Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Roma

Roma

 

za sercem!

kroczą dumnie, ramię przy ramieniu,

niepewność i szczęście, zachwyt i lęk.

a pod nogami plączą się motyle...

 

upadek nieśmiało, na końcu,

zapomniany snuje się 

za sercem!

na rzeź!

 

 

potem jest jak zawsze.

padają ramię przy ramieniu, 

niepewność i szczęście, zachwyt i lęk...

i został sam, w ciszy,

przed burzą.

 

więc płacz! rycz!

do wnętrza

niech je zaleje,

wypłacz nadkrytyczny stan...

 

kładzie się na kocu z kolorowych skrzydełek,

na gruzowisku ciebie, ruinach kiedyś nieba...

patrzy wprost w wypalone słońce.

 

deszcz rosi lekko.

 

 

Roma

Roma

 

za sercem!

 

kroczą dumnie, ramię przy ramieniu,

niepewność i szczęście, zachwyt i lęk.

a pod nogami plączą się motyle...

 

upadek nieśmiało, na końcu,

zapomniany snuje się 

 

za sercem!

na rzeź!

 

 

potem będzie jak zawsze,

oni poumierają, zostanie sam.

w ciszy, przed burzą...

 

więc płacz! rycz!

do wnętrza

niech je zaleje,

wypłacz nadkrytyczny stan...

 

zanim to,

kładzie się na kocu z kolorowych skrzydełek,

na gruzowisku ciebie, ruinach kiedyś nieba...

patrzy wprost w wypalone słońce.

 

deszcz rosi lekko...

 

 

Roma

Roma

 

za sercem!

 

kroczą dumnie, ramię przy ramieniu,

niepewność i szczęście, zachwyt i lęk.

a pod nogami plączą się motyle...

 

upadek nieśmiało, na końcu,

zapomniany snuje się 

 

za sercem!

na rzeź!

 

 

potem będzie jak zawsze,

oni poumierają, zostanie sam.

w ciszy, przed burzą...

 

więc płacz! rycz!

do wnętrza

niech ich zaleje,

wypłacz nadkrytyczny stan...

 

zanim to,

kładzie się na kocu z kolorowych skrzydełek,

na gruzowisku ciebie, ruinach kiedyś nieba...

patrzy wprost w wypalone słońce.

 

deszcz rosi lekko...

 

 

Roma

Roma

 

za sercem!

 

kroczą dumnie, ramię przy ramieniu,

niepewność i szczęście, zachwyt i lęk.

a pod nogami plączą się motyle...

 

upadek nieśmiało, na końcu,

zapomniany snuje się 

 

za sercem!

na rzeź!

 

 

potem będzie jak zawsze,

oni poumierają, zostanie sam.

w ciszy, przed burzą...

 

więc płacz! rycz!

do wnętrza

niech ich zaleje,

wypłacz nadkrytyczny stan...

 

zanim to,

położy się na kocu z kolorowych skrzydełek,

na gruzowisku ciebie, ruinach kiedyś nieba...

spojrzy w wypalone słońce.

 

deszcz rosi lekko...

 

 

Roma

Roma

 

za sercem!

 

kroczą dumnie, ramię przy ramieniu,

niepewność i szczęście, zachwyt i lęk.

a pod nogami plączą się motyle...

 

upadek nieśmiało, na końcu,

zapomniany snuje się 

 

za sercem!

na rzeź!

 

 

potem będzie jak zawsze,

oni poumierają, zostanie sam.

w ciszy, przed burzą...

 

więc płacz! rycz!

do wnętrza

niech ich zaleje,

wypłacz nadkrytyczny stan...

 

zanim to

położy się na kocu z kolorowych skrzydełek,

na gruzowisku ciebie, ruinach kiedyś nieba...

spojrzy w wypalone słońce.

 

deszcz rosi lekko...

 

 



×
×
  • Dodaj nową pozycję...