Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

XXVI edycja
Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Władysława Broniewskiego O Liść Dębu
Organizatorzy:
Książnica Płocka im. Władysława Broniewskiego
Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich Oddział Płock


Regulamin

Cele konkursu:
pobudzanie wrażliwości poetyckiej i aktywności twórczej w dziedzinie poezji,
konfrontowanie twórczości poetyckiej,
promowanie młodych twórców.

Zasady:
uczestnikiem może być poeta, który w terminie do 15 września 2014 r. nadeśle zestaw pięciu wierszy, niepublikowanych w wydawnictwach zwartych i czasopismach ogólnopolskich (papierowych i elektronicznych) oraz nienagrodzonych w innych konkursach.
Nadsyłane prace powinny być napisane w języku polskim. Organizatorzy nie ograniczają tematyki wierszy, sugerują jedynie możliwość sięgnięcia po tematykę płocką.
Zestawy wierszy zgłaszanych do konkursu - w postaci maszynopisu, wydruku komputerowego, ewentualnie czytelnego rękopisu – należy nadsyłać w czterech egzemplarzach na papierze o formacie A4 na adres: Książnica Płocka im. Władysława Broniewskiego, 09 – 402 Płock, ul. T. Kościuszki 6.
Nadsyłane na konkurs teksty powinny być opatrzone godłem (pseudonimem).
Imię, nazwisko, dokładny adres autora oraz numer telefonu kontaktowego lub adres mailowy należy umieścić w osobnej kopercie, opatrzonej takim samym godłem i dołączyć do zestawu wierszy. W przypadku, kiedy uczestnikiem jest osoba niepełnoletnia, w kopercie opatrzonej godłem należy umieścić dodatkowo podpisane przez rodzica lub opiekuna prawnego uczestnika konkursu – oświadczenie o wyrażeniu zgody na przeniesienie praw autorskich, przetwarzanie danych osobowych oraz wykorzystanie wizerunku dziecka w celach promocyjnych związanych z konkursem.
Uczestnik pod jednym godłem może nadesłać tylko jeden zestaw wierszy. Przysłanie więcej niż jednego zestawu wierszy jest równoznaczne z dyskwalifikacją w konkursie.
Na kopercie z nadsyłanymi na konkurs pracami powinien znaleźć się dopisek *Konkurs Poetycki im. Władysława Broniewskiego „O Liść Dębu”*.
Przystąpienie do konkursu jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu, wyrażeniem zgody na publikację w tomiku pokonkursowym oraz na przetwarzanie danych osobowych i wykorzystanie wizerunku uczestnika w celach promocyjnych związanych z konkursem. Organizatorzy nie zwracają tekstów i zastrzegają sobie prawo do publikacji nagrodzonych i wyróżnionych wierszy w tomie pokonkursowym oraz w prasie, radiu, telewizji, a także do rozpowszechniania utworów on-line i udostępnienia w Internecie dla wszystkich bez ograniczeń, w tym w Mazowieckiej Bibliotece Cyfrowej - bez zgody autorów i honorarium.

Nagrody:
prace nadesłane na konkurs oceniać będzie powołane przez organizatorów profesjonalne jury złożone z krytyków literackich, poetów i przedstawicieli organizatora.
Przewiduje się następujący podział nagród i wyróżnień (finansowych):
„Liść Dębu” I Nagroda Prezydenta Miasta Płocka
II Nagroda
III Nagroda

Wyróżnienia ogólne
Wyróżnienie Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich Oddział Płock z okazji obchodzonego w roku 2014 Roku Czytelnika.

Wyróżnienia, w tym jedno za wiersz lub zestaw wierszy o tematyce płockiej - związany z Płockiem, nawiązujący do historii lub współczesności miasta.

NOWOŚĆ W KONKURSIE
I edycja Nagrody Dyrektora Książnicy Płockiej w kategorii limeryki.

Jednocześnie informujemy, że jury może zrezygnować z przyznania nagrody lub dokonać innego podziału nagród.

Uroczystość wręczenia nagród odbędzie się 21 listopada 2014 r.

Zapraszamy na stronę Książnicy Płockiej
www.ksiaznicaplocka.pl

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • otworzyć - szerzej wypluć - popłukać przygryźć - otworzyć zamknąć zresztą po co to panu? i tak pan umrze otworzyć nie zgadza się pan? zamknąć zamknąć mówię gotowe   a może jestem nieśmiertelny popłukawszy odpowiedziałem wbijając zęby w pomarszczoną szyję pani aż rozkwitły maki i wzrok się zeszklił tępy   jestem poetą ty stara ruro my nie umieramy            
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Mnie szkodziły nawet z własnej działki, uprawiane z własnych nasion w zamkniętym procesie.  Moja babcia tak potrafiła. Całe mieszkania było zastawione sadzonkami. Generalnie to ja wszystko robiłem, a ona była kierowniczką.   Te nasiona obecnie sprzedawane w sklepach są jednorazowe, niereplikowalne.   Potem też uprawiałem pomidory już sam na 3 innych działkach, ale to już z sadzonek od znajomych.
    • Pospacerowy wieczór upłynął nam bardzo miło: na lekkiej, owocowej kolacji - dla Milanka truskawkach ze śmietaną, a dla nas plastrach ananasa do kawy - i rozmowie. Moja mama towarzyszyła nam i pomimo mojej obawy, że Jerzy będzie miał coś przeciw temu, albo że z powodu obecności synka rozmowa nie do końca będzie swobodna - cała potoczyła się naturalnym torem. Chwilami mój synek, najwidoczniej przysłuchując się, włączał się w jej tok - ku mojemu i swojej babci zdziwieniu - jak dorosły. Cóż - pomyślałam już przy drugim jego wtrąceniu - wygląda na to, że przez całą tę sytuację z nieobecnym ojcem stał się dojrzalszy, niż myślałam. A teraz, przy Jerzym, ten jego szybszy rozwój po prostu uzewnętrznił się. Uśmiechnęłam się do swoich odczuć: zdaje się, że podjęłam właściwą decyzję. Chyba faktycznie coś - jakaś duchowa siła - pokierowało mną wtedy... I chyba spotkaliśmy się nie przez przypadek. Zaraz, przecież Jerzy już kiedyś powiedział, że przypadków nie ma! Czyżby to wszystko przewidział? - znów się zaniepokoiłam. - To w gruncie rzeczy nieważne - odparłam sobie po chwili. - Bo nawet gdyby, to co z tego?    Obejrzeliśmy potem film. Trafem tego wieczoru Polsat wyemitował "Birds", jeden z bardziej lubianych przez Milanka obrazów. Jerzy przez większość tego czasu milczał, zerkając na niego od czasu do czasu i uśmiechając się. Na mnie, co też zauważyłam - i po kobiecemu przemilczałam - zerkał niby mimochodem trochę częściej. Naprawdę mu się podobam, uśmiechnęłam się do siebie raz i drugi. Ciekawe, czy zauważył i te moje uśmiechy? Pewnie tak...    Jerzy odczekał do końca wspólnego oglądania. Gdy film dobiegł końca, podniósł się razem z nami z kanapy.    - Dziękuję za przemiły czas - powiedział, wyraźnie kierując te słowa jednocześnie do wszystkich nas współobecnych w pokoju. - Na mnie już powoli pora, a i wam - szczególnie tobie, Milanie - czas spać.     Dotknęło mnie - rzec, iż uderzyło, byłoby za dużo - że Jerzy znów zwrócił się do mojego synka jak do dorosłego. Mam tu na myśli także ton. Zauważył coś, co mi jako matce umknęło? - zadałam sobie kolejne tego wieczoru pytanie. - Bo czyżby była to tylko maniera?    - Milanku, pożegnaj się... z Jerzym - zawahałam się, apewna, czy nie powiedzieć "z panem Jerzym". Od razu jednak zmieniłam zamiar: nie pora na wprowadzanie dystansu tam, gdzie przyszedł czas na budowanie rodzinnych więzi.     - Dobranoc, Jerzy - mój synek najwyraźniej nie miał tych co ja wątpliwości.    - Dobranoc, Milanie - odparł Jerzy, przykucając. Reakcja synka zaskoczyła mnie kolejny raz. Bo oto, najzwyczajniej w świecie i znów jak dorosły, odrzekł:    - Dziękuję ci. Miło mi było cię poznać - po czym wyciągnął do Jerzego rękę, którą ten uścisnął w odpowiedzi.     Gdy Jerzy wyprostował się, wymieniłam z nim szybkie spojrzenie.    - Zaczekaj na mnie, aż Milanek zaśnie - rzuciłam, biorąc synka na ręce i wchodząc z nim do jego pokoju. -  Odprowadzę cię.    Zaczekał.          Voorhout, 6. Kwietnia 2025 
    • ~~ wiosną co roku od zawsze odradza się życie przyrody niby wolne a zakute w kajdany cyklicznej powtarzalności dalszego trwania życia na Ziemi ~~
    • Za wcześnie na bzy, szaleją już gzy...  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...