Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Bożena Tatara - Paszko

Użytkownicy
  • Postów

    2 257
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    29

Treść opublikowana przez Bożena Tatara - Paszko

  1. Powiem Ci tak... gdybym była mężczyzną i tak ładnie dostała kosza, to chyba nie umiałabym się obrazić ;) Lubię Twoje pisanie :)
  2. Ważne że w samo sedno :) I może rzeczywiście rozejrzyj się za jakąś firmą reklamową ? :)
  3. Nie pozbywaj się ich w każdym razie nie w trakcie pisania. Czasem wiersz układa się sam, pióro nie nadąża za myślą, wtedy bezsensem byłoby zastanawianie się nad powtórzeniami :) Jak już napiszesz tekst to będziesz miał czas przeczytać , zastanowić się i na chłodno wyeliminować powtórzenia dobierając "zamienniki" :) I dziękuję za "fajny zapis" :)
  4. Ze samotnością można mieszkać, to całkiem nieuciążliwa lokatorka, niegadatliwa, nienamolna, niezazdrosna, cicha, i spokojna. Nie używa wody, cukru, prądu, nie zajmuje dużo miejsca w łóżku, nie ściąga kołdry, ani nie chrapie, nie muszę jej gotować, prać ani po niej sprzątać. Nie chowam też przed nią nowych ciuchów ani perfum. Przepraszam Waldku że pod twoim wierszem, ale musiałam... Alu nawet kiedy chcesz prozą to wiersze ci wychodzą (tylko odrobinę zmieniłam ). :)
  5. Oj Waldku... Waldku... Napisz, proszę coś słonecznego, pozytywnego bo smutkiem u ciebie wieje ostatnio :( Uśmiechu życzę :)
  6. Najwyraźniej wena cię lubi :) Poprawiłabym co nieco, bo wydaje mi się, że wiersz zyskałaby na rytmice. Mieliśmy na starcie ogromny potencjał: kobieta z przeszłością, mężczyzna po przejściach. Wybuchła intymność jak kwiat orchidei, rozlałeś się we mnie tak jak byśmy mieli znów wiosnę życia. I nadeszło lato ze słońca spokojem: ten czas na rozmowy i bycie we dwoje. Wiatr włosy pogania i zmarszczki prostuje: - Tak dobrze mi z Tobą, tak dobrze się czuję - szeptałam w ciszy. A potem znów przyszło jesienne zliczanie i myśli co potem… czy starczy sił na nie? Czy bilans wysiłku jest równy rozkoszy a koszty miłości zapewnią zbiór koszy owoców na zimę? Schłodziła się aura, mrok cieniem otacza bo zima dopada tak samo bogacza… Brakuje iskierki co serce ogrzeje. Skurczyły się słowa, zanikasz z promieniem, jak dzień co się skraca. Nie przekonują mnie tylko "zbiór koszy owoców" i "zima dopada tak samo bogacza" brzmią trochę jakby napisane były "na siłę" Poza tym zgrabny wiersz :) Pozdrawiam ciepło :)
  7. Jak mam się nie wnerwić, kiedy piszę wierszyk wciąż mi wyskakują jak krzaki na prerii... wystarczy że tylko dotknę piórem kartki a już wylatują jak z klatki kanarki... wnet mnie krew zaleje od ciągłych powtórzeń nie lubię, nie zdzierżę i dziś skończyć muszę wszak jestem choleryk... ale jak się pozbyć tej dziwnej maniery... wszak...niech to szlag... A ja zapisałabym go tak :) I nie możesz powiedzieć, że to moja wersja bo słowo w słowo Twój tekst - no... może nie do końca wszystko wykorzystałam :) A ta dziwna maniera to nie wulgaryzmy przypadkiem ? :) Pozdrawiam ciepło :)
  8. Początkowo myślałam, że cały tekst jest skierowany do Boga. Kolejne strofy wyprowadziły mnie z błędu. Myślę, że korzystniej - mimo wszystko było by pisać o nim niż do niego w pierwszej zwrotce. Na przykład : Pytam Boga - a dlaczego taki jest ten świat? Wtedy pozostałe wersy nie zaskoczą :) A tak przy okazji... myślę, że Kain zabił Abla przypadkiem. Skoro byli synami Ewy to nikt przed nimi jeszcze nie zdążył umrzeć, śmierć ludzi nie była znana, skąd zatem mógł wiedzieć, że rzucając się do bójki odbierze bratu życie ? :) Duże litery w każdym wersie.... ech. Pozdrawiam ciepło :)
  9. Można się przyzwyczaić ale czy pokochać ? Myślę, że można pokochać samotność we dwoje :) Miłego wieczoru :)
  10. Chciałam odpowiedzieć wierszem ale jakoś tak nie potrafię do kobiety ;) Podoba mi się Twój wierszyk Alu. Pozdrawiam cieplutko :)
  11. tak sama bym chciała coś wiedzieć na pewno a przecież wiem wszystko, kiedy jesteś ze mną kiedy cię nie widzę przestaję być sobą czy to zdrowe objawy czy tęsknię za tobą ? Mnie też się podoba. Pozdrawiam Bożena
  12. Podoba mi się ta miniaturka - tyle tytułem komentarza :) Pozdrawiam :)
  13. Przeczytałam, wysłuchałam - dziękuję :) Pozdrawiam.
  14. Wziąłem do ręki zimny metalowy przedmiot. Skóra mi zamarzła, ciarki mną wzdrygnęły. Zatrzasnąłem drzwiczki cicho, by nic nie słyszała. Poszedłem do wanny. Usłyszała tylko cichy wystrzał, myślała że piję szampana, że cieszę się jej szczęściem. Byłem gorący wcześniej... Nie wiem kto leży w wannie ale ma skórę i serce tak zimne... Ocknąłem się. To był szampan ale ciało dalej było zimne . Serce tak dziwnie tykało, jakoś tak normalniej niż kiedyś pospoliciej, zimniej. Teraz wystarczało zmyć pianę. I nie było już żadnych śladów samobójstwa. Nie lubię wierszy o samobójstwach i samobójcach. Ten też nie przypadł mi do gustu z tej racji ale coś w nim jest. Nie pamiętam czy Ci już pisałam, mam wrażenie, że brakuje Ci cierpliwości do doszlifowania wierszyków. Przepraszam za ingerencję, ale rozumiesz... :) Pozdrawiam ciepło :) Bożena
  15. Myślę Andrzeju, że można byłoby wygładzić kołysankę , zmienić odrobinę by wszystkie wersy były dziesięciozgłoskowe . Nie wiem czy łatwiej byłoby skomponować do niej muzykę ale może warto spróbować ? I nie byłabym sobą, gdybym tego już nie zrobiła. Mam nadzieję, że nie masz mi tego za złe :) Słońce zaszło księżyc znów się śmieje gwiazdy mrużą oczy swe radosne, ty przychodzisz ze snem kolorowym mocno pachniesz czeremchowym kwieciem. I zapach twój jak narkotyk działa - jak ja kocham te nocne spotkania. Usta, które krzyczą - mało.... mało... Czemu tylko we śnie zawsze razem? Sny, sny moje tak bardzo je kocham. Sny, sny moje, one są prawdziwe. Sny moje tylko one sens mają, bo ty wtedy zawsze jesteś przy mnie. I każda letnia noc trwa za krótko. Promień słońca szybko nas rozdziela i samotny jestem przez dzień cały, w którym nic mnie już nie rozwesela. Ale wiem, że kiedy słońce zgaśnie, kiedy będę w sennych marzeń lesie z mroku uśmiechnięta się wyłonisz w lepszy świat twój widok mnie zaniesie. Jedyne prawdziwe ale mam do rozpoczynania każdego wersu dużą literą. Nie cierpię tej maniery ;) Pozdrawiam ciepło :) Bożena
  16. "Wena uchwyci każde ręką pewną..." a... to niemałą dla mnie jest pociechą bo jak utrafić słowem w samo sedno kiedy z poetki we mnie tylko echo przebrzmiałych wersów (co w głowie kolebią) zaprzeszłych wieszczów co w chwale i sławie na piedestały wyniesieni drzemią nie dbając o rozterki dziś piszących wcale.
  17. Czasem myślę, że rzeczywiście jest wszystkim po trochę. Dziękuję Waldku i pozdrawiam ciepło :) Miłego dnia :)
  18. Ładnie powiedziane :) Dziękuję Alu i pozdrawiam ciepło :)
  19. a może poezja jest nimfą nad stawem i kroplą rosy, nad ranem gdy rzedną ostatnie mroku cienie i uśmiechem szczerym, i iskierką w oku kiedy myśl swawolna rozmarzeniem na twarzy gości i może jeszcze tym, co na małą chwilę przenosi myśl na krańce jaźni, każąc trwać na granicy jawy i snu kto wie, kim tak na prawdę jest poezja? ;) dziękuję Dyźku i pozdrawiam :)
  20. jak widać dla mężczyzn poezja musi być kobietą bo jak mają kochać... cierpieć... jak myśleć i pisać ? bo tylko kobieta dla nich najlepszą podnietą dla marzeń, dla westchnień, pragnień, piór i wiersza ;) dziękuję Andrzeju i pozdrawiam :)
  21. jeśli ty poezjo jesteś piękną panią i masz loki długie aż do samej talii lub wiejską dziewczyną kąpiącą się w balii to marne mam szanse by zostać poetką bo jak wielbić wdzięki, wzlatać nad poziomy kiedy kształty ciała nie robią wrażenia pióro nie wystarczy kiedy nie ma cienia zachwytu nad pięknem poezji - kobiety gdybyś ty był jednak mężczyzną poezjo to niewielką szansę może bym i miała gdybym tylko wenie poddać się umiała ponieść i zamykać w wierszach rzeczy sedno :)) dziękuję Jacku i pozdrawiam ciepło :)
  22. Kim jesteś Poezjo... Czym jesteś poezjo,świecy blaskiem aromatem może upojnym tonem? Zachodem słońca, księżyca pełnią kolorem kwiatów czy świata tęczą? Jeśli blaskiem świecy, dźwiękiem czy zapachem to przecież niczym, jak senne marzenia. Jeśli kolorem kwiatów, tęczą ponad światem to zaledwie dziecięcą radością. Jeśli zachodem słońca czy pełnią księżyca to tylko szalonych i kochanków karmą. Jeśli kształtem ciała co oko zachwyca to mamidłem do którego lgną głodni. Kim jesteś Poezjo?
  23. Normą jest zapominanie o rzetelności i prawdziwie. Mojsze racje biorą górę, biorąc przykład z góry, niestety.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...