Choćby łezki — perły nasze —
z rzęs stale się zwieszały,
księżyc lśni za powieką mgły —
i choć go nie widać: jest cały.
Choćby łezki — perły nasze —
z rzęs stale się zwieszały,
księżyc lśni za powieką mgły —
i choć go nie widać: jest cały.
Choćby łezki — perły nasze —
z rzęs stale się zwieszały,
księżyc wciąż lśni
za powieką mgły —
i choć go nie widać: jest cały.
Choćby łezki — perły nasze —
z rzęs stale się zwieszały,
księżyc wciąż lśni
za powieką mgły —
i choć go nie widać: jest cały.
Choćby łezki — perły nasze —
Z rzęs stale się zwieszały,
Księżyc wciąż lśni
za powieką mgły —
i choć go nie widać: jest cały.
piękna jak magnes
mistycznej biochemii
budujesz źródło
jak zwykle nie dla mnie
czczę
nieubłagany wir twojego jestestwa