Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

POOCH IN BOOTS (DUMAS cur)
PIES W BUTACH  (DUMAS pies*)

 

*not fis nie fis 

 

POOCH IN BOOTS PIES W BUTACH

 

"Soyuzmultfilm" presents its own version of "The Three Musketeers" which is attended by the Royal Dogs and the Cardinal's Cats.
"Soyuzmultfilm" prezentuje własną wersję "Trzech muszkieterów", w której biorą udział Psy Króla i Koty Kardynała

 

Dog is a mongrel with a droplet of noble blood 
Maltese dog is the Queen's favourite pet

Pies to kundel z kroplą szlachetnej krwi
Maltanka to ulubiony piesek królowej


There are as well other animals that lived in France and England in the 17th century
Oraz inne zwierzęta, które żyły we Francji i Anglii w XVII wieku

 

Drawn by Elvira Maslova as a leading artist and played and sung by Nikolai Karachentsov and Irina Muravyova as the title heroes

Narysowane przez Elwirę Masłową jako wiodącą artystkę, grane i śpiewane przez Nikołaja Karaciencowa i Irynę Murawyovą jako wykonawców tytułowych bohaterów

 

d'Artagnyap (Dogtagnan):
I am unknown, but upright and straightforward,
And if the service, then only to the King,
I'm from a province, but I am not dishonest,
I love adventures and great things!
 
d'Artagngaw:
Ja nieizwiestnyj, zato priamoj i ciestnyj,
Uż jeśli służba, to służba korolu,
Prowincialnyj, zato princypialnyj,
I priklucienija lublu! 

 

Piestagnan:
Nie jestem sławny, ale bezpośredni i szczery. 
Jeśli to służba, to służba dla króla,
Prowincjonalny, lecz pryncypialny, 
I kocham przygody! 

 

-Pull off immediately, dear Duke, or else people of the Cardinal may see us.
-Natychmiast ruszaj, drogi książe, ludzie kardynała mogą nas zobaczyć.

-How beautiful you are, my Queen, I love you so much, give me your evidence, if you will, that I haven’t dreamed up what happened between us.
-Jak piękna jesteś, moja Królowo. Tak bardzo cię kocham, daj mi dowód, proszę, że mi się nie przyśniło, co się między nami stało.

 

Yesterday our master  was angry as a dog. And not in vain! For, I swear by valerian drops, the Cardinal's Cats have begun to play a miserable role at court, allowing those  ignoramuses from the Royal  kennel to stroke their fur the wrong way, ugh, what shame!
-Meow! Revenge! Death and Hell!
-You must prove that the Cardinal's Cats  lap up their milk not in vain!
- What's the news, milady?
- The rendezvous took place!

 

Wczoraj nasz pan był wściekły jak pies. I nie na próżno! Bo, przysięgam wam na walerianą, Koty Kardynała zaczęły odgrywać żałosną rolę na królewskim dworze, pozwalając tym ignorantom z królewskiej psiarni  następać sobie na odciski [dosł. gładzić sobie przeciw futra]. Fuj! Co za wstyd!
-Miau! Zemsta! Śmierć i piekło!
- Musicie udowodnić, że Koty Kardynała nie na próżno chłeptają swoje mleko!
- Jakie są wieści, milady?
- Rendez-vous się odbyło!

 

-Pardon, but I'm in a hurry!
-Monsieur, you are not polite! It's immediately obvious that you've come from afar!
-From afar? Yet I still have strength to cut your long ears short.
- Hey, monsieur, if you hurt the Royal dogs, it is going to end in a good beating for you.
-O-la-la! Isn't that said too strong?
-This is said by a dog accustomed to meet its enemies breast to breast!
-Duh! You'll hardly show your docked tail to anyone.
-Monsieur, although I generally fight reluctantly ...
- As to you, I'd recommend you not to poke your long nose into my affairs ...
-One for all and all for one!
-Be so kind!

 

-Przepraszam, ale spieszę się!
-Pan nie jest grzeczny! Od razu widać, że przybyłeś z daleka!
-Z daleka? Jednak wciąż mam siłę, by obciąć twoje długie uszy.
-Chej, panie, jeśli skrzywdzisz królewskie psy, skończy się to dla ciebie niezłym laniem.
-O-la-la! Czy to nie za mocne słowa?
-To słowa psa, przyzwyczajonego do walki z wrogami pierś w pierś!
-Oczywiście, że tak! Prawie nie pokażesz nikomu swojego obciętego ogona.
-Panie, chociaż generalnie walczę niechętnie...
-Radzę panu nie wtykać swojego długiego nosa w moje sprawy...
-Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego!
-Proszę!

