Agnieszka_Horodyska Opublikowano 20 Maja 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2011 Jem sobie śliwkę, jest dobra niezmiennie. Jem sobie śliwkę, am, am. I wyznam nieśmiało - smakuje mi bardzo, Dobra ta śliwka - mniam, mniam. Ach, śliwka nieduża - ta skórka, ten miąższ, Ten fiolet, pomarańcz - i sok. Struktura przyjemna i zapach niezgorszy, Więc gryzę ją, żuję ją wciąż. Aż pestka - odrębna i twarda zostanie I wpadnie z hałasem w kosz, I będzie tam tęsknić i czekać, i na dnie, Aż weźmie, ocali ją ktoś. Wskazówki wskazane :)
Agnieszka_Horodyska Opublikowano 20 Maja 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2011 Dziękuję :) Taka cena pisania o jedzeniu - ocena jedzenia, a nie wiersza :D
teresa943 Opublikowano 30 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2011 Tak samo me błędy i czyny niejasne Niech wzbudzą pogardę bez "lecz", A to, co choć trochę jest jeszcze jadalne... Ty miąższu, pożywiaj i lecz. śliwka - smaczny miąższ i niejadalna, twarda pestka. czytam jako metaforę do człowieka, w którym jest zarówno dobro (soczysty miąższ) jak i zło (twarda pestka). zaakceptować i pokochać to trudne bez "ale" nie jest łatwo, jednak warto spróbować. serdecznie pozdrawiam - Krysia
Anna_Para Opublikowano 30 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2011 Jakoś wszyscy się odnoszą do treści, a trzeba przecież o wierszu, do jasnej! I tak: - paskudne "me", wyrzuć to! a poza tym - trzeba wyrównać:Jem sobie śliwkę, jest dobra niezmiennie. Jem sobie śliwkę, am, am. I wyznam nieśmiało - smakuje mi bardzo, Bo dobra ta śliwka - mniam, mniam. Ach, śliwka nieduża - ta skórka, ten miąższ, Ten fiolet, pomarańcz - i sok. Struktura przyjemna i zapach niezgorszy, Więc gryzę ją, żuję ją wciąż. Aż pestka - odrębna i twarda zostanie I wpadnie z hałasem w .... kosz, - brakuje jednej sylaby I będzie tam tęsknić i czekać i na dnie, także, więc proponuję jeszcze jedno "i" Aż weźmie, pomoże jej ktoś. To jak moje błędy i czyny niejasne, proponuję wyście bez "me", brakuje przecinka Niech wzbudzą pogardę bez "lecz", A to, co choć trochę jest jeszcze jadalne... Ty miąższu, pożywiaj i lecz. Zaproponowałam zmiany, żeby było jeszcze rytmiczniej. Zrób jeszcze coś z tym "lecz". Podoba mi się Twoje młodzieńcze poczucie humoru, Agnieszko. Pozdrawiam cieplutko, Para:) Ps. Przerobiłabym całość na styl "dziecięcej wyliczanki": jem sobie śliweczkę, jest dobra niezmiennie, 12 jem sobie śliweczkę, am, am , amu , amu, am, am. 11 itd. Ale i tak mi się podoba.
Agnieszka_Horodyska Opublikowano 30 Maja 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2011 Tereso, tak, to jest ta metafora - człowek - śliwka :) Bez "ale" miała być pogarda, nie miłość, ale miłość tym bardziej, czego nie napisałam wprost. Ale oczywiście, że miłość. A miłość bez "ale" to ideał, to konkret. Szkoda, że taki rzadki. Nawet jak jedna osoba kocha prawie bez "ale", druga to "ale" dodaje... Dlaczego? Może przez pestkę? Dziękuję Ci za skomentowanie! Anno, dzięki Tobie za rady, z których skorzystam, szczególnie z dodatkowego "i" które dodaje dodatkowy wymiar wiersza :D I na dnie. Teraz dzieci chyba już nie bawią się w wyliczanki, a przynajmniej tego nie słyszę. A gdy miałam kilka lat, ciągle ktoś coś wyliczał. Więc po co pisać wyliczanki :) ? Które "lecz"? Lubię "lecz". Kiedy Ty dodasz wiersz :) ? Pozdrawiam!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się