Michał Ziemiak Opublikowano 13 Kwietnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2005 dzień eureki na równinie po – realizm miejskości od – Biskupiony szarak krwiobieg przekrzyczany bez precedensu *** muzeum otwarte pismo obrazkowe w ciągach poziomu echo zup za słonych i obrysy ciał niestety kukły autochtonów zgniły w tajemniczych okolicznościach przyrody *** mimo to potwierdza się porzekadło o procesie spalania
Michał Ziemiak Opublikowano 13 Kwietnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2005 Dziękuję Stasi Żak za uwagi poczynione w "Warsztacie" - jak widzisz trochę zamieszałem ;-) >
stanislawa zak Opublikowano 13 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2005 oj, bo się popłaczę ze wzruszenia ktoś mi coś -niesamowite, ale żarty na bok tak poważnie zaskoczył mnie, niby znany a inny świetnie! przypomniał mi miłe chwile w muzeum "Britisz"i pismo klinowe, to lubię -powiązania dzięki, pozdrówka z plusssem
Monika Kamińska Opublikowano 13 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2005 To trzeci wiersz, który czytam na tym poratlu i jak na razie najlepszy :) Pozdrawiam
Gość Opublikowano 13 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2005 Kolejny dobry utworek Michale.Wiersz przepełniony orginalnymi porównaniami z dodatkiem mocnych w swym wydaniu metafor ,wzbudzających dreszczoemocje .Ciekawa forma adekwatna kompozycji całości wiersza .Pozdrawiam plusssowo ;-)
Natan Lemens Opublikowano 14 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2005 Archeologii chyba ? Poza tym kiepski ten wiersz. Nie rozumie o co chodzi w połowie, zawalona wersyfikacja, brak rytmu, żle się czyta szczególnie w miejscu dwóch myślników na początku wiersza. Wogóle to sporo tu bredni, np : dzień eureki na równinie po – realizm miejskości od – Biskupiony szarak krwiobieg przekrzyczany bez precedensu Czy to coś znaczy ? Brednie, czyli to co poeci lubią najbardziej. Pozdrawiam
Michał Ziemiak Opublikowano 14 Kwietnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No czy ja wiem, czy to aby na pewno są brednie? Temat jest oklepany - przynaję, dlatego nie chciałem pisać o samobójcach tylko... Owszem w tytule siedzi literówka paskudna, ale np. 2 pierwsze zwortki symoblizują odkopywanie bloku i celowo piją w stronę Biskupina. Apropos wersyfikacji - to może jakaś propozycja? Byłbym zobowiązany! pozdrawiam!
Michał Ziemiak Opublikowano 14 Kwietnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A dzięki - wywaliłem te windy i inne azbesty ;-) Cieszę się, że nie wyszedł w Twoim przekonaniu kolejny gniot o blokach! POZDRAWIAM!
Michał Ziemiak Opublikowano 14 Kwietnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Aaaaaaaaaa tam - będą lepsze ;-) POZDRAWIAM!
Michał Ziemiak Opublikowano 14 Kwietnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Hyh - właśnie tak miało być - wykopaliska, tylko że z podtekstem - temat jest na czasie, więc istnieje wielkie prawdopodobieństwo przegadania. Chciałem inaczej - cieszę się, że Ci się podoba! Dzięki z plusik ;-) POZDRAWIAM!