 

-The Cardinal's Cats!
-You're in a mousetrap, dogs! And you turn tail and run out of here, I see you for the first time!
-So you gonna see me for the last one! Bow-wow!
-The dog’s deaths for the dogs!
-Meow! Help!
-One for all and all for one!

 

-Koty kardynała!
-Jesteście w pułapce na myszy, psy! A ty schowaj pazury i uciekaj stąd, widzę cię po raz pierwszy!
-Więc zobaczysz mnie na ostatnim! Hau-hau!
-Psia śmierć dla psów!
-Miau! Pomocy!
-Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego!

 

-Give me your paw and know that from now on I am your friend
-So am I!
-And I!
-May I know your pedigree?
-I'm from Gascogne!
-I swear by my tail, we have formed a great company.

 

-Daj łapę i wiedz, że od teraz jestem twoim przyjacielem!
-Ja też!
-I ja!
- Czy mogę poznać twój rodowód?
-Jestem z Gaskonii!
-Mogę przysiąc na mój ogon, jesteśmy wspaniałym towarzystwem.

 

-If you are going to win her heart, give up that hope!
-Why, a thousand dead cats?
-This fatso will tell you.
-One bowl of good stew is worth hundreds of those pretty little dogs! Ask that handsome guy.
-Generally, I'm just temporarily at the royal kennel. My dream is to graze sheep among the alpine meadows and edelweiss.
-She is the Queen's favorite lapdog!
-Bah! Let her even be the Maltese lapdog of the very King, she will be mine!

 

-Jeśli masz zamiar zdobyć jej serce, porzuć tę nadzieję!
-Dlaczego, tysiąc martwych kotów?
-Ten grubas ci powie.
-Jedna miska dobrego gulaszu jest warta setek tych ślicznych piesków! Zapytaj tego przystojniaka.
-Generalnie jestem tylko chwilowo w królewskiej psiarni. Moim marzeniem jest wypas owiec wśród alpejskich łąk i szarotki.
-Ona jest ulubionym pieskiem pokojowym królowej!
-Nieważne! Niech ona będzie nawet Maltankiej pokojowej samego Króla, będzie moją!

 

Oh, time of mine has come at last
Now that I'm here I can trust
To gain your love, might be for nothing.
I am ambiguous at times:
I am a mongrel, it's my minus
But I am noble, it's my plus.

 

O, nakoniec nastał tot cias,
Kogda ja zdieś i wiżu Was,
Jedwa nadiejaś na wzaimnosć.
W slepom niewiedeńji tomluś,
Ja biesporodien - eto minus,
No błagorodien - eto plus.

 

O, w końcu nadeszła ta godzina
Kiedy jestem tutaj i cię widzę,
Ledwie licząć na wzajemność.
Goreję w ślepej ignorancji,
Nie jestem czystej krwi - to minus,
Jestem szlachetny to plus.

 

For you I'm ready I can bet
To fight a dozen of wild cats,
To go like a shot into an abyss!
I can be sunk and burned to dust.
I am not heard, it is my minus.
I'm not kicked out, it's my plus.

 

Ja radi waszych głaz gotow,
Srazica s diużynoj kotow,
Biez kolebanij  w biezdnu rinuś.
Sgoryiu za was i utopluś,
Mienia nie słyszac - eto minus,
No i nie goniac - eto plus.

 

Jestem gotowy dla twoich pięknych oczu
Walczyć z tuzinem kotów.
Bez wahania rzucę się w przepaść.
Spłonę dla ciebie i utonę.
Nie słyszą mnie - to minus,
Lecz mnie nie wyganią - to plus.

 

-Who are you?
-The one whose canine [dog's] heart belongs exclusively to you!
-Ah, don't come closer, I'm afraid!
-Tell me who have offended you, and I will tear him to pieces!
-I see you are a noble dog and can be trusted!
-Oh, yeah!
-The Queen is in trouble!
-A thousand dead cats!
-The Cardinal sniffed out about the necklace, gifted to the Duke of Buckingham, but tomorrow is to be the ball party, where the Queen should wear it.
-I'll even dig it out of ground...
-The necklace is already in England!
-Well, even in Ivory Coast! Can I count on your love if the necklace is going to be in here tomorrow?
-Ah, my friend, nothing is impossible in the world!
-Tomorrow all will find out what Gascony dogs are capable of!
-Ah, wait, let the smell of the Duke's glove guide you!
-Trust my keen scent [nose]!

