Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'patriota' .

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Wiersze debiutanckie
    • Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
    • Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
  • Wiersze debiutanckie - inne
    • Fraszki i miniatury poetyckie
    • Haiku
    • Limeryki
    • Palindromy
    • Satyra
    • Poezja śpiewana
    • Zabawy
  • Proza
    • Proza - opowiadania i nie tylko
    • Warsztat dla prozy
  • Konkursy
    • Konkursy literackie
  • Fora dyskusyjne
    • Hydepark
    • Forum dyskusyjne - ogólne
    • Forum dyskusyjne o portalu
  • Różne

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Znaleziono 2 wyniki

  1. Hej, Dzukija — stara katolicka ziemio, Hej, Dzukija — ty ojczyzno moja zielionA, Woła mnie mamusia już na obiad, Biegnie ulicami mały ja. Nie pochować prawdy, Nie wykiwać Dzuka, I braciszków z lasu Wyjdzie pełna dal! Obyś ty, bachurze młody, Do panienki swojej... Pod koszulą znowu przyniósł — opóźniony, zapłakany maj... *Bachurze — chlopaku (dialekt lit.) ------ Dzūkija - rejon Litwy (w tym Wilno w jego składzie). Moja mama jest Litwinką, W Wilnie dorastałem i powiedziałem swoje pierwsze słowa. Miasto i kraj za które bym oddał życie bez zastanawiania się. I pewnie oddam, patrząc na to co się dzieje na świecie. Moi pradziadzkowie litwini służyli w AK okręg nowogródek. Stąd te wspomnienia o chłopakach z lasu - jest to tęsknota za swoimi ludźmi, prawdziwymi ludźmi. Władza sowiecka ich niszczyła. Niszczyła nasze kultury i jezyki. Litwa, Polska, Łotwa, wszyscy ucierpieliśmy każdy na swój sposób. Ja, jako 20-latek to odnawiam. Pozdrawiam wszystkich znawców tematu🇱🇹🇵🇱🇱🇻✝️⚔️
  2. Dzień słoneczny, ławka z drewna, idzie człowiek po chodniku, choć to jakby po śmietniku Wszędzie ludzie, wszędzie gwar, nikt już nie wie nikt nie mówi Nikt szacunku nie zna, ni wdzięczności, patrzą w ekran, jak narkotyk Wszędzie ludzie, tacy sami, różnią się telefonami nikt już nie wie, nikt nie mówi krew wylana, pot strząśnięty, I po co się męczył żołnierz wyklęty?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...