Koniec nie jest jeden.
Spierdolona rzeczywistość.
W pulsie nagiej Ziemi
nie da się z tego wybrnąć.
W moich rękach moje życie.
Nic nie będzie mi dyktować
czy wypieprzyć zgniłe żyły,
czy pod mostem się schować.
Bo czy dzisiaj to nie cień
wczorajszego zapatrzenia?
Bo czy dzisiaj skończy się
to kurewstwo we wspomnieniach?
Popieprzona ta loteria
bo wyniki są już znane.
Nie opuszczę cię tu jednak
choćby świat się zawalił.
Nigdy