 

-Kim jesteś?
-Ten, którego psie serce należy wyłącznie do ciebie!
-Ach, nie podchodź bliżej, boję się!
-Powiedz mi, kto cię obraził, a rozerwę go na strzępy!
-Widzę, że jesteś szlachetnym psem i można ci zaufać!
-To tak!
-Królowa ma kłopoty!
-Tysiąc martwych kotów!
- Kardynał powęszył o naszyjniku, podarowanym książu Buckingham, ale jutro ma być bal, na którym królowa powinna to nosić.
-Wydobędę to nawet spod ziemi...
-Naszyjnik jest już w Anglii!
-Mogłby nawet być na Wybrzeżu Kości Słoniowej! Czy mogę liczyć na twoją miłość, jeśli naszyjnik ma tu być jutro?
-Ach, przyjacielu, na świecie nie ma rzeczy niemożliwych!
-Jutro dowiecie się do czego zdolne są psy z Gaskonii!
-Ach, czekaj, niech poprowadzi cię zapach rękawicy ksiąza!
-Zaufaj mojemu znakomitemu węchu!


-Messieurs!
-Halt! Where are you running to?

-We must immediately race to England!
-What? Even before our having breakfast?
-The Queen is in trouble!
-One for all...
- ... and all follow me!

 

-Panowie!
-Postój! Dokąd biegniesz?

-Musimy natychmiast ścigać się do Anglii!
-Jak to? Nawet nie  jedliśmy jeszcze śniadania!
-Królowa ma kłopoty!
-Jeden za wszystkich...
- ...i wszyscy za mną!

 

-That cannot be allowed to happen, if not my being the Cardinal's favorite cat!
-But they're already on their way.
-Catch them up! Get them! Take the best of the best cats!
-The best of the best lick their wounds!
-Take the best of the worst! And bear in mind (lit. wind it over your mustache) it's just a day before the ball party! Hurry up, if you don't want to end your life in the garbage!

 

-Nie można do tego dopuścić, gdybym nie byłem ulubionym kotem Kardynała!
-Ale oni już są w drodze.
-Dogonić je, złapać ich! Weźcie najlepszych z najlepszych kotów!
-Najlepsi z najlepszych liżą rany!
-Weźcie najlepszych z najgorszych! I pamiętajcie (dosł. nawijacie to na wąsy) już tylko dzień przed balem! Pospieszcie się, jeśli nie chcecie skończyć życia w śmietniku!

 

Mice have known, fleas have known
That the cats do not keep joking
And the dogs will know now
That their hours are numbered.
We keep feeling towards the canine
Our intense disliking.
As soon as a sign is given,
We'll catch all the dogs in minutes.
Today the kennel of the dogs
We'll turn, my fellas, into soap-works.

 

Znajuc myszy, znajuc blochi,
Szto s kotami szutki płochi,
Pusć tiepier' uznajuc psy,
Szto soćtieny u nich ciasy.
My pitajem k etoj braćji
Ciuwstwo riezkoj antipaćji,
Tolko podan budiec znak,
My perełowim wsiech sobak.
Prevratim, rebiata, psarniu
My siegodnia w mylowarniu.

 

Myszy wiedzą, pchły wiedzą
Że z kotami nie ma żartów.
Niech teraz psy rownież odkryją,
Że ich godziny są policzone.
Mamy poczucie intensywnej antypatii
Do  tego braterstwa.
Gdy będzie dany tylko znak,
Złapiemy wszystkie psy.
Dziś zamieńmy, chłopaki,
Ich psiarni w mydlarni.

 

....... 

 

We are the poor lambkins,
Nobody shepherds us.
We perish like the candles
Who'll save us at long last?!
Protect us, the poor lil lambkins!
Baa-baa!

 

Enjoy the meadow flowers,
Enjoy the peaceful flocks, 
The field mice as the shuttles,
Keep scurring back and forth.
You won't find the places more  splendid!
Baa-baa!

 

My bednyje owiećki,
Nikto nas nie pasioc.
My tajem slowno swiećki,
Kto że nas spasioc?!
Spasitie nieszszastnych owieciek!
Mie-mie!

 

Cwietoćki ługowyje,
Mirnyje stada,
I myszki polewyje
Snujuc tuda-siuda.
Nie wstrietisz prielestniej miestieciek.
Mie-mie!

 

Jesteśmy biednymi owieczkami,
Nikt nas nie wypasa.
Spalamy się jak świece,
Kto nas uratuje?!
Ratujcie biedne owieczki!
Bee bee!

 

Polny kwiaty,
Spokojne stada,
I myszy polne
Biegają tu i tam.
Nie znajdziesz przyjemniejszych miejsc.
Bee bee!

 

-We're followed by so many cats!
-Unfortunately, the alive ones! Time is running out, hurry up, friend! I'll hold them up!

 

-Śledzi nas tyle kotów!
-Niestety, żywych! Czas ucieka, pospiesz się, przyjacielu! Ja ich tu zatrzymam!

 

-Hey, buddy, buddy, do you happen to know the owner of this glove?
-I'll wager a thousand to one, Sir, that none here smells so good! Go find him in the City, Sir!

 

-Hej, kolego, kolego, czy znasz przypadkiem właściciela tej rękawicy?
- Stawiam tysiąc do jednego, proszę pana, że nikt tu tak dobrze nie pachnie! Spróbuj w City of London, panie!

 

-Sir...
-Quiet, please! One more minute, and I'm going to find it!
-Wouldn't you find this glove at the same time?
-My method, Sir, enables me to find anyone with a scent. I swear by the roast beef, it's a human!
-Oh, so do I!
-But you probably don't know, Sir, that meeting him, Sir, is dangerous for dogs! He carries a heavy oak stick! I'm sorry, Sir, my work does not tolerate witnesses. Not every dog ought to know  me by sight, Sir!
-Then what am I to do, Sir?

 

-Panie...

-Proszę o cisze! Jeszcze minuta i to znajdę!
-Czy w tym samym czasie pan też znajdzie tę rękawiczkę?
-Moja metoda, proszę pana, polega na znalezieniu każdego, kto ma zapach. Przysięgam na pieczoną wołowinę, to człowiek!
-Ale również wiem to!
-Ale pan chyba nie wie, proszę pana, że spotkanie z nim, proszę pana, jest niebezpieczne dla psów! Ma ciężki dębowy kij! Przepraszam pana, moja praca nie toleruje świadków. Nie każdy pies musi znać mi  z widzenia, proszę pana!
-Co ja mam robić, proszę pana?

 

-Pardon, monsieur, aren't you by chance familiar with the smell of this glove?
-Damn it, this is the best smell ever, the smell of my master!
-Oh, merci, monsieur!

 

-Przepraszam, czy monsieur przypadkiem zna zapach tej rękawicy?
-Cholera, to najlepszy zapach, którego znam, to zapach mojego pana!
-Ach, merci, monsieur!

 

-I've been informed about your case, but I'm afraid, I cannot help you.
-The necklace has been lost?! 
-The owner would never let it lose, but my duty is to guard the property of my owner.
-But Sir...
-Besides, I have to consider the risks of the political complications. The Tories can take over the Whigs again.
-What Tories, what Whigs? I can't have dashed here straight from Paris in vain!
-I haven't said that! I'm just explaining my duties to you, but I am not going to limit your rights.
Thank you, monsieur!
-Do what you should as quick as possible, as I must also do my duty.

 

-Poinformowano mnie o twojej sprawie, ale boję się nie będę w stanie ci pomóc.
-Naszejnik zniknął?
-Właściciel się z nim nigdy nie rozstaje, ale moim obowiązkiem jest strzec własności właściciela.
-Ale panie...
-Poza tym muszę liczyć się z ryzykiem komplikacji politycznych. Torysi mogą ponownie zapanować nad wigami.
-Jakie torysi, jakie wigowie? Więc pędziłem tu prosto z Paryża na próżno?
-Czy ja to powiedziałem? Wyjaśniam Ci moje obowiązki, ale nie ograniczam Twoich praw.
-Dziękuję, Monsieur!
-A teraz pospiesz się, muszę też wypełnić swój obowiązek!

 

Cats follow their poor fate, and
They have to live beneath, on land,
While we soar freely in the heavens
Right o'er Pas dé Calais
[͵pɑ:dəkæʹleı]

 

Właciac koty swoj żalkij żriebij,
Proziabaja na ziemle.
A my parim swobodno w niebie
Nad Pa-de-Kale.

 

Koty ciągną swój nędzny los,
Przebywą na ziemi.
I szybujemy swobodnie po niebie
Nad Pas dé Calais.

 

-Mice...
-Right, Sir! Bats are mice, but the flying ones!
-If you are mice, then you shouldn't like cats either?
-We can't stand them, Sir! That's why we have come rescue you!

 

-Myszy...
-Nietoperzy, latający myszy, proszę pana!
-Jeśli jesteście myszami, to też nie lubicie kotów?
-Nie możemy je znieść, proszę pana! I dlatego jesteśmy tutaj, aby Ci pomóc.

 

And towards the haze of sleepy fog, 

It's too much for the cats to soar,

Upon the feline mob, 
Our proud flock of glory
Looks down from the top,
Our proud flock of glory
Looks down from the top
And slightly gloats a lot. 

 

W tumannoj sonnoj mgle
Nie po zubam kotam zadacia
Gordo wzmyć pod obłaka.
Nasz sławnyj rod na sbrod koszacij
Smotric swysoka,
Nasz sławnyj rod na sbrod koszacij 

Smotric swysoka,
Złoradstwuja slegka.

 

W mglistej sennej mgle,
Koty nie potrafią
Dumnie szybować pod chmurami.
Nasza chwalebna rodzina na motłoch kotów
Spogląda się z góry w dół,
Nasza chwalebna rodzina na motłoch kotów
Spogląda się z góry
Lekko złośliwie.

 

-Be not afraid, mademoiselle, I've kept my promise. What about yours?
-Not now, the ball party is going to be started, we have to hurry up!
-Well, a thousand dead cats, haven't I really deserved at the very least any gratitude?
-My friend, you are so impatient, and you are black with earth...

 

-Nie bój się, panienko, dotrzymałem obietnicy. Więc natomiast dotrzymasz obietnicy?
-Nie teraz, bal zaraz się zacznie, musimy się pospieszyć!
-Czy naprawdę, tysiąc martwych kotów, nie zasługuję przynajmniej na wdzięczność?
-Mój przyjacielu, jesteś taki niecierpliwy oraz czarny od ziemi...

 

-Madame, why may I ask haven't you put on your diamond necklace yet?
-Your Majesty, I've just dropped it.
-You should have been more careful, after all!
-But nothing has happened to it, Your Majesty.
Cardinal to his cat
-Get scrammed [get outta here]!

 

-Madame, dlaczego, jeśli mogę zapytać, jeszcze nie założyła pani diamentowego naszyinika?
-Wasza Wysokość, właśnie to upuściłem.
-Powinna jednak wykazać ostrożność!
-Ale nic z nim się nie stało, Wasza Wysokość.

Kardynał do swojego kota
-Precz! Spadaj stąd!

 

Duo of d'Artagnyap (Dogtagnan) and Maltese dog Duet Piestagnana i Maltanki

 

Oh, time of mine has come at last
When I can see you more than once.
Your hope for love's already noticed.
I've got convinced that you are gallant.
Now you're tired, it's your minus.
To know I love you, it's your plus.

 

O, nakoniec nastał tot cias,
Kogda ja snowa viżu Was,
Uże nadiejaś na wzajemność.
Ja ubiedilasś - wy nie trus,
Wy tak ustali - eto minus,
No ja lublu was - eto plyus.

 

O, w końcu nadeszła ta godzina
Kiedy znów cię widzę,
Już licząc na wzajemność.
Upewniłam się - nie jesteś tchórzem,
Jesteś taki zmęczony - to minus,
Ale kocham cię - to plus.

 

We won't be made to live apart
Either by cats or time or plights,
- I couldn't part from you.
- It would be grivous.
Now stronger will be our ties.
We missed each other, it's our minus.
We are together, it's our plus.

 

Nie razłuciac nas nikogda
Koty, niewzgody i goda,
Ja tak żdala.
-Ja stolko wynies.
No tiem proćnieje nasz sojuz,
My tak stradali - eto minus,
Tiepier' my wmiestie - eto plus.

 

Nigdy nas nie rozdzielą
Koty, trudy i lata
- Czekałam tak długo.
- Przeżyłem tak wiele.
Ale tym silniejszy jest nasz związek,
Tyle wycierpieliśmy - to minus,
Teraz jesteśmy razem - to plus.

 

-One for all...
- ...all for one! Hey, Gascon, ahead we have much greatest things to do!

 

-Jeden za wszystkich...
- ...wszyscy za jednego! Hej, Gaskończyku, przed nami wielkie rzeczy!

 

Pathetic cats can't grasp the point:
Our friendship, that's what above all.
I can for the sake of my friend
To claw at the throat of a cat.
Well, then let come that may, and adieux!
In a battle never fear for skin of yours!
Here is our slogan and oath:
Whoever's in our way - hey, get lost!

 

Żałkim kotam nie poniać odnogo,
Nasza drużba priewysze wsiego.
Ja radi druga mogu
W gorło wcepica wragu.
Nu, a potom sup s kotom
*, i adieux!
Nie drożać w boju za szkuru swoju.
Wot nasz zakon i diewiz:
Ej, kto na puti – bieriegiś!

 

Żałosne koty jednego nie rozumieją,
Nasza przyjaźń jest ponad wszystko.
Mogę za przyjaciela
Przylgnić do gardła wroga.
A potem zupa z kotem*, i adieux!
Nie drżyj w walce o własną skórę.
Oto nasze zasada i motto:
Hej, wszystkie, kto wejdzie nam w drogę - strzeż się!

 

Sup s kotom zupa z kotem

cokolwiek się stanie

żartobliwy idiom w języku potocznym, gdy nikt nie wie, kiedy i co się stanie.

 

-A szto potom! 

-Sup s kotom! 

-A co potem? 

-Zupa s kotem! 

 

The text of the cartoon based on many cat'n'dog's idioms! Tekst kreskówki oparty na wielu idiomach kocich i psich!

 

***

 

Aria of d`Artagnyap (Dogtagnan) and his girlfriend Maltese dog with long white hair (Constance Bonacieux) from the Yefim Gamburg animated cartoon "Pooch in Boots" (1981) based on the musicle "Dogtagnan and Three Muskehounds". Music by Boris Oppenheim and Chrys Kelmi, lyrics by Mikhail Libin, sung by actor Nikolai Karachentsov and actress Irina Muravyova. Aria Piestagnana i jego dziewczyny, maltanki o długich, białych włosach (Constance Bonacieux) z  filmu animowanego "Pies w butach" (1981) przez Jefima Gamburga opartego na musicalu "Piestagnan i trzy muszkiepieska". Muzyka przez Borysa Oppenheima i Krisa Kelmi'ego, słowa Michaiła Libina, śpiewane przez aktora Nikołaja Karaciencowa i aktorkę Irinę Murawjową.

 

***

 

A PROPOS...

Contrary to its title, there is not a single moment in the cartoon where the title hero would  appear in boots.
Wbrew tytułowi w kreskówce nie ma ani jednego momentu, w którym tytułowy bohater pojawiłby się w butach.

 

THE END KONIEC

 

 

 

Edytowane przez Andrew Alexandre Owie (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Wróć  Wiedz że przepraszam nie padnie To za małe słowo na ostatnią zgaszoną zapałkę w pudełku podpisanym zaufanie i wiara w drugiego człowieka  Czynami też nie przeproszę  ale marzyłby mi się wers, który odbudowałby podpalony most płomieniem o czarnej barwie z piekła wzięty za odpowiedni drogowskaz by nie widzieć nie słyszeć nic ale krzyczeć skrzeczàcymi dźwiękami słowa wojennych nabo i  i jeszcze wiemy (ja to split być może więc powiem o sobie w trzeciej osobie) że ból fizyczny jest za zasługi chaosu na synaptycznych drogach zasłużony  pięć lep liści wypłaconych jak byś sam chciał moc ich zarobić błagam prosić  Wiem że błaganie po tym bałaganie jest równie bezczelne poza wyobrażenie  ale wiesz jak mam być szczelny  cały pokluty i podziurawiony blizny które omija słońce  blizny nieopalone już nigdy to zrobiłem wam to zrobiłem sobie to chore  a spowiedź  czekamy z moimi grzechami na samotności czas gdy stalker powieczas opuścić was ale bestia 24/7 w obserwacji myśli  po operacji skalpelem świata który nie  istnieje z teczki o kryptonimie  Anioły i demony gdzie jednym z rozdziałów był zabieg wszepienie sumienia  mk ultra nie ma słuchawki w lewej ucha przestrzeni takiej małej ale techniki technologi jak w serialu z De Nirem są realne i tak się robi z tymi co na zawsze bezimmienie umrą pochowani z dala miejsc które na mapach świata jako białe plamy odznaczają się  przysypani piachem o ciężarze własnych klamstw czyli żwir i kamienie jak te które tworzą cud świata w Gizie i nikt się nie dowie bo to nieistotne ważne jest to co jest cud przypadku gdzie Duch Święty przejął demoniczne myśli i wiatr poniósł w Niebo na skrzydłach które nie palą w słońcu się  Nie Ikar  Dedal Latają ptaki nie uznając granic Niosą melodię i śpiewając trelami Odnajdują mistykow za Pań brat z natury wibracjami którzy czytając nuty tych które ponad chmurami kontynety pokonują prowadzone gwiazdami i Ziemskim (tym no na co reaguje kompas zapomniałem słowa a niby myślę w tym języku jako Polak ale to chaos który przejął mnie i przekonał jako droga ku dobremu może nie dla mnie może nie dla bliskich ale dla cyfr które pokonują nazwane setkami milionów z definicji pojedyncze głowy słowem kmwtw omerta ale chyba i tak za dużo gadam jako że...) Skrzydła dał Bóg Bóg Bóg Bóg Bóg (taka tam rewolucja mała ale jeśli nie ma stalkera a jest schizofrenia nigdy nie wyjdzie na jaw jak prawda mojego życia za mojego życia jako to moja łaska i nagroda by bezimiennie zniknąć i wybuchając nad grobem zbudować parkiet śliski od plwocin (pisząc wiersz gdzie wieczny deszcz nie wiedziałem że Niebo pluje we mnie jeszcze ale co to tam za nieistotne to dziś się ma ja to mam albo mieć powinienem ale życie jest takie że myśli są subiektywne)) Armi Aniołów  połamany głos hałas i skrzek to objaw jednej z chorob dzieci wychowanych bezstresowo w tłumie bezimiennych mas wielkich miast sąsiadów których znasz ledwo twarz spowiedzi czas i bólu którego bym nie chciał uczulony na ciosy który boi się bić a ruszył do wojny ze słowem jak z przysłowiowym mieczem i nie przepraszam bo tu się wali mocniej tylko wydaje mi się że definicja slowa przepraszam nie sklei szkła ekranu przez który pukają ale to jeszcze nie to do takich jak my (trzecia osoba bo skalpela pociągnięcia po półkuli jednej drugiej mózgu (o ja glupcu ze mnie głupiec nie używałem mózgu jako ego było mym rozumem a słuchaćc ego to jak zamknąćoczy i zatkaćuszy zasnąć na jawie i w drogę ruszyć somnabulizm) przez który widzą jak monster idzie jak po nitce  art monster grzechy coraz gorsze by przeżyć cokolwiek  czuje ból  czy czuje ból?  czuje żal po operacji na sumieniu dziś do siebie choć nad ranem w snach poleciały nie tak dawno temu wersy że też mogliście być więcej i bardziej niż wymyslaczem góry k2 białych kłamstw wiem że ta metoda nie mówienia prawdy jest ku dobru tego co w niewiedzę ubieramy ale jak można nie wiedzieć o sobie tak bardzo nic myślęc że sumienie czyste jest i wykrzyczeć to zaklocajac nocny czas cisz i spkkojnego snu tym którzy nocą nie oddają się demonom lecz poscielili sobie dobrze by się dobrze wyspać  sen jako bezpieczna przystań gdzie umysł odpoczywa na oceanie wymiarów równoległych morzu pływa by poznać drogi wcieleń swojej osoby by poznać choć trochę losy na gałęziach drzewa możliwości którego tutejsze istnienie nie wybrało jako kroki (mi się często śni że to dorośli chodzą do szkoły ale nie wiem co z dziećmi chciałbym by rozwijały umiejętności słuchania psychiki i czytania uczyć swoich innych ku ogromowi empatii dla uwaznosci by innych w życiu nie ranić tylko miłością traktować siebie i innych ku nie nienawiści i ku ogólnego wspólnego umysłu cywilizacji spokoju niczym w Raju (ale co ja tam wiem jedynie że to nieistotne jest) więc przepraszam nie padnie bo jest za małe z definicji i nie padnie ubrane w czyny  marzy mi się jeden wers który cofnie czas i znów będzie musiało paść pierwsze słowo ale z zachowaną świadomością tu dotrę i nie popełnię sekundy gdzie ego zgubi mnie w chaosie  niejeden raz krzyk wyzwiska spokój będę umiał dać zamiast bólu i ran zamiast być krzyżem im i golgotą  faryzeuszem który przerażony wizją że ktoś może być lepszą wyższą mocą istotą wyda rozkaz słowami  zabije cię  i za cudze czyli moje grzechy nie będzie nikt cierpiał i nie złamię serc i wypiekajac chleb którego od razu nie pokryje pleśń który będzie sycił głodnych i nie poleje się krew na pustyni piach tworząc czerwone bagno ruchomych piasków nievdam się wciągnąć do miejsca znanego jako dno drugiego dna  że ponowny Big Bang stopi lody arktycznej pustyni mojego serca by spragnionych napoić wodą która nie zna zanieczyszczeń w jakich plywa dziś siedem morz i oceany  jesteśmy jak lalki barbie wypełnieni plastikiem  i jak dinozaury z których powstała ropa by ten plastik powstał  cudowna zwrotka która przekona że wojna też była kłamstwem bo kłamcą jest ten który do kłamstwa przyznaje się  bo kłamcą jest ten który sam siebie nie zna marzy mi się metafora która rozpali zapałkę po raz drugi (a może kolejny w nieskończoność oczekiwany z ufnoscia ale pozostało z wzruszeń w końcu jedynie ramieniami wzruszanie bo ile razy można dać drugą szansę jeden raz i jeden jeszcze to definicja liczby dwa (liczby mają definicje czemu nie czytamy za slownikiem ile to jedynek jest w tej liczbie bo to pewnie nieistotne jest) a nie że wydłuża się ciąg szans)  zapalić zapałkę która da ogień by na nowo złożyć lustro zbite poprzez stopienie i wykonanie jak w hucie szkła jego czystej tafli by nie było tam rys jak ran na sercu i duszy ale to na koniec i potem przyjdzje mi skończyć z biciem serca i po tych słowach jeszcze przed kropką lub zamknięciem ostatniego nawiasu ostatni oddech opuści płuca i w końcu dla wielu czekających nie będę już marnował tlenu na marny żywot ku utrapieniu niewinnych  Zbudować parkiet na mojm grobie bardzo proszę  tańczyć jak w tej sentencji o tańczeniu nad wroga grobem byłem  jestem wrogiem Z nienawiści wziąłem banicję i wygnanie jak na życzenie  Zapomnienie o mnie to by było dobre Wielkie Pierwsze Słowo niech nie doda mnie może gdy po wersie który przekona czas by zaczął wszystko dla nas żyjących na zasadzie jego (czasu) do przodu zawsze uplywania by ma osoba nie była cyfrą jeden w równaniach Stwórcy i jego planach wyliczenia granic nieskończenie długiego ciągu jedynek kolejno ustawianych na poziomej linii aż ta ostatnia nazwana jakimś krótkim słowem dla definicji i ułatwienia myślenia o niej rozpocznie Rajską epokę po sądzie który skończyć się może miłością i szczęściem wszystkich pojednaniem początku z końcem  czerni z bielą  gdzie zaczniemy być po środku każdej przeciwności jak w ziarnie z którego wszystko powstało  pogodzeni z historią docenimy dobro znając moc zła i strachu  nie będzie mowy tam w tym drugim Raju na którym się skończy koło historii zatoczy obrót i jak od Raju się zaczęło tak Rajem się skończy  ale z.madroscia historii która sprawi że zakazany smak owocu drzewa poznania będzie w genach dusz dzieci Boga które wydała Gaja ku skonczonosci materialnych dni by przekonać każdy byt jak to jest żyć z grzechem pierworodnym  i zostanie w nas miejsce gdzie pacierz to tylko krótkie Amen jak pozdrowienie obecnych które wszystko tłumaczy i czyni zrozumiałym  miejsce maleńkie które pomieści wszechświat cały by czuł się jednym i doskonałym  który w skromności swej wspólnej cząstki nie upoi się zachwytem własnej istoty jako doskonałości i zapragnie stworzyć na podobieństwo swoje Pierwsze Słowo by rozpoczęło nieskończoność Bożych istnień  ku towarzystwu i ku możliwości poznania zachwytu nad cudem  życia śmierci świata w obrazkach i kolorach i dusz rzędu z których każda dokona kolejnego obrotu osi koła czasu   na przepraszam nie mam czasu leżę na kanapie odwrócony plecami do świata z którym chciałem się pogodzić wojnami który chciałem przekonać ranami gasząc i tłukąc ogień i szkła okien i luster źrenice moje puste a podobno to miejsce gdzie widać duszę      za długie ale op dzięki za inspirację do niepotrzebnie nieistotnego komentarza tu który się ku jutrzejszym chęciom by się nievwydarzllyl uswiadomi mnie że nie jestem jak czas tylko jak sekundbik na zegarze pędzący tylko w jedną stronę  koniec
    • Ara, Ic - raf oto farciara.    
    • @KOBIETA   Dominika...      
    • Ada na łodzi: zdoła - nada.   Ja po statek, a jak etat - stop, aj.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...