Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Alicja_Wysocka

Użytkownicy
  • Postów

    11 082
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    106

Treść opublikowana przez Alicja_Wysocka

  1. @Leona W bajkach, owszem... żyli długo i szczęśliwie. Ale w życiu? Każdy domek, ma swój ułomek.
  2. @Berenika97 No właśnie, dzisiaj mam noc z głowy, zdrzemnęłam się ale tylko na pół godziny Może mam za krótkie powieki? Żartuję, jak mi się myśli rozkręcą, to czuję w głowie młynek elektryczny, a każda myśl jest ziarenkiem kawy. Tylko moje ziarenka nie chcą się zmielić. Wypadałoby wywalić to lokatorstwo z głowy, ale dorobiło sobie inne klucze, no i lipa. Mój wiersz poniżej, jest mniej więcej o tym samym. Dzięki za analizę, serdeczności, Duszko :) @Leszczym, Ej, Michał, nie dokuczaj mi, wszystko mnie od wczoraj do dzisiaj drażniło, aż sobie poszłam obciąć głowę - może teraz będzie lepiej :) Do zaś...
  3. @Jacek_Suchowicz Czasami Jacku te kamienie jak ciężar, wielkość, grzęzną w ustach i zamierają nim się staną, a z zaniemówień rośnie pustka rozdzielająca coraz bardziej w zimne godziny, nawet lata słowo do słowa nie dokleisz, w warkocze nie da się posplatać. choćbyś je karmił dostatecznie połową czasu lub trzyćwierci nie złożą sobą żadnej prozy ani zwroteczki w mały wierszyk @Waldemar_Talar_Talar, @MIROSŁAW C., @Migrena, @huzarc, @Berenika97 dziękuję :)
  4. mogłabym ci powiedzieć, albo lepiej napisać - ale jak? kiedy słowa krople grzęzną w drodze do stalówki, a w międzyczasie supły pęcznieją w atramencie, zatykając ciszą moje ręce jak kamienie a kamieniami nie można mówić ani pisać trzeba je zemleć na pył - ale czas, czasy i pól czasu ile to czasu?
  5. Ale każdy walczy choćby ostatni oddech. A czasem widzę, jak maleńka roślinka, przebija się przez szparę w betonie, zadziwia mnie jej wola życia. Zgadzam się z przesłaniem wiersza - też jestem niedopracowana i żyję w niewiedzy :)
  6. @Kwiatuszek Och, jaki szczęśliwy ten Twój wierszyk. Mam teraz przed oczami obraz dzieci, które zawsze wbiegają do kałuży, tupią nóżkami i rozchlapują wodę. Zazdroszczę im wtedy, że są dziećmi, że dorośli mogą im się tylko przyglądać pobłażliwie :) Ładne zdjęcie z uśmiechem nieba
  7. @P.Mgieł Skojarzyłam sobie twój wiersz ze żniwem. - słyszałam, że był taki zwyczaj, zostawiania kłosów dla biednych, na brzegu pola. Ale widzę też obraz, że nie wszystkie słowa są zebrane, użyte, zabrane przez ludzi. Część zostaje, dojrzewa w ciszy - czekają na tego, kto będzie chciał je przyjąć.
  8. @Father Punguenty Społeczeństwo dostaje obraz katastrofy, ale prawdziwe „ryby” to ci u władzy. W wodzie giną szczupaki i liny, a w polityce toną autorytety, odpowiedzialność i prawda. To trochę gorzka przypowieść: natura cierpi, a człowiek robi z tego teatr, przykrywa śledztwo i wypatruje, co mu się bardziej opłaci.
  9. @Sylwester_Lasota Ale są jeszcze wiersze :)
  10. @MIROSŁAW C. W takim razie 'wędrowne gęsi' mają poetyckie pióra i tusz wielobarwny z powoju mgławic z zarysami maków. Pasuje mi bardzo, może wyskubię jakiejś gęsi takie jedno piórko.
  11. @Jacek_Suchowicz Jak w złośliwym zwierciadle odbił się w twoich zwrotkach może obraz nieprawdy by do wiersza coś podkraść a to przecież być może zwykła ludzka życzliwość tymczasowo zeszyta towarzyską fastrygą uzdrowisko możliwe trochę lepszy ma klimat ale nić słabowita raczej czasu nie trzyma Jacku, dla mnie poezja ma wiele rodzin i wszystkie są sobie potrzebne. Ale Twoją rymowaną cenię szczególnie, bo nikt tak jak Ty nie potrafi jej uskrzydlić uśmiechem. :)
  12. @Jacek_Suchowicz Mądre na prawo, piękne na lewo - żaba wzrusza ramionami: Nie rozdwoję się, kolego! Serdeczności Jacku :)
  13. Bardzo mi przykro, że było tak źle. Cieszę się, że leki pomogły. Proszę, trzymaj się zaleceń lekarza i dbaj o siebie - jeśli kiedyś poczujesz się znowu bardzo źle, szukaj pomocy u specjalisty lub zaufanej osoby. Zdrowia i spokoju życzę.
  14. @Toyer Życie jest jak nałóg. Tak można podsumować Twój wiersz. Zycie samo w sobie jest uzależnieniem: chcemy go, niezależnie od jakości. Jak pijak wraca do kieliszka, tak człowiek wraca do życia, nawet jeśli podaje nam ono nie zawsze to, czego pragniemy. To pragnienie życia mamy wypisane na tablicy serca - jest naturalne, wpisane w większość ludzi. Wyjątkiem są zaburzeni, cierpiący tak mocno, że nie potrafią już pić tego, co im podano.
  15. Też tak myślę. Poskładałeś z jesiennych zamyśleń ładny obrazek :)
  16. @Berenika97 Bereniko, Twój wiersz wywołał we mnie dreszcz - to przejmujący obraz. Kruki z Żeromskiego zamienione na drony to bardzo mocne odczytanie współczesności. Człowiek zostaje tutaj sam wobec zimnej, stalowej technologii, i trudno nie poczuć lęku, czytając te wersy. Mocne, bolesne, ale prawdziwe - tak dziś wygląda nasz niepokój o jutro.
  17. @P.Mgieł Twój wiersz przyłasił się do mnie jak ten kot z puenty - spokojny i miękki w obrazie. Bardzo mi bliska jest myśl, że szczęście bywa nagłe, nieoczekiwane, tak jak kot śpiący na słońcu. A jednak wierzę też w te maleńkie codzienne szczęścia - kubek dobrej kawy, nowa para butów, kilka uśmiechów w ciągu dnia. Kiedy się mnożą, składają się w coś większego, w radość samego życia. Piękny debiut na forum, (jak dla mnie) chętnie będę zaglądać do Twoich kolejnych wierszy.
  18. @Krzemek Gorai Wiem, jak trudno czasem poczuć, że ktoś naprawdę czyta i docenia Twój wiersz - zwłaszcza na początku, kiedy dopiero przychodzisz na portal. To normalne, że odczuwasz samotność, bo wiersze są jak chleb , chciałoby się, żeby ktoś ugryzł i powiedział, co czuje. Ale wiesz, w takich miejscach często jest tak, że ludzie przychodzą i komentują, kiedy sami też angażują się w czytanie i rozmowy. Wtedy zaczyna się pewien krąg - najpierw dajesz uwagę innym, a oni oddają ją Tobie. Twój głos na pewno jest wartościowy i warto go pokazywać, a po drodze dobrze jest też poznawać innych i ich świat. To trochę jak wspólne pieczenie chleba. Każdy przynosi coś od siebie, i dopiero wtedy wszyscy mogą spróbować, poczuć smak.
  19. @Migrena, @Rafael Marius, dziękuję
  20. @MIROSŁAW C. To już kolejny wiersz o tej samej tematyce. Może dlatego, że ona wciąż powraca w rzeczywistości, codziennie taka sama. Kapsle, ławka, ćwiartka o siódmej rano stają się symbolem zaklętego kręgu, ta sama droga do sklepu. Krąg którego trudno się wyrwać. Mam wrażenie, że te obrazy żyją w Tobie mocniej niż same postacie - i dlatego wracają jak echo.
  21. @MIROSŁAW C. Dzięki Mirosławie. Uwielbiam ciszę, wszystko ściszam, dla mnie świat jest za głośny. Czasem nawet słyszę czyjeś myśli :) @Zorya Holmes Nie, nie - od polityki jestem daleko. Bardziej wolność słowa pisanego :)
  22. @Marcin Sztelak Marcin, Twój wiersz to świetny miks absurdu i codziennej prawdy - brutalny i zabawny zarazem. Lewatywa ze słowa, brodaci naukowcy i tandetna makieta życia - wszystko to sprawia, że czyta się go jak senne przebłyski rzeczywistości, które nagle stają się dziwnie jasne.
  23. @Berenika97 I jest doskonałym mieszkaniem. Spiżarnie pełne jedzenia, obieg wody nieskończony, światło świeci nam we dnie, a nocą gaśnie. Powietrze i przestrzeń - w sam raz dla ludzi. Z kosmosu jawi się ponoć jak przepiękny, kolorowy klejnot. Tylko ludzie bałaganią i rujnują ten porządek - jak niewdzięczni lokatorzy, którzy zapomnieli, że dom, który niszczą, jest jednocześnie ich kołyską.
  24. @Zorya Holmes Dzień dobry Zorya Prawda, w życiu dokonujemy przeróżnych wyborów, nie zawsze trafnych. Bardziej chodziło mi o wolność słowa. Dziękuję za obecność :) @Berenika97Mam naleweczek całkiem sporo, kolejne się robią. Nie wiem po co, raczej dla gości. Mieliśmy spory ogród, nic się mogło zmarnować - no i to zostało mi w pamięci do teraz. Wiesz, piwnicy nie lubię, jak byłam dzieckiem, straszyli mnie piwnicą - też mi to zostało. Zdarza mi się prosić sąsiadkę, żeby ze mną zeszła, bo wciąż się boję, a trzeba czasem tam zejść i coś zanieść albo przynieść. Dzięki Bereniko za odwiedziny :)
  25. @Marek.zak1Dzięki :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...