Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Witaj - dzięki Tomaszu za przeczytanie i komentarz - miło że zaglądasz do mnie - Pzdr.
  3. bardzo pomysłowe w wielu oczach widziałem piękne morze i prawie zawsze moczyłem w nim kostki dalej ryzykowne - wszystko być może więc poco psuć smak jezior który jest mi boski :)))
  4. Witaj - Jabłka szarej renety nie znają smaku smutku. - nie moa być smutne bo są słodkie - wiersz spełniony - Pzdr.słodko.
  5. @Tomasz.O ciekawe, jedna osoba dla jednych to... statystyka, dla innych cały świat.
  6. Charismafilos

    Barbefinksy

    @Poet Ka rozpychasz się... ;)
  7. @Waldemar_Talar_Talar Witam Czasami coś mi do głowy fajnego wpadnie . Dziękuję za miłe słowa o moim wierszu . Pozdrawiam . Miłego dnia
  8. Witaj - wydarzenia błahe i nad błahe szarej codzienności w zaplątanych momentach życia o magicznych nieznanych kształtach i smakach - zgadzam się z tym że codzienność życia to magia trzeba ją poczuć nie bać się - Pzdr.
  9. potęga Króla Jego królestwo gdzie wojsko gdzie lud miejsce ma wyznaczone gdzie los kowal dobrobytu w dobrej wierze prace im wyznacza gdzie ruch jak w mrowisku gdzie wierza olbrzymia tam sad I ogrody pełen bycia jeden cel obrany który nie zmienia celebrować życie i pokój co balans wyznacza lecz na nic to wszystko katedry ze złota kolumnady na placach arkady uliczne marmury granity co przetrwały wieki jeśli jednej osoby na tym zdjęciu brak
  10. Witaj - lubię cię czytać - piszesz szczerze nie unikasz prawdy - a to cenie w twojej poezji - Pzdr.
  11. Witaj - delikatny miły wiersz - fotka piękna - Pzdr.
  12. Ezra je lotos podle. Żel do psot. Olejarze
  13. hehehehe

    Jak ufa, fukaj

    Jak sumuje guru, geju, muskaj Jak sumuje, biada Ada. I, beju, muskaj!
  14. W smutku zadumanym nad kłamstwa kołyska, dojść do prawdy ,ze w jednej chwili zwyczajnie chwilami cieszyć się potrafimy.
  15. hehehehe

    Tak.

    Aj u woła miska, taksi Małowuja
  16. hehehehe

    Ada, do liceum!

    No, geju, Wanesa bada basen. A wuj Egon?
  17. Noc nie doczekała zbawienia gwiazd utonęły w purpurze pocałunku oddech osiadł na krawędzi spojrzeń z delikatnością wyszeptanych łez a latarnie z gracją spacerowały alejami prowadząc nas bezpiecznie do domu i czarując zapachem bzu. Autor fotografii: Mirela Lewandowska
  18. „Gortatów dom wakacji” – 3 Z cegielni bandycko szedłem, jak w horror-filmie, z karabinem na plecach i Micholem przy mnie. Na wysypisko śmieci, gdzie szczurów tysiące – było ich tam tak dużo, jak kwiatów na łące. Uciekały stadnie, w śmieciach się chowając, a ja, terminator, na ślepo w nie strzelając. Z rozważaniem dziecka, że zła nie uczyniałem, poparcie dorosłych za dobre uważałem. Pamiętam sikorkę piękną z czubka topoli – jednym pociągnięciem... Do dzisiaj mnie to boli. Krzykliwej, wielkiej wrony też już nie zapomnę, pięć śmiertelnych śrutów – wyrzuty wiekopomne. Inaczej świat ludzie jeszcze wtedy widzieli, bo w tym świecie niewiele jeszcze rozumieli. Gdzieś świtało mi w głowie, że może źle robię, lecz mądrością dorosłych tłumaczyłem to sobie. Nieopodal śmietniska stawy piękne były, wykopane przez cegielnię dla glinianej bryły. Duże, głębokie, na bieżąco wybierane, po latach, w następstwie, śmietniskiem zapełniane. Ale przez te lata, gdy na śmieci czekały, przepiękną naturą wokół się otaczały. Z drzewami na brzegach tworzyły się azyle – mieszkały tam zwierzęta, ptaki i motyle. I kwitło tam życie, jak na brzegu, tak w wodzie. Dla dziecka – to bajeczne wakacje w przyrodzie. Latem tam zbierałem maślaki i czerwonki, i kozaki wzdłuż brzózek zakwieconej łąki. Pamiętam moje pierwsze próby wędkowania – zostawiony samemu do tego zadania. Usadowiony w deszczu nad brzegiem glinianki, z bambusową wędką oglądałem kijanki. Wujek Tadek poszedł, miał coś do załatwienia. Sam siedząc patrzyłem w spławika poruszenia. I nagle coś wzięło, i się coś zahaczyło, i jakoś w tataraku żyłką się zaczepiło! Ja, mały nieborak, a glinianka głęboka. Żeby wyjąć mą rybkę, chciałem zrobić kroka. Po kolana już w wodzie – poślizgiem jadę w dół! Szczęściem nagle poczułem, że ktoś łapie mnie wpół. Wujek właśnie nadszedł, wędkarzyka pochwycił. Po pas zamoczony, chrzest wędkarski zaliczył. Takie to było moje pierwsze wędkowanie i pierwsze, w ryzyku, mojej rybki złapanie. Tak to dzień ten pamiętam sześćdziesiąt lat później, widziany okiem dziecka, pamięci dziś już luźnej. Odległe wspomnienia z pewnością też szwankują, może coś dodają, a może coś ujmują? — cdn. Leszek Piotr Laskowski
  19. @APM - @Leszek Piotr Laskowski - @Poet Ka - @Leo Krzyszczyk-Podlaś - @Benjamin Artur - dziękuję -
  20. Dzisiaj
  21. ten ukrainiec jeździ tym impostem jak pojebany ... zaistniało w przestrzeni językowej i zagnieździło się w centrum sielskiego wszechświata panią Haliną wydarzenia błahe i nad błahe szarej codzienności w zaplątanych momentach życia o magicznych nieznanych kształtach i smakach o których można usłyszeć w pieśni piżmaków na brzegach niewielkiej rzeki tam gdzie wszystkie kręgi miłości bluszczem wiecznie zielonym tulą do siebie wierzby płaczące cokolwiek by się nie działo chcę tutaj pozostać na zawsze
  22. Witaj - też tak sądzę że warto - miło że czytasz - dziękuję - Pzdr.wakacyjnym porankiem. @Posem - @Berenika97 - dzięki -
  23. hehehehe

    Okno, wiem, Adama,

    Madame, to pijaj i potem. Adam
  24. hehehehe

    A minut stu ni ma

    Akt u nimf.
  25. hehehehe

    Do czego to doszło?

    Elu i tak lobuj! U Bolka tiule
  26. @andrew @Leszek Piotr Laskowski @APM dzięki serdeczne 🌹
  27. hehehehe

    Ja kotka jak tokaj.

    Ok, jako tako. Kogo koka Tokajko?
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...