Początek zaskakujący , bo w innym kierunku się myśli, a pointa raczej też zaskakuje, ponieważ zastanawiam się jak mogą inspirować ludzie milczący skoro nie wiem co za milczeniem się kryje
pozdrawiam kredens
śnie różowy ciepły
pogodnego nieba odbicie
gdzieżeś uleciał
zostawiłeś po sobie realność
weszła w puste miejsce
jak w oczodół śmierci
w wieczne listopady
których nie lubi nikt
trzymają grawitacją
przy ziemi matce
trzeba kosmicznego pędu
by wyrwać się znów
ku gwiazdom
komfort spokoju? tak po burzy tak z reguły jest, choćby to była tylko burza uczuć , ale raczej z reguły do następnego razu, aby komfort nie przerodził się w konformizm
pozdrawiam kredens
odzierany dźwięk z dobra
kolor z soczystości
światło z blasku
z miłości życie
czasem kopnie taki dzień
i nikt nie zapuka
w strzępach dusza
zamknięta w mikrokosmosie ciała
mała
strwożona
samotna
taki dzień
a tu poezja nad polami
w dziupli dzięcioła
w krzyku narodzin w samo
południe