Natan Lemens Opublikowano 14 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No czy ja wiem, czy to aby na pewno są brednie? Temat jest oklepany - przynaję, dlatego nie chciałem pisać o samobójcach tylko... Owszem w tytule siedzi literówka paskudna, ale np. 2 pierwsze zwortki symoblizują odkopywanie bloku i celowo piją w stronę Biskupina. Apropos wersyfikacji - to może jakaś propozycja? Byłbym zobowiązany! pozdrawiam! Może Pan miał coś na myśli, ale w/g mnie nie ujął Pan tego w zrozumiały sposób. Po tym jak Pan powiedział o czym jest wiersz dalej i tak mam problemy ze zrozumieniem części. Wezmy np. pierwsza strofe dzień eureki na równinie po – realizm miejskości Czy ktoś to może obrazowo i sensownie wyjaśnić ? dzień eureka na równinie - ok to moze miec sens po – realizm miejskości - ale to już kompletnie nie daje żadnego obrazu, po co jest to "po" i niby jaki jest ten realizm miejskosci ? Jak poeta wie co ma na myśli, to może dla niego to nie jest zagadka. od – Biskupiony szarak - jaki szarak ? zając ? W tym jednym wersie człowiek ma się domyślić o jaki "Biskupiony chodzi", co to za "szarak", po co jest to "od" a na końcu co znaczy całość. krwiobieg przekrzyczany - co to znaczy ? to nie daje żadnego obrazu. Domyślam się że chodzi o strzelenie samobója ale to dopiero po Pana odpowiedzi. równie dobrze mógl Pan wpisać sam "krwiobieg" albo inny obojętnie jaki czasownik. bez precedensu - też bez sensu, to termin z sądownictwa, nie widzę związku nawet metaforycznego z treścią której i tak nie rozumie. Byłbym bliska dania głowy że ludzie którzy mówią że im się podoba za Chiny nie mają żadnych obrazów, po prostu piszą takie same gnioty i podoba im się ten lekki zapaszek dadaizmu, prymitywnie bezintonacyjna i nierozumiała wersyfikacja. Wersyfikacja w tym wierszu - po co ciąć, czemu wyznaczać wierszowi taki pseudorytm Po co Pan przeniósł np słowo "spalania" mimo to potwierdza się porzekadło o procesie splania To jest wogóle materiał na jeden wers ! Trzeba było inaczej zapisać myśli jak Pan chciał więcej wersów a nie ciąć na siłe. Czy Pan to czyta po oddechu każdy nowy wers ? a tak powinno być tak : mimo to potwierdza się porzekadło o procesie splania albo tak też może być : mimo to potwierdza się porzekadło o procesie splania Bo tak się czyta. Czy Pan czuje wogóle o czym mówie ?! Pozdrawiam
Michał Ziemiak Opublikowano 14 Kwietnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No czy ja wiem, czy to aby na pewno są brednie? Temat jest oklepany - przynaję, dlatego nie chciałem pisać o samobójcach tylko... Owszem w tytule siedzi literówka paskudna, ale np. 2 pierwsze zwortki symoblizują odkopywanie bloku i celowo piją w stronę Biskupina. Apropos wersyfikacji - to może jakaś propozycja? Byłbym zobowiązany! pozdrawiam! Może Pan miał coś na myśli, ale w/g mnie nie ujął Pan tego w zrozumiały sposób. Po tym jak Pan powiedział o czym jest wiersz dalej i tak mam problemy ze zrozumieniem części. Wezmy np. pierwsza strofe dzień eureki na równinie po – realizm miejskości Czy ktoś to może obrazowo i sensownie wyjaśnić ? dzień eureka na równinie - ok to moze miec sens po – realizm miejskości - ale to już kompletnie nie daje żadnego obrazu, po co jest to "po" i niby jaki jest ten realizm miejskosci ? Jak poeta wie co ma na myśli, to może dla niego to nie jest zagadka. od – Biskupiony szarak - jaki szarak ? zając ? W tym jednym wersie człowiek ma się domyślić o jaki "Biskupiony chodzi", co to za "szarak", po co jest to "od" a na końcu co znaczy całość. krwiobieg przekrzyczany - co to znaczy ? to nie daje żadnego obrazu. Domyślam się że chodzi o strzelenie samobója ale to dopiero po Pana odpowiedzi. równie dobrze mógl Pan wpisać sam "krwiobieg" albo inny obojętnie jaki czasownik. bez precedensu - też bez sensu, to termin z sądownictwa, nie widzę związku nawet metaforycznego z treścią której i tak nie rozumie. Byłbym bliska dania głowy że ludzie którzy mówią że im się podoba za Chiny nie mają żadnych obrazów, po prostu piszą takie same gnioty i podoba im się ten lekki zapaszek dadaizmu, prymitywnie bezintonacyjna i nierozumiała wersyfikacja. Wersyfikacja w tym wierszu - po co ciąć, czemu wyznaczać wierszowi taki pseudorytm Po co Pan przeniósł np słowo "spalania" mimo to potwierdza się porzekadło o procesie splania To jest wogóle materiał na jeden wers ! Trzeba było inaczej zapisać myśli jak Pan chciał więcej wersów a nie ciąć na siłe. Czy Pan to czyta po oddechu każdy nowy wers ? a tak powinno być tak : mimo to potwierdza się porzekadło o procesie splania albo tak też może być : mimo to potwierdza się porzekadło o procesie splania Bo tak się czyta. Czy Pan czuje wogóle o czym mówie ?! Pozdrawiam dzień eureki na równinie >>> odkrycie zakopanego w ziemii bloku na pustkowiu po – realizm miejskości >>> budynek jest przeszły i stanowił kiedyś część miasta od – Biskupiony szarak >>> "od - Biskupiony" czyli wykopany w takich okolicznościach jak w przypadku Biskupina; "szarak" >>> proste - wielka płyta jest szara krwiobieg przekrzyczany >>> to i owszem może sprawiać problemy interpretacyjne; krwiobieg czyli coś żywego, poruszającego się etc.; przekrzyczany - odp. jest wiele - jak to w blokach bywa; dlaczego przekrzyczany? bo przeszły w czasie bez precedensu >>> patrz Biskupin i atmosfera jego odkrycia (po dokładniejszą def. precedensu odsyłam do specjalistycznej literatury z zakresu prawa anglosaskiego) Wersyfikacja ma wskazywać na 3 sytuacje występujące w utworze (odkrycie - muzeum - pewne braki w ekspozycji), a apropos tego spalania >>> wyrzucenie go jak osobny wers ma podkreślać pewien słowny schemat używany baaaaaaaaaardzo powszechnie tj. "spalić się w blokach". Tak czy siak - dziękuję za zajadłą polemikę, no z wyjątkiem tego "Czy Pan czuje w ogóle o czym mówie ?!"... To chyba trochę poniżej pasa... pozdrawiam!
Michał Ziemiak Opublikowano 14 Kwietnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wiesz Izo - co ogląd, to pogląd! Ale przecież o to na ów forum chodzi ;-) Rzeczywiście trochę brak tu czasowników - wiesz ta środkowa część ma opisywać wystawę, więc coś z założenia statycznego ;-) Tak czy siak dziekuję za sugestie i czujną lekturę ;-) POZDRAWIAM!
zielen oczu Opublikowano 14 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2005 powróciłam po przerwie jako Strażniczki nie może mnie tu zabraknąć:) „echo zup za słonych i obrysy ciał”- bardzo, przebardzo mi się podoba. Poza tym przegadania nie istnieje jeśli się napisze coś dobrze, a Tobie się to udało. Pozdrawiam przelotnie bo już muszę zmykać Trochę tylko pozielenie :)
Michał Ziemiak Opublikowano 14 Kwietnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No ja się zastanawiałem gdzie Ty się podziewasz ;-) Z tym przegadaniem, to ja już zaczynam w jakąś fobię wpadać ;-) Dzieki Ci za pozielenienie - to dobrze działa na przeziębionych, czyli na mnie ;-) POZDRAWIAM!
Arkadiusz Nieśmiertelny Opublikowano 14 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2005 nie nie nie... wg mnie nie można tłumaczyć poezji... wiersz jest wierszem, a jak się go wytłumaczy to już nie jest wierszem ;) hm ciekawe pomysły, ale trochę to...hm... ciężkie i kłujące memento mori
Michał Ziemiak Opublikowano 14 Kwietnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wiesz - to tłumaczenie służyło w/w. wymianie poglądów i było de facto konieczne ;-) A wiersz owszem jest z założenia ciężki, bo póki co, nie mam pomysłu zbudowania "blokowo - lirycznej" satyry ;-) POZDRAWIAM!
zielen oczu Opublikowano 14 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2005 Z przegadaniem to każdy ma fobie, manie, chorobe, czy jak ją jeszcze można nazwać. Ale tutaj tego nie ma, więc o czym my dyskutujemy?:) A podziewałam się wszędzie, tylko nie tam gdzie powinnam, czyli jednym słwem trzeba było nadrobić zaległości edukacyjne. A z tym katarem to Ty uważaj, juz ostatnio słychać o przypadkach zarażeń internetowych- a ja jestem ostatnimi czasy przepadziwa. Skoro jestem zdrowa to Ci jeszczę trochę pozielenię :) pozdrawiam raz jeszcze, przesyłając parę całkiem przydatnych chusteczek do nosa:) natalia
Natan Lemens Opublikowano 14 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Może Pan miał coś na myśli, ale w/g mnie nie ujął Pan tego w zrozumiały sposób. Po tym jak Pan powiedział o czym jest wiersz dalej i tak mam problemy ze zrozumieniem części. Wezmy np. pierwsza strofe dzień eureki na równinie po – realizm miejskości Czy ktoś to może obrazowo i sensownie wyjaśnić ? dzień eureka na równinie - ok to moze miec sens po – realizm miejskości - ale to już kompletnie nie daje żadnego obrazu, po co jest to "po" i niby jaki jest ten realizm miejskosci ? Jak poeta wie co ma na myśli, to może dla niego to nie jest zagadka. od – Biskupiony szarak - jaki szarak ? zając ? W tym jednym wersie człowiek ma się domyślić o jaki "Biskupiony chodzi", co to za "szarak", po co jest to "od" a na końcu co znaczy całość. krwiobieg przekrzyczany - co to znaczy ? to nie daje żadnego obrazu. Domyślam się że chodzi o strzelenie samobója ale to dopiero po Pana odpowiedzi. równie dobrze mógl Pan wpisać sam "krwiobieg" albo inny obojętnie jaki czasownik. bez precedensu - też bez sensu, to termin z sądownictwa, nie widzę związku nawet metaforycznego z treścią której i tak nie rozumie. Byłbym bliska dania głowy że ludzie którzy mówią że im się podoba za Chiny nie mają żadnych obrazów, po prostu piszą takie same gnioty i podoba im się ten lekki zapaszek dadaizmu, prymitywnie bezintonacyjna i nierozumiała wersyfikacja. Wersyfikacja w tym wierszu - po co ciąć, czemu wyznaczać wierszowi taki pseudorytm Po co Pan przeniósł np słowo "spalania" mimo to potwierdza się porzekadło o procesie splania To jest wogóle materiał na jeden wers ! Trzeba było inaczej zapisać myśli jak Pan chciał więcej wersów a nie ciąć na siłe. Czy Pan to czyta po oddechu każdy nowy wers ? a tak powinno być tak : mimo to potwierdza się porzekadło o procesie splania albo tak też może być : mimo to potwierdza się porzekadło o procesie splania Bo tak się czyta. Czy Pan czuje wogóle o czym mówie ?! Pozdrawiam dzień eureki na równinie >>> odkrycie zakopanego w ziemii bloku na pustkowiu po – realizm miejskości >>> budynek jest przeszły i stanowił kiedyś część miasta od – Biskupiony szarak >>> "od - Biskupiony" czyli wykopany w takich okolicznościach jak w przypadku Biskupina; "szarak" >>> proste - wielka płyta jest szara krwiobieg przekrzyczany >>> to i owszem może sprawiać problemy interpretacyjne; krwiobieg czyli coś żywego, poruszającego się etc.; przekrzyczany - odp. jest wiele - jak to w blokach bywa; dlaczego przekrzyczany? bo przeszły w czasie bez precedensu >>> patrz Biskupin i atmosfera jego odkrycia (po dokładniejszą def. precedensu odsyłam do specjalistycznej literatury z zakresu prawa anglosaskiego) Wersyfikacja ma wskazywać na 3 sytuacje występujące w utworze (odkrycie - muzeum - pewne braki w ekspozycji), a apropos tego spalania >>> wyrzucenie go jak osobny wers ma podkreślać pewien słowny schemat używany baaaaaaaaaardzo powszechnie tj. "spalić się w blokach". Tak czy siak - dziękuję za zajadłą polemikę, no z wyjątkiem tego "Czy Pan czuje w ogóle o czym mówie ?!"... To chyba trochę poniżej pasa... pozdrawiam! "szarak" >>> proste - wielka płyta jest szara Brednie Pan pisze, to nie jest metaforyka tylko brednie niestety. Pozdrawiam
Michał Ziemiak Opublikowano 14 Kwietnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2005 A mi się wydawało Panie Szanowny, że uprawiamy konstruktywną polemikę... Toteż traktuję w/w. jako czysty przejaw prostej retorsji i nic poza tym. Bardzo mi nie przykro... pozdrawiam!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się