Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Messalin_Nagietka

Użytkownicy
  • Postów

    6 949
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Messalin_Nagietka

  1. ok - już poprawiam - pewnie ma być "wniebogłosy", hihi MN
  2. Sewerynko wspomóż - gdzie te ortografy? - z chęcią poprawię - dzięki za koment MN
  3. nad cichą wodą w blasku słońca, fruwa libella migocąca, a za nią facet goni z siatką, złapać motyla nie tak łatwo, tak od zamachu wniebogłosy zmierzch wwyblasku łąkę kosi, fruwa libella migocąca nad ciemniejącym końcem słońca, znad cichej wody dzień odchodzi i co najmniejszy skrawek boży w cień wtula kontur lecz nie facet, któremu najważniejszym zda się skrzydeł motylich barw przemiana z pasm niepowodzeń, proszę pana, łapać owada w takiej chwili? lepiej by siebie pan przyszpilił, nad ciemną wodą pod gwiazdami mamrocze trawa, wiatrem mami, kwiecie wyciska pył z naręcza, nad łąką błyska zwiewna tęcza, a za nią facet, dalej, żwawo, dopóki świtu pierwsza bladość nie schwyta wszystkich rosy kroplą, im „wsio rawno” – najwyżej zmokną.
  4. ok - tak tylko spojrzałem - na te rzeczowniki - żadnego tam czepiania się - a Afrodyta cóż ma się pewqnie dobrze - bo o starzeniu u niej chyba nie ma mowy MN
  5. no i mamy kolejną przypowieść o początku - ale w którym momencie wykluła się poezja? MN
  6. - gdyby tak potrafili modlić się Ci o których myslę, ze tego nie robią - wszedłbym między nich - gdby mości pan miał chęć bycia czymś więcej niż namiastką składania ofiar... ps. Kociczko - jakoś mnie od religii odsuwa - ale o wierszu powiem, że jest on jakby troszkę poza wymogami bycia religijnym - drzewa są zawsze piękne MN
  7. sióstr siedem w tańcu a ósma przyszyta jest w wielkim jo-jo że mógłbyś pomyśleć kręcą wirują córki olejanki kryjąc dziewiątej przestrogę matczyną nie będzie taka wiedzieć po co goni na co balonik odblaskiem w jej ręku oślepia przestrzeń a może zawstydza chęć dojścia prawdy przez sióstr osiem drażni a matka skrzydłem promienistym grzeje przeszywa myśli i warkocze składa do dorosłości jeszcze tak daleko niech kręcą powab póki ich opuszczę orzeszkiem pierwsza druga twardochmura trzecia z dmuchawcem czwarta czerwień spina piąta bezoka szóstej pierścień dała siódma jak ósma dziewiąta przyszyta sióstr dziewięć w tańcu olejanki klepią na kawalera łypie już co druga kręcą wybrańcy bolidem kometą na tę z odblaskiem mają sposobności
  8. proroku - nie kracz - bo się boję - polskiej kaczorowitowacizny - ej ja tam polityki ni euprawiam - ale widać co się dzieje MN
  9. Vice - natura - rośliny i zwierzeta były przed nami, hi - teraz się zastanawiam czy napewno, czy czasem my ich nie wytkaliśmy - nie okryliśmy swej łysiny MN
  10. nie obraź się Coolcie - ale spójrz na pierwszą zrotkę - a zwłaszcza na układ końcówek - same rzeczowniki - może by coś zmienić? a o Afrodycie - cóż u Ciebie młodością jeszcze paja - kiedyś poeta M.P. napisał o staruszce Afrodycie - tak, to ta sama dama MN
  11. hi - drwal ma rzeczywiście przerąbane - ale Ana w Twoich rękach to i porąbany wiórami tuli słowa - piękny wiersz MN
  12. nie znam się na alkoholiźmie - ale studium przeżyłem - białe myszki mi przeleciały przez futrynę domu pełnego jak tancbuda MN
  13. no tak Sewerynko - kiedy uwierzy, że życie jest piękne - stąd ten odlot żurawi stąd te unoszenie brwi niedostępne - i opadanie ramion - pomnik nadziei MN
  14. 013 Umbra jest o mnie - zapraszam MN
  15. Julio wprowadzam poprawki - przepraszam - wiesz ja tylko piszę, czasem robię błędy - przepraszam MN
  16. człowiek na celu kulą nosi ślady stóp igłą szytych dzierganych z niewiedzy byle utopić czas i w kropli wody móc wejrzeć myślą po kałużach brodzić nim krok obrotu parkietu doznaje krawędzią puzzle’a co nie godny wzoru sadzi piruet jak trąbę powietrzną wdech wydech zmiana miary i wymiaru w słońca ramieniu szatą gwiazd okryty furkot taneczny bez skrzydeł i dziobu cieniem nadzianym pięciolinii klamry drzew kołysaniem do ryzy papieru człowiek na celu spod powiek źrenicy darty wywrotem rzeczy wyrodzonych do skroni ciśnie lunety okular i strzelaj krzyczy pomiędzy gwiazdami a kulą ziemia śladem jej orbita kałuża lodem co miast serca ślizga by kiedyś pacnąć krzyżem całej pauzy sial poleruje wiatr ziemski muzykant
  17. Sewerynko - ukłoniki w drugą stronę - wiesz na Ziemi taki lekki bałagan więc wywracam oczami i takie tam karzełkowe pomysły mi wpadają do głowy - odczytujesz po swojemu - ale tak właśnie być powinno - dziękuję bardzo MN
  18. na bycze oko czerwienią mrożące los Chaldejczyków i egipskiej wiedzy Aldebarana obsiadają Hiady jak muchy bzyczą na wierzenia Celtów a oko byka spod rogu Wikinga podparte magią - czyha na Ragnarog mgławicą kraba słońca zaślepieniem mieszkańcem Gladsheim - daleko od Plejad skąd bycze oko nad strzałą Oriona dumne z wyrzutu w okolice Taurid wycięte z nieba jak paznokieć z palca kruszeje lotem i podmuchem nozdrzy gdzie byczym okiem poranka zasłona czyni współczesnych niedouczonymi bo choćby powiek rys tworzył abbozzo owady jedne obsiądą trybuny na bycze oko czerwienią mrożące wieczoru czekam byśmy w tauromachii patrzeć dowoli poprzez sierść przestrzeni mogli jak równy z nierównym powadzić
  19. Kociczko - fantastyka to moze nie jest, hi - ale Kali może kiedyś mnie zrozumie - póki nie zje słonia, hi dzięki za koment MN
  20. dziękuję Quimeen - nie wiem co napisać - wiec tylko popatrzę na Twoje słowa - zrozumienie - cóż - fajnie napisałeś - ze .. - jeszcze raz dzięki MN
  21. Pan hydraulik z okolicy Łysej Góry przy robocie zwykle jechał z grubej rury bo cienkie były dla uczniaka i szkoda byłoby chłopaka gdyby przed mistrzem Rubensem miał fury
  22. życzę wszystkim laureatów wygranej MN
×
×
  • Dodaj nową pozycję...