Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio komentowane

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • rozkoszny trupcioszek w kołysce śpi słodko ma kostki niewielkie a skórkę wilgotną   gruchawka z piszczeli bimboli od wiatru gdy dziecko im zbudzi rodzice uciachną   mamusia i tatuś kochają bobasa lecz dzisiaj rocznica rozkładu jest nasza   śpiewają radośnie cuchnące wyziewy o głodnych żyjątkach co miały potrzeby   nadeszły tu właśnie rodzinne trupciątka by wspólnie się kleić w zatęchłych zakątkach   seniorzy spróchniali o skórce suszonej powabny szkielecik miętoszą na stronie   psujący się berbeć twarzyczką chichoce dziadkowi wypadły zębusie dwa złote   jubilaci żwawi zazwyczaj czcigodni są całkiem do rzeczy kochali się w chłodni   obaj powtórzyli przyrzeczenie jeszcze nasza miłość przetrwa poza grobu deskę   babcia rzewnie płacze dziadek wypił flaszkę białą kością tłucze szwagra czaszkę właśnie   urocza panienka dziewczątko kochane ma siny naszyjnik ze śmierciowych plamek   wujek dziś markotny wierny mocno struty bo mu obcej żony biust wleciał do zupy   lamentuje ciotka tego mi tu nie bierz gałkę z oczodołu kradnie ktoś w potrzebie   szwagier w swojej trumnie smród ma za zasłonką ptaszek tam mu wleciał nakichał nie chcąco   malutkie trupeczki jak małe koźlątka harcują wesoło na  mięciutkich szczątkach   chociaż jemu ciepło piszczelami dzwoni włóżcie mu kaftanik przestanie brzdękolić   kuzyni muzyczni co mają smykałkę perkusje udają miednicą o parkiet   orkiestra przygrywa chociaż czuć ich grobem nutki choć spleśniałe pchają każdą nogę   klaskanie trupcioszków szybuje pod niebo a kosa im członka zdejmuje nowego   calutka rodzina co rozkład ich łączy walczyka już mlaska nad modrym cuchnącym   tak wszyscy hasali aż prawie do zmroku że jeno zostało niewiele z nich prochu   wtem przyszedł pan grabarz porobił on kupki ulepił z tych proszków laleczkę dla córki      
    • Już zapomniałem, do jakiego wysiłku potrafisz zmusić odbiorcę. Pod warstwą słów zalega Twoje subiektywna symbolika i przebiegając wzrokiem komentarze widzę potwierdzenie tego odczucia. Więc tak naprawdę co chcesz nam opowiedzieć? Bo składam sobie obrazy z poszczególnych fragmentów, ale nawet  piszesz piętro wyżej: " Druga sprawa, "skróty myślowe" nieobowiązkowo mają być zrozumiałe ".  No właśnie. To co nam chcesz opowiedzieć? Odczytuję tę Twoją opowieść o życiu kobiety, która uparła się pójść swoją drogą, na przekór bliskim. Niestety, nie udało jej się zdobyć czy osiągnąć tego po co wyruszyła. Monotonna codzienność odzierała ją z marzeń i pragnień. Aż wreszcie kiedyś wreszcie zdała sobie sprawę z tego jak bardzo życie okaleczyło jej duszę - wraca do punktu wyjścia. To oczywiście mógł być drugi człowiek, jakaś pasja, pragnienia albo cokolwiek, co okazuje się zawsze inne niż nam się wydaje. To mój skrótowy obraz. Pozdrawiam
    • kolejna podróż kierunek nic mi nie mówi może tylko  nie znam cię ani ty mnie   w mieście światła zmieniają się    jedno po drugim  jakby czas szedł mi na rękę  daje a kiedy nie trzeba ujmuje  chwyt marketingowy   pomiędzy blaskiem neonów  choinek  babek pyzatych bałwanów zakłopotane twarze bo prezenty ważniejsze od nich bo stół za skąpo przybrany  i te uśmiechnięte  dla których ubogo i tak wiele  bo święta bo święta    dalej to już jesienne krajobrazy  tej zimy  i czy będzie w diamentach  czy w błocie ma w nosie    Sylwia Błeńska 15.12.2019 
    • Tak zgadza się, ale często bywa tak, że człowiek, by zaspokoić swoje potrzeby (chęć pomagania, czasami próżność, czy zwyczajnie by odhaczyć "pomogłem") nie dba o to, czy tak naprawdę pomaga i takie zachowanie miałem na myśli pisząca „empatyczni nierozumnie”  
    • Ciekawy tekst Waldemarze, zatrzymuje. Pozdrawiam 🙂 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności