąte A ciotka z wioski, widząc stopery, dostała z miejsca istnej cholery! Rozbiła butelki, wrzask podniósł się wielki, a wujek głuchy - wyjadł eklery.
- Dzisiaj
-
@Leszczym "Portfel jak portfolio łez" - ta metafora jest świetna! Grzechy "popełnione i te przyśnione" - piękne rozróżnienie, jakby sny też podlegały rozliczeniu. Pozdrawiam. :)
-
Słońce za las już chowa Swoje ciepłe smugi. Oto czas na spoczynek Dla Bożego sługi
-
Tematy
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne