Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Messalin_Nagietka

Użytkownicy
  • Postów

    6 949
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Messalin_Nagietka

  1. http://www.wg.skyhost.pl/nowa1/wiersze/wiersze.php?id=743&idt=1062522020 - tu jest ich aż 22 (chodzi o messkłady) - dzięki Quimeen za przeczytanie pozdrówko MN
  2. przy „Central Park” na Manhattanie w pół piątej i ósmej alei, o północy, pojawiło się w nieco dziwnym stanie pięć żon Jagiełły, a każda z nich psioczy, że pierwsza chce swego męża uraczyć powabem morowym, wprost niepomnym, na zmór owych amory „trza” zaznaczyć że stoi tam króla Władysława pomnik, nie dość, że czas nie ten i nie te miejsce, wszak w Polsce tuzin takich pomników? właśnie tu, duszne wiry goniły „czem” prędzej, któż tę rzeźbę królewsko – kamienną wykuł, że zjaw podmuch, chcąc trącać ją jak lutni, krzywił wylizane zza świata pyski, i pomylił wśród zwad, rumorów i kłótni męża swego z obeliskiem egipskim? nim świtu piędź w pacierzach wybłagana, błądziły wzdłuż i wszerz bez trafu, a mąż ich chyłkiem jak oleju plama ślizgał patelni dno w pobliskim „bar snack’u”, i prysł czarem ranek bawarką i faszerowaną bułką, bez morału i choć kroci wątku wróciło ryte w skale nie znane tutejszym bóstwo w „Central Park”, w mieście Nowym Jorku.
  3. trudno rozmawiać z malowanym, huśtającym się, więc czepiamy go w ścianę kryjąc przestrzenie dialogu - tyle z rozmyśleń mych szybciutkich pozdrówko MN
  4. nie tylko dla mnichów i aresztantów Pawle - dla nas wszystkich MN
  5. Pantagruela - polecam Bezeciku - wiem, ze człowiek żyje szybko ale zawsze warto się zatrzymać Ok - spróbuję następny inny wstawić - zupełnie inny pozdrówko MN
  6. dziękuję Deli S za wypowiedź, to Twój odczyt - trudno jest być obiektywnym i to jeszcze w ramach regulaminu - cóż, jeśli można - niesnaski związane z kłótniami powstawały w wyniku braku konsultacji, dyskusji moderatorów z piszącym wiersz, z komentującymi - chyba to się zmieniło, trzymajmy kciuki, nie wiem czy za tę wypowiedź czasem nie dostanę szturchańca, hi pozdrówko MN
  7. ciekawe Natan - ale chyba nic współnego nie ma z moim wierszem - trudno się dopatrzeć czegokolwiek pozdrówko MN Pan już pokazał w jednym ze swoich wierszy, że nie wie Pan o czym pisze. W tamtym wierszu można to było udowodnić, poruszył Pan w nim fizykę kwantową i wyszły podobne brednie. Jeśli poeta lubi kiedy się z niego kpi taką poezję, to proszę niech się zachwyca, ja nie lubię takich bredni i dałem temu wyraz komentarzem. Nie pomogą żadne ideologie o "wydobywaniu obrazów", itd, to śmieszne jest i całkiem na poziomie niektórych poetów. Pozdrawiam tak sobie dumam Natan, że jeśli ktokolwiek wiedziałby co pisze, gdyby znał odpowiedź na postawione problemy w wierszu to jaki byłby sens pisania - możeby wprowadzić dla takich oddzielny dział RECEPTURY? - messkłady piszę malując, wirując - kto nie nadąża temu czasem podpowiadam - czasem sugeruję, ale nigdy nie tłumaczę, czasami jestem sam daleko poza zapisanym wirem i w tym tkwi sedno sprawy co do bredni - to cóż - każdy ma swój poziom pisania, swój poziom wypowiedzi, swój poziom wiedzy, a może by poziomy obrócić w piony? z pozdrówką MN
  8. gdybym miał paznokcie aż po same łokcie to bym z deszczem gadał jeszcze a nie obcinam bo to kryminał pozdrówko MN ps. Adam piękna zabawa słowem - ale jakoś trudno sobie wyobrazić krajobraz
  9. Chciałem zauważyć, że MOD 3 nie zna się na poezji. A teraz Piotrusiu możesz mnie zbanować ;) pzdr. b i mnie banuj - pliiiiiiiiiiis - nie znasz się Piotrusiu na poezji - powtórzę - za Bezetem i tak nie mam net'u - a wiersz Sewerynko umuzycznie bo warto pozdrówko MN
  10. objęty klasztor pierścieniami ślubów jednej reguły "czyń coś się podoba" bylebyś szczęścia mógł podźwignąć z doby rajskim ogonem zamiatać przestrzenie w dali zakonni po orbitach suną trącając modły o meteorowy z drogi rozpełzłe nie liczone ziarna! pić by was ciurkiem z wywracanych klepsydr lecz komu unieść kielichy wszechczasów i lać ambrozję w kamiennych granulach śmielej panowie - doczesność i wieczność - gryźć się wam nie chce - trzeba bohatera! co wyrwie klasztor spod pierścieni ślubów dając zasadom wolnych ksiąg płaszczyzny byleby szczęścia nie mógł nikt zabronić rajskim ogonem móc zamieść przestrzenie nieznanym wątkiem umierać nam będzie motyw śmiertelny jak w każdej powiastce kruszeje prawda wydumanych fałszów ginąc posągiem w kopalnej historii
  11. nie wiem co napisać - jedno - nie odchodź - proszę MN
  12. dziękuję za odpowiedź - będę próbował zmienić pozdrówko MN
  13. ciekawe Natan - ale chyba nic współnego nie ma z moim wierszem - trudno się dopatrzeć czegokolwiek pozdrówko MN
  14. i kto teraz powie, ze na początku nie było milczenia słowa nie potrzebne pozdrówko MN
  15. Sewerynko - dziękuję za koment - czy mogłabyś podpowiedzieć co tam wstawić? - wiesz stylistykę mam taką odległą jak Jowisz od Ziemi - jeszcze raz dzięki pozdrówko MN
  16. Adam - a jakbym zasugerował, ze to o Jowiszu? taka sobie moja wizja słowem wyryta pozdrówko MN
  17. oko cyklopa lawiną powieki nosi orkany jak w zawiei śniegi tu lepiej bokiem przechodzić myślami nie trącać słowa plecionego śmiechem bo soplem tkane rabaty rotacji płatami w pyle przez rozmarzłą rosę tu byle chylić wyobraźni lotność słowem kręconym w powoi powietrza a lato ciśnie puchowe podłoże gdy rylcem kłącza maluje nieznane tu jednak trzeba na pożółkłe zdania spłowiałych czasów ciągle jeszcze zważać gdy cyklop siądzie lawiną powieki zmuszając wiatry by były za śniegi zawieją pseudo - niszczącą konstrukcje dętych wydmuszek - ktoś tu robi żarty z tego owego - byśmy uwierzyli że olbrzym nie jest słomianym kolosem wszak siadł zmęczony i wącha traw kępy póki gwiazdami pójdzie w łąkę kosić
  18. dziękuję Sewerynko - cóż - pokora tak - ale i obijanie się tych błądzących gwiazd - gdzie są, co robią - bo nie wszystkie świecące na niebie nocnym są gwiazdami pozdrówko MN
  19. o nachyleniu i efemerydach tabel współrzędnych w rozłozonej sferze wiemy niewiele o błądzących gwiazdach którym w przypisach zwykle braknie miejsca pętlą mars toczy bój o ziemskie wzloty wenus nieznana nigdy w opozycji w ciągłej koniunkcji bryła merkurego do elongencji wystawiona ziemia o kwadraturze jowisza saturna tylko z lunety i umysłem pełnym by dostrzeć resztę rozmazanych błysków kodu nie trzeba lecz trzeba mieć szczęście ruchome punkty posród grud klepsydry wciąż odkrywają obcych kontrapunkty w których znak przyszłych uznanych tubylców historia na nic fortuną powtarza o nachyleniu i efemerydach słońce opowie kiedyś przy okazji proteburancji zdążającej głosić bezkarność władzy w ukłonie pomniejszych
  20. Ale za co, Messa - :) - za Kicz ? Ps. I to świadomy ? E-m-e-m - sorka - myślałem, ze to był jakiś wzór, serio - ale widzę, ze to wiersz - jeszcze raz najmocniej przepraszam Cię - to moje niezrozumienie MN
  21. czy to jest wzór? E-m-e-m, przepraszam
  22. to może ku poblasku? lub wyblasku? lepiej by brzmiało? MN ok 'wyblasku' ale nie 'u' ;) może w? albo coś pzdr. b dziękuję - wyblasku więc zmienię, jej - no kto to wymyslił "ku potrzasku" małolat jakiś czy co? hihihi MN
  23. na kicze byczę się i kwiczę jak poeta Nitsche MN
  24. to może ku poblasku? lub wyblasku? lepiej by brzmiało? MN
  25. takie widoki to są potoki cieknących myśli które rys czyści wpisany w kartkę wsycha - jest warte spojrzeć na napis słowem się zapić by z tego stanu przejść do wulkanu MN
×
×
  • Dodaj nową pozycję...