Kogo w tych czasach stać na porządną fryzurę, niebanalne oczy? Ja tam się modlę o normalne ręce. Ze zgrozotą patrzę na dwie prawe. Jedna brudna, znacznie za długa, żywi, karmi, pierze, zarabia. Druga - chuda i wiotka - troskliwie głaszcze poczochraną głowę. Nie wiem, którą kochać bardziej. Której podciąć...