Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Bożena Tatara - Paszko

Użytkownicy
  • Postów

    2 257
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    29

Treść opublikowana przez Bożena Tatara - Paszko

  1. Nie sądzę, by moje poprawki cokolwiek zamazały. moja wersja: okrada mnie ciągle zabiera momenty które pragnę przytulić porozmawiać z nimi Żadnej zmiany merytorycznej, czysta kosmetyka powodująca jednak, że przyjemniej się czyta a treść wydaje się być przemyślana. moja wersja: lecz nie nadążam one się rozmywają jak mgła poranna bezpowrotnie - nie na chwilę rozumiem, gdyby Waldek napisał : lecz nie nadążam - one się rozmywają jak mgła poranna bezpowrotnie, nie ! na chwilę... taki zapis sugerowałby że ma na myśli coś więcej niż powolne zamazywanie się wspomnień, nie chodzi o zapomnienie czegoś na chwilę, jak na przykład - zapominałam gdzie położyłam klucze do auta - a za moment sobie przypomniałam ale o całkowitą utratę wspomnień. moja wersja: której żałuję, za jaką dziś tęsknię mimo, że na horyzoncie widać wyraźnie następne. Niezależnie od zapisu można domniemywać że chodzi o następne chwile lub o coś następnego, bliżej nam nieznanego. Moim zdaniem obraz jest jasny i czytelny. Żal chwil, które są nam odbierane i nie jest ważne czy to będzie czas, demencja czy Alzheimer - złodziej to złodziej.
  2. Dziękuję Waldku :) Miłego dnia :)
  3. okrada mnie ciągle zabiera momenty które pragnę przytulić porozmawiać z nimi lecz nie nadążam one się rozmywają jak mgła poranna bezpowrotnie - nie na chwilę której żałuję, za jaką dziś tęsknię mimo, że na horyzoncie widać wyraźnie następne. Nie zmieniłam niczego - tylko zebrałam Twoje własne słowa w mniejsze całości, które czynią czytelniejszą zawartą w słowach myśl. Pozdrawiam :)
  4. Prawdopodobnie kobiety zakochują się słuchając a mężczyźni patrząc, dlatego kobiety się malują a mężczyźni kłamią :) Ten tutaj wierszyk jest świetny :) Gwarantuję - co najmniej połowa gimnazjalistek będzie Twoja ;) Pozdrawiam z uśmiechem :)
  5. Marcin_Krzysica Dziękuję za czytanie i lubienie :) Pozdrawiam :)
  6. Wiem... wiem, że czasem tak wychodzi :) I nie będę kłamać, tym razem nie była zamierzona. Cieszę się, że zajrzałeś - dziękuję :)
  7. Weszła cicho raz kolejny - kto by zliczył ile razy przychodziła by popatrzeć na tworzone wciąż obrazy. Wyszukanych słów naręcza układały się w elegie fraszki, hymny, poematy drżące czułą nutą rzewnie. I gdy znowu stała patrząc w zadumieniu i rozterce - bo też przecież potrafiła w słów bukiety wplatać serce, zostawiła małą wiązkę polnych wersów uzbieranych na pobliskiej świeżej łące pełnej maków i dziewanny. I choć świeżość jej bukietu nie budziła wątpliwości nie pdobał się nikomu zwykły wiecheć z kwiatów prostych. Nie ulega wątpliwości, że aromat łąk tych kwietnych może nawet i odurzyć do zapachu nienawykłych. Cóż, że braknie w nich szlachetnych specjalnie wyhodowanych na okazję i dla gości wysoko edukowanych słów, co w sumie swym wyglądem są zbliżone ideałom ale tylko być podobnym do najlepszych to zbyt mało. Zbierając te polne, proste cieszy się, że są prawdziwe przyprawią o zawrót głowy choć są niezbyt urodziwe.
  8. Nie lubię wulgaryzmów. czas znowu biegnie niczym Jesse Owens. wczoraj było skisłe i neurotyczne lato, jaraliśmy blanta nad bieszczadzkim siołem, dzisiaj mi oznajmiasz, że zostajesz tatą. Ja zapisałbym to tak, ale skoro musisz inaczej...Ciekawe tylko za na to Admin :) Z tym absolutnie się nie zgadzam. W ostatnim czasie miałam okazję pojeździć odrobinę po Polsce. Zaręczam ci, że lasy mają się dobrze. Zaryzykuję twierdzenie, że żaden kraj w Europie nie jest tak zalesiony jak nasz. Popracuj nad rytmem i nad końcówką wiersza. Dolce far niente jest do przyjęcia ale bez tego pasującego rymu :) Ten wiersz zasługuje na poprawki :) Pozdrawiam :) Bozena TP
