Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Stary_Kredens

Użytkownicy
  • Postów

    3 208
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Treść opublikowana przez Stary_Kredens

  1. Jeszcze Polska nie zginęła... pozdrawiam Kredens
  2. marzenia schowane w zielonych butelkach czasem ze światłem grają nienasycenia lekka mgiełka sprawia że ożywają zamierzchłe już omszałe jak długowieczne wino kiedy ty byłeś chłopcem a ja dziewczyną jakież to ckliwe sentymentalne chciałoby się rzec banalne a jednak boli ta żywa tkanka czasem dotknięta w czasie zraniona i właśnie ta zielona butelka zamknęła coś co ze mną skona
  3. @Apolonia_Zięba Dzięki za czytanie i komentarz, święta tak człowieka nastrajają refleksyjnie i sentymentalnie pozdrawiam Kredens
  4. echa szopki gwiazdek śniegu sikorek przy słonince gili na krzaku berberysu bombek na choince echa kuchennej krzątaniny kolęd z przejęciem wyśpiewywanych radosnego śmiechu obdarowanych echa splatają się z dzisiaj każdemu komu jeszcze jest dane przy stole zasiąść wspomnieć tych co w lepszym świecie mają świętowanie
  5. trochę to zawiłe , a druh przez samo h tak mnie uczono pozdrawiam Kredens
  6. szybko bez zastanowienia schizoidalnie bez obliczeń i przymiarek czy aby na miarę niech nic nie pasuje po co? i tak jak pasuje to zaraz się popsuje (a miało być tak pięknie) cholera zawsze nie teraz potem na emeryturze jak już będę posadzę w ogrodzie dużo kwiatów yhm posadzą nade mną albo i nie kto to wie
  7. zamiast chropowaty dałabym chropawy pozdrawiam Kredens
  8. mnie też urzekł, choć mam wątpliwości , czy warkocz melancholii jest złoty, ale czemu nie? pozdrawiam kredens
  9. Ano , tak! Dzięki za czytanie pozdrawiam Kredens
  10. tak , w takim wymiarze , to chyba tak pozdrawiam Kredens
  11. Witam Tak , tak to wlasnie jest. Dzieki za czytanie pozdrawiam Kredens
  12. tak, to prawda, dzięki za czytanie pozdrawiam Kredens
  13. róże pomarańcze słodka czekoladka na stole pisma kolorowa okładka cisza po pokojach dzieci za morzem wierny pies odszedł wczoraj lekko się rymy składają w "nieznośnej lekkości bytu" jednak kładę i budzę się rano z męczącym uczuciem niedosytu i coś mi się chce tak na opak przestawić by nie było tak do rymu składnie z jakąś pointą wystrzelić żeby było choć trochę mniej cicho mniej czysto mniej ładnie
  14. Tak smutny, bo czasem tak bywa pozdrawiam kredens
  15. jeśli jeszcze możesz mnie dotknąć dotykasz właściwie walisz pięścią między oczy a że to tylko dotyk nie twoja zasługa czasu i blizn hartujących serce boli trochę i nic więcej z daleka echa dobiegają ostatnie kręgi na wodzie największe najsłabsze wpadł kamień opadł na dno powróci z falą do ciebie
  16. troche za streotypowo bo mozna polemizowac, co do zwiarzakow , co do ludzi to juz nie pozdrawiam kredens
  17. to polatywaly czy nadpelzaly? , ale na rozkaz proszacy- dobre , ,, w oceanie herbaty rozlanym po czterech literach ,, tzn, ze po dupie? to nie rozumiem zbyt kolokwialne, troche to przypomina mi ostani wiersz Mithotyna , takie przechdzenie z frazy do frazy. Moze i fajne . nie bardzo to odczuwam. Ale kazdy inaczej pozdrawiam kredens
  18. mgła u rzęs nabrzmiewa kroplą spod przymkniętych powiek jesieni myślę niestety nic się nie zmieni co ze mną będzie gdy durne dni zakutane kopcić zaczną czarną sadzą wspomnień ach cóż mi po nich i cóż im po mnie? tak łatwo wpaść w melancholii nutę gdy nokturnem płyną chmury światło zapomniało kolory dzień więc wstaje blady wplata cienie w bury dywan liści i może tylko ta listopadowa wróżba ziści sny o szczęściu naszym marzysz duszo marzysz
  19. pokusic sie o komentarz? To trudne w sferze mistyki jaka tu reprezentujesz. Taka bywa poezja nawet w takiej formie zaangazowana, lecz w calej tej dyskusji brak mi zdecydowanie zracjonalizowania ( nie tylko na lamach forum)w mysl powiedzenia- tam gdzie rozum spi , budza sie upiory pozdrawiam kredens
  20. prawdziwe pozdrawiam kredens
  21. czas to wymiar fizyczny, to jedno, a tak w ogole , to temat na szeroka rozprawe ,w sensie metafizycznym najlepiej to okreslil Umberto Eco w Imie rozy - Nie ma rozy , ktoraby nie zwiedla. Jozef Conrad - Z naprawde wielkich wrogow mamy tylko jednego - czas. przepraszam za brak znakow diakrytycznych, taki komp pozdrawiam kredens
  22. Witaj napisalam to wlasnie- sni nam sie , reszta to, zwlaszcza co do pieknej kobiety, to nadinterpretacja, aczkolwiek mila pozdrawiam kredens
  23. nie pora już na dekolty z aurą nie ma to nic wspólnego i nie pytaj dlaczego fo pa nic więcej nie przyglądaj się więc zniesmaczony tej sukience nie pamiętasz już? zawsze piękna jak wiosna o Boże! banał wtedy na wyżyny wyniosłam zmową milczenia wynikającą z faktu afirmacji przypieczętujmy noce i dnie bo choć zima ma kwiaty blade kruche bez zapachu to tylko się nam śni tak samo jak za najpiękniejszych chwil rozchylonego wonnego kwiatu
  24. Witaj A mnie się podoba przede wszystkim to" dziewczyno". Wiesz , niedawno przeczytałam Czarodziejską górę Manna , i doszłam do wniosku , ze on ma racje, można wysłuchać różnych opinii , doktryn itp, ale to nie oznacza , że trzeba dać narzucić sobie czyjeś zdanie. dlatego można być odpornym na indoktrynacje, a jednocześnie być tolerancyjnym, tak wewnętrznie. Gorzej gdy to wciska się siłą w nasze życie i chce je przeorać. A jeśli chodzi o ten portal , to byłam też na innych. Dobre były Wrzeszcze , ale już nie ma . Na innych straszna amatorszczyzna i samozachwyty. Ten jeszcze najlepszy. Poza tym , nie mam pretensji i złudzeń co do swojej"twórczości". Nie jest wysokich lotów. Co nie oznacza by nie pisać. I niech tak zostanie pozdrawiam Stary Kredens- to od Kredens - Artura Rimbaud- bardzo urokliwy wiersz
  25. no , jesli by to mialo pomoc , to tak pozdrawiam kredens przepraszam za brak znakow ale taki komp
×
×
  • Dodaj nową pozycję...