Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    12 940
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. Roi się od błędów, ale nawet mi się podoba. Pozdrawiam.
  2. Historia Pana od Przyrody wygląda bardzo autentycznie, więc albo taką jest, albo świadczy o niezwykłym mistrzostwie Autora. Pan od historii w założeniu miał być bardziej symboliczny, chociaż z akcentami autentyczności. Każda wojna jest klęską Człowieka, jeśli mogę posłużyć się z cytatem, z którym w zupełności się zgadzam. Dokładnie. Tak było, Tak jest. Dziękuję. Pozdrawiam :) Właściwie... to obecnie zaczynamy budować świat z pikseli, bardzo złudny. Ale tak, zgadzam się z taką myślą, z tym że niektórzy chyba są kleksami. :)))
  3. Czytając niektóre teksty, nie tylko te z tego forum, czasami odnoszę wrażenie, że one nie tylko po alkoholu zostały popełnione. Ten jest naprawdę niezły. Może nawet to nie wystarczająco powiedziane. Jedyne co mnie razi, to pojawiający się w nim wulgaryzm, ale to tylko ja, więc się nie czepiam. Pozdrawiam
  4. Dziękuję. Mówiąc szczerze, to w ogóle nie przepadałem za tym przedmiotem w latach szkolnych. Byłem trójkowym uczniem. Zainteresowanie przyszło znacznie później. Co, w kontekście tego tekstu jako nawiązania do wiersza Herberta, jest ciekawe, to to, że moimi ulubionymi przedmiotami były te związane z naukami przyrodniczymi i... fizyka :))). Z drugiej strony jakoś specjalnie lubiły mnie panie od polskiego i od plastyki oraz pani od geografii, ale ta również pięknie malowała :). Z późniejszego okresu mile wspominam pana od polskiego. W sumie nie wiem czym zasłużałem sobie na życzliwość tych nauczycieli, bo praktycznie w tamtym czasie w ogóle nie przykładałem się do nauki. To też przyszło nieco później. :))) Pozdrawiam serdecznie :)
  5. Bo to oczywiście nie przypadek. Silowałem się nawet na pewne podobieństwo stylu, co jednak nie do końca mi się udało. Wydaje mi się, że najbardziej rażą przypadkowe, pojawiające się w kilku miejscach rymy. Początkowo próbowałem je usunąć, ale są takie w moim stylu :), więc zostawiam. Ten wiersz, to takie trochę odwrócenie kota ogonem genialnego, moim zdaniem tekstu Z. Herberta. Powiedzmy, że postanowiłem zażerować na jego popularniści. Jak wyszło i czy ma sens? Pozostawiam pod ocenę Czytelników? Dziękuję za wizytę i również serdecznie pozdrawiam.
  6. Biedroneczki są w kropeczki i to chwalą sobie... Bez fajerwerków, ale podoba mi się. Fajny tekst, jest okay 😉 Pozdrawiam serdecznie.
  7. Bo "historię piszą zwycięzcy". Jest taka nowela Roberta Harrisa Vaterland (ang. Fatherland), gdzie autor opisuje świat, w którym Drugą wojnę Światową wygrali Niemcy... ups... przepraszam... naziści. Taka historia alternatywna. Z łatwością odkrywamy w niej wszystkie kłamstwa i manipulacje. Jednak jednocześnie rodzi się pytanie: Jak naprawdę wygląda świat, w którym żyjemy? Czy jest pozbawiony tak jasno widocznej w tej wymyślonej historii obłudy? Te pytania pozostawiam bez odpowiedzi. Pozdrawiam
  8. Jasne 😅 Dzięki jeszcze raz.
  9. A ja nie, bo miałem same panie :)))) Ale jeśli chodzi o wiersz, to też uważam, że mój tekst pierwowzorowi nie dorasta do pięt, ale z drugiej strony... niech to historia oceni :))). Jedno jest pewne, Pan od historii nie był pierwszy i pewnie nie będzie też ostatni, bo... historia lubi się powtarzać. Dzięki za czytanie. Pozdrawiam serdecznie.
  10. Dziękuję :) Również pozdrawiam.
  11. I do mnie przyśli, i zabrali, i nie śpię tera jeszcze (02:05). :) Fajny kawałek Waldku. Pozdrawiam
  12. w przydużej marynarce i w przykrótkich spodniach przychodził do klasy z potarganą głową kładł na biurku skórzaną teczkę a przy niej filcowy kapelusz w pogmatwanym świecie ostrożnie rozplątywał nitkę kłębka mitologicznej Ariadny próbując w pomroce labiryntu kłamstwa wskazywać nam drogę do światła zdawaliśmy przedwcześnie egzamin dojrzałości i sobie sprawę z tego że Minotaur rzeczywistości dyszy za ścianami szