Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Jan Paweł D. (Krakelura)

Objawienie

Rekomendowane odpowiedzi

Gdy o zimną podłogę ścierałem golenie,

gotów zębami rozszarpać tę mgłę koronkową,
czerwoną, wskroś przesiąkniętą zapachem ziemi
wilgotnej, gotów pogrzebać się z głową.
 
Kiedy cudu przemienienia chłopca w mężczyznę
czekałem, cudu wcielenia wszystkich snów porno
w mięso i krew, co różem nasyci pustynię,
wiedziałem co czuł Józef, gdy rzekła mu - Wolno.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz ci los :-) 

W sumie jak to tylko taka delikatna koronka to szkoda by było nie skorzystać :-) 

A niech szarpie :-) 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Krakelura mądrego to dobrze poczytać :-) 

Ale to akurat prawda 

Przekonałam się o tym w sytuacji kryzysowej kiedy od mojej decyzji zależało życie małego człowieka 

Nadludzkie siły  występują 

Mówię tu akurat o tej pozytywnej stronie "zwierzęcego instynktu "

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Gosława Najważniejsze to go kontrolować, i pozwolić mu pohasać w warunkach, w których nikt nie poczuje się skrzywdzony. Nie wdając się w szczegóły, to mniej więcej takiego zwierza jak na moim rysunku widziałem na własne duchowe oczy podczas jednej z moich szamańskich podróży. Najpierw usłyszałem ryk, odwróciłem się i go zobaczyłem, taki mroczny, pierwotny, jaskiniowy pół człowiek, pół zwierz. Także ten... on w nas po prostu jest.

Edytowane przez Krakelura

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Krakelura gdybym Ci powiedziała co ja po operacji widziałam to byś nie uwierzył 

Zwierzęta nawet te najdziksze to pikuś i to taki mały :-) 

Za dużo narkozy chyba :-) 

A tak poważnie to ja w takie różne różności wierzę 

W te pogańskie, chrześcijańskie , duchowe i mistyczne :-) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Gosława Nie chcę się licytować ale też sporo takich spraw widziałem, nawet zamieniłem się w gada, moje ciało pokryło się łuską, widziałem rozmawiającego ze mną węża, z głową kozła, i wiele wiele innych atrakcji. W stanie narkozy i po operacjach to wiadomo, ojciec mi opowiadał po operacji. Gdyby nie świadomość, że on umiera, to bym mu nawet zazdrościł, bo to konkretne filmy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Krakelura oczywiście że nie będziemy się licytować 

Każdy ma jakiś próg bólu ale też i strachu 

Pokazują nam się obrazy tylko takie które potrafimy znieść 

Jesteś artystą więc Twoje widzenia są z pewnością bardziej plastyczne przesiąknięte detalami 

U mnie było mniej obrazu a bardzo dużo emocji

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio komentowane

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Bardzo mi się podoba. Mój synek także wszystkich bada plastikowym stetoskopem,  mam nadzieję, że Hani maseczka nie jest jednak prawdziwa, bo potrzebują ją chorzy, by nie zarażać innych oraz personel medyczny. Pozdrawiam oczywiście, zdrówka i spokoju :-)
    • Ostatecznie nikt nie jest dostatecznie dostateczny. Zaciekawiłeś ze względu na osobę,   Pzdr.
    • Zdarzył się taki oto wypadek: pewien polarek miał niezły kawałek do swojej wybranki brązowej. Z tego powodu i problem na głowie. Czy płynąć wraz z prądem? Czy najpierw się wyspać porządnie? Pod krą na prezent poszukać małży? A czy w ogóle do niego zajrzy, sprawdzić, czy w futrze serce wciąż pika, i czy, no wiecie, jak on, też ma bzika? Któż by, powiedzcie, tak długo płynął za rybożerną grizzly dziewczyną? Tymczasem mały jak cappuccino tęsknił do taty, choć sezon minął, bo mama stale: myj misie łapki, łowca nie szuka łososi statkiem. Cóż jednak z tego, ledwie się doprał, znowu za uchem jak denna flądra. Przewrotka w błocie, nie wiem, w co jeszcze małe niedźwiadki lubią się wetrzeć. Może w igliwie sosnowe? A może w mrowisko ażurowe? A może w pajęcze niteczki albo przegniłe, urocze listeczki? Albo w kikuty z ogniska? Albo i w ślinę, co leci z pyska (lecz może i lepiej nie wiedzieć, co nocą zżera i w co włazi niedźwiedź). A grizzly mama ciągle prosiła: pamiętaj synu, nieważna siła, lecz higieniczne, zdrowe nawyki. Bez tej czystości, polar jest nikim. Mydła kropelki weź w skrzyżowane łapki-muszelki, blisko ze sobą jak dwa ślimaczki i rób wiatraczki; gdy ciurka woda, w łódeczkę swoje pazurki schowaj, potem obejmij kciuk jak śrubeczkę i kręć chwileczkę. Nadgarstek, misiu, to też część łapki, bo się zdarzają takie przypadki, że głodny niedźwiedź długim jęzorem z miodu wyliże i ramię swoje. Na koniec spłukuj, aż bród opadnie, dlatego palce ustawiaj ładnie, jakby to kwiaty, a nie pazury do góry, aż brzegiem ścieka jak z politury. Czyż zatem Pizzly, przyznajcie sami, widząc, że kumple są z tatuśkami, a z jego ojca taki albinos, mógł z ciekawości czystej nie płynąć? I chociaż błony jak polar nie miał między palcami, za to arsenał wprost nieprzebranej w skarby (pirackiej) tęsknoty jak nigdy przedtem i nigdy potem żaden miś polar i żaden grizzly, stąd go nazwano inaczej – Pizzly.                                            
    • @AOU dzięki za czytanie, spokojnego dnia :-)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności