skromność wielką jest zaletą,
więc też skromnie zmrużę oko
gdyż Pan Henio nogą nie tą
musi wstał dziś w okop... Spoko,
;)
miast nawiewać ustaw nawiew
kiedy wóda z zadów pada
by w zabawie się nie zawieść
Ada - klawa kawalkada,
Elfa Kempa, cap me kafle
i ma sonar - rano sami.
Nel ta za nim, mina za tlen
i macica racicami…
Suzi Lipki zarazi - kpi lizus.
I ma Tatar, gra tata mi.
I ma, łapał Tatarzyna rok. O rany, z rat? A tła pałami.
Katia Tatarka, jak rata tai tak.
Ot, Ewo kpili: A ma Lach co? Och, cal… A ma i Lipkowe to.
trochę przykre skojarzenie telepie mi się na końcu jednej szarej,
ale z drugiej strony - TRADYCJA może się różnie objawiać,
ta raczej nie podnosi na duchu.
Pozdrawiam.