  9. Odpędzały diabła czy tylko jako symbol wieku? A może jałowcówki ? ;) "Zapach jałowca" - a tyle skojarzeń :) Po wizycie mojej ciotki w domu unosił się zapach jabłek, przyjeżdżała na Roztocze po zdrowe owoce :) Nijak nie da się z takiej prozy wycisnąć poezji :)
  10. I wszystko przez tę fobię ? ;) A poza tym załącznik muzyczny nie pasuje do wiersza. Przecież ten Pan od początku zamierzał tylko spijać o całowaniu nawet nie pomyślał. Lubię mimo wszystko :)
  11. Przyszło nam żyć w ciekawych czasach - niestety. Pozdrawiam :)
  12. Lubię Chyba najbardziej za pogodę ducha wyzierającą z miniaturki :) Pozdrawiam ciepło :)
  13. Jeśli już musi być zakuty, to może w sny a nie snami, albo: Siedział otulony snami - by zachować rytm wiersza. Stój - powiedział -usłuchałem, bo nie byłem zbyt odważny Podejdź proszę - i podszedłem Spojrzał na mnie; ton rozważny. Nie wiem dlaczego "straciłem". Może chciałeś napisać - wtrąciłem (?) Ja przepraszam - wtem wtrąciłem - Czy mnie pan za kogoś wziął? - Albo inaczej, bo też nie za bardzo gra. swoje, swą - chyba lepiej byłoby z jednego "swego" zrezygnować? No i zamknął oczu dwoje... Tutaj pokusiłabym się o poważniejsze zmiany :) I od chwili tej szczególnej (codziennie wspominam to) robię wszystko dnia każdego to, co zrobić mam za rok. Mimo tego, że tak żyję - czas ciągle popędza mnie Cieszę się bo jestem tutaj nie za rok, za dwa czy pięć. Wymowne, na zasadzie kontrastu kojarzy mi się z niewymownymi :) Za słownikiem j.polskiego: niewymowne - potocznie żartobliwie o kalesonach, majtkach. A poza tym lubię za myśl w nim zawartą :) Pozdrawiam :)
  14. Lubię :) Nie wiem tylko na kogo to satyra, lekarza czy pacjentki ? :)
  15. Podoba mi się Twój wiersz Waldku, przeczytałam z przyjemnością :) Pozdrawiam ciepło :)
  16. Przez moment myślałam, że to nie do mnie i zrobiło mi się niezręcznie, usunęłam wpis - przepraszam. I będzie mi bardzo miło Joasiu :)
  17. Nie masz za co przepraszać. Rzeczywiście lepiej brzmi :) Muszę przyznać, że sama jestem sobie winna wybierając taki login :) Pozdrawiam :)
  18. Skoro było warto , to dlaczego tylko epizod ? - ech mężczyźni ;) A poza tym, wydaje mi się, że to tylko warsztat - ale ładnie napisane :) Pozdrawiam :)
  19. Może lepiej będzie Waldku, żeby się nie odzywał. Widzisz... jak Ty do niego mówisz to się nazywa modlitwa ale jakby się odezwał, to byłaby już schizofrenia :) Przepraszam za żart :) A co do wiersza - no cóż - prawda w nim zwarta nie jest obca żadnemu myślącemu stworzeniu. Wcześniej czy później wszyscy się zastawiamy dlaczego jest tak jak jest. Miłej niedzieli, mimo wszystko :)
  20. Gdy się przedrze do komnaty, w moim ręku miecz zapłonie... - Pożyj, Królu, drugie tyle, dziś zabiorę twoją żonę. Ty, zapłaczesz w swym królestwie, w którym nic ci nie zostało: - oto sam zostałeś żywy, a to najstraszniejsza starość. Zmiany tylko kosmetyczne, a wiersz mi się podoba z jedną uwagą - samotność w każdym wieku jest mało komfortowa. Pozdrawiam :)
  21. a czemu nie ma tutaj Twoich wierszy Bączku Bączyński ? :)
  22. więc kiedy wczoraj ciągle nie chce odejść a jutro wciąż śpieszy się żeby przyjść przyjmij oboje ciastkiem śliwkowym i śliwkowego wina zaserwuj łyk Może pomoże, przynajmniej na zmianę nastroju :)
  23. z albumami skrytymi w tiul kurzu - w tiulowym kurzu byłoby poprawniej, ale o dwie sylaby za dużo. Może korzystniej byłoby zapisać tiulkurzu łącznie jako neologizm? :) Lubię! Pozdrawiam ciepło :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...