Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Alicja_Wysocka

Użytkownicy
  • Postów

    11 187
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    106

Treść opublikowana przez Alicja_Wysocka

  1. @Sylwester_Lasota To jest neologizm, Sylwestrze. Był zwinięty i się rozwił inaczej rozkwitł :) Roskraśniony, też neologizm :)
  2. @Bożena Tatara - Paszko, dziękuję :)
  3. @lena2_ Prawda, ale tak sobie myślę, że za każdym razem wierzymy, że tym razem będzie lepiej, pozdrawiam serdecznie :)
  4. @Lena, kłaniam się wdzięcznie :)
  5. @jaś Nie denerwuję się i niczym nie rzucam, w przeciwieństwie do Ciebie. Nie obrażaj mi gości pod moim wierszem. Nikt Cię nie zatrzymuje.
  6. @andreas Ufff... Erotyk, bo zostałam przed chwilą podejrzana o zupełnie coś innego. I cóż można sądzić o kimś, komu podajesz bułkę z masłem, a ten ktoś kojarzy to ze śmiertelnym otruciem Dziękuję, pozdrawiam również słonecznie :)
  7. @jaś O mamuniu, ale się rozpisałeś, no wiesz? Zabić człowieka można słowem, to co, w wierszu "Tańcowała igła z nitką" też jest dno, bo igłą można zabić, nożem też, a smaruje się nim chleb. Kiedy i gdzie to napisałam? Ten wiersz jest wyłącznie erotykiem, no które słowa mówią Ci o tym co się robi z maku. Czy na pewno z dzikiego maku sporadycznie rosnącego na łące? Może jesteś rozdrażniony, ale przepraszać Cię nie będę, bo nie am za co. Lubisz sobie pogadać, to już wiem, ale nie wmawiaj mi dziecka na plecy. Nie mam wpływu na to, co kto sobie uroi, jeśli tak Cię drażnię, nie czytaj mnie i tyle w temacie. Pogody ducha i panowania nad sobą :)
  8. @Laura Alszer Nigdy bym na to nie wpadła, Lauro, dzięki za "latarkę" Są wiersze, w których widzę tylko ciemność, albo takie, które są napisane jakby arabskim językiem, przyznam szczerze, męczy mnie to okrutnie. Szukam takich, które choć w pewnym stopniu rozumiem, staram się mocno, ponieważ tych, którzy piszą białe czy wolne wiersze, jest naprawdę bardzo dużo. Gdybym tak nad każdym miała dumać, zabrakłoby mi życia, nie mówiąc już o chęciach. Lubimy, co lubimy, mamy to zapisane w DNA, jak kolor oczu czy szerokość uśmiechu. Można się oczywiście starać, ale przy okazji nie wzbudzać w sobie poczucia winy, z powodu tego, czego nie rozumiem. Ściskam serdecznie :)
  9. @Laura Alszer Nie wiem Lauro, co powiedzieć, dwa słowa sprawdzałam z pierwszej zwrotki, bo nie znam, bertolecja i kostrączyna. Nijak nie potrafię połączyć ich ze strzepywaniem popiołu i pieskiem. Dla mnie bardzo hermetyczny, pozdrawiam serdecznie :)
  10. @Laura AlszerBardzo mi miło, dziękuję :)
  11. @Domysły Monika Trudno przewidzieć co sobie ktoś pokojarzy po tym co przeczyta. Do teraz nie wiem i nie chcę wiedzieć, co jaś miał na myśli, co chciał przekazać, pewnie niechcący nacisnęłam na bolące miejsce, stąd taka reakcja. Dziękuję za komentarz :) Wiesz, jak nie rozumiem wiersza, nie komentuję i tyle
  12. @jaś To Twoje słowa, nie będę się sprzeczała.
  13. @jaś Maki rosną też na trawnikach przychodnikowych. Najczęściej widuję je wzdłuż torów kolejowych, odprowadzają albo witają podróżnych, dzięki za czytanie :)
  14. @poezja.tanczy, ukłony :)
  15. @Wiesław J.K., @poezja.tanczy, dziękuję pięknie :)
  16. @Radosław, dziękuję :)
  17. @aff Nie wszystko trzeba brać sobie do serca, tylko co komu pasuje, dzięki :)
  18. @Yavanna Masz ciekawe przemyślenia. A co jeśli ktoś chce żebyśmy właśnie tak myśleli? W końcu to my poniesiemy konsekwencje własnych wyborów i decyzji, a nie ktoś. Za Bożenką, każdy sam musi się z tym uporać, powodzenia :)
  19. @bazyl_prost Dziękuję :)
  20. @Domysły Monika, @Waldemar_Talar_Talar, @FaLcorN serdecznie dziękuję :) @Jacek_Suchowicz Masz rację Jacku, wolę zostać marzeniem. Proza życia mnie przeraża, poezja mi odpowiada :)
  21. @violetta Violka, dziękuję. Również za rozpoznanie gatunku :) @Kwiatuszek Podwójnie mi miło, Kwiatuszku :)
  22. @Rafael Marius, dziękuję za ślad :)
  23. @Rafael Marius Możliwe, poczekam :) @MIROSŁAW C., kłaniam się wdzięcznie :)
  24. @Claire Maki są przepiękne, szkoda tylko, że żyją tak krótko, dziękuję :) @Rafael Marius, dziękuję :)
  25. Widziałam jak wczoraj deszcz Czule całował maki, Aż płatki się stuliły W omdlałym wstydzie jakimś. Tak mi się wydawało, Zaraz zemrą z pieszczoty Lecz każdy z nich się rozwił Jak roskraśniony motyl. Aż po tajemnic żądze Rozśmieliłam się grzesznie, Pragnęłam zostać makiem Gdybyś to ty... był deszczem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...