zachłyśnięty zdarzeń biegiem
nie ustoję cierpień tylu
ile czasu trzeba
nie wiem
może mniej niż się wydaje
uwięziony w bryle lodu
i wsłuchany w nieba łkanie
czekam na niedoczekanie
deszcz padał w lecie
spostrzegłem tęczę
w niej cała gama dumna
niewzruszone barwy spostrzeżeń - Bóg
jak gdyby dyktando dla spektrum...
próbować wymyslić coś lepszego
...to chyba grzech
i co to znaczy rozumieć deszcz?