jestem
urodzony
zaadaptowany
wyuczony
od kiedy mój czas zaczął przypominać drzewo
czasami zagubiony
jestem sumą tego co daje życie
i tym co sam wymyślę
jako jeden z mieszkańców Ziemii
takiej pięknej planety
na której wielu chciałoby mieszkać
czym ona jest
czy czarnym srebrem i jego wymytym brakiem
jak w fotografii
a może układem kwantów
jak w cyfrówce
kochany krzem
podobno jesteśmy z piasku
częściowo
niektórzy jak szlachetny kryształ
niektórzy zmieszani z błotem
wynurzamy się stopniowo jak roślina z gruntu
żeby być drzewem
optymizm napędza jak napęd
wśród trudów przygasa na chwilę
by znaleźć lepszą opcję
problem
jak mgnienie oka po czasie się wydaje
droga choć trudna musi być prosta
czym ona jest
czy czarnym srebrem i jego wymytym brakiem
jak w fotografii
a może układem kwantów
jak w cyfrówce
kochany krzem
podobno jesteśmy z piasku
częściowo
niektórzy jak szlachetny kryształ
niektórzy zmieszani z błotem
wynurzamy się stopniowo jak roślina z gruntu
żeby być drzewem
rozbiegany po stworzeniu
które nie ma granic
(tylko przystanki)
dotykam szarych wyziewów z aut
to nie jest inspirujące
trudno odnaleźć boskość na takiej fali
firmament elektronów
dzieła sztuki
rośliny i niebieskie niebo
dają przestrzeń i oddech
dusza jest ruchem i przystankiem
w tym co znajome