Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Palindrom (...) - 209


Rekomendowane odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • miałem początkowo pewien dysonans treści, nasuwało się wszystko cudnie podane jak to ugryźć, nie ze strony technicznej tu (poprawiłem turkus) ale od strony przesłania i pointa z ostatnią strofą - nienaganna idealna, może te dopełniaczówki, ale i ich nie mogę, więc co?, nic pozostaje czytać, wczytywać wyczytując obraz mistrza :))) Z przyjemnością pozdrawiam.:)
    • Neandertaler lubię rzeczy surowe dom — wystarczyłby  funkcjonalny łóżko – ciepłe i bez zazdrości   dużo światła ale  wyostrzonego przez zmysły powietrzem suchym i mroźnym we wnętrzu – paletę wieczornego ognia   lubię rzeczy surowe owoce mięso z konieczności — nie nauczę się nigdy porządnie   gotować — mój synek mówi jestem szczęśliwy bo nie schowałaś śrubokrętu i śmiejemy się tak niewiele potrzeba do szczęścia trochę zajęcia cmentarz – rozgwieżdżone niebo lustro wody – śmierć pamięć napełniona spokojem gdyby    nadeszła polarna noc po prostu  położyłabym się zasnęła i stała się niedźwiedziem  
    • intrygując te karteczki, czekam na ciąg dalszy :)) cały wiersz intryguje nie tylko treścią ale i układem - pomimo, że jest biały ma melodię wewnętrznych rymów. wracam bo oprócz nostalgii odczuwam w nim głębokie uczucie do jesieni... ponoć liczy się pierwsze wrażenie, a to prowadziło moją wyobraźnię przez surrealizm ale bardzo delikatny, taki lekki z wykrzywieniem...., wracam bo niedawno rysowałem kopie zegarów Salwadora i Pabla ogród próbując się wczuć w kreskę, kredki to nie farby, wydawało się proste, ale gdy przyszło co do czego to było niczym wypełnianie mandali... Pozdrawiam :)
    • Od początku  Był bez szans Pytia chciała zamknąć oczy Widziała tylko martwy właz  I niewyklute gniazda  Świat oczerniony ..   Jezus na swym krzyżu  Plecami odwrócony  Do ściany białej  Mówił trochę  Mówiąc łkał prawie  Tak jak niewidomy Nad barankiem słabym  A czerń niepodległa  Już wiła przestworze ..   Znaki na niebie No i w mętnej wodzie  Na pozór  Stałość wskazywały  Dyliżans gwiazd Zagubił się  W niepogodzie W niejasnych konstelacji  Układach ..                ******   Na tablicy nowej Ślepy alchemik  Nakreślił zawijas Jakby chciał uchronić świat  Od zbyt mroźnych wiosen ..            •••••••   On jej nie miał  W rzeczy samej  Choć na końcu myśli  Iskrzyła się jednią ..   Spadła raptownie  Czas zatoczył pętlę Po miliardach wieków  Powtarza tę brednię ..
    • @duszka Ciekawe spostrzeżenia. Dzięki. Podmiot liryczny dużo się przechwala, to prawda :) A kto dużo mówi, mało robi zazwyczaj. Pozdrawiam!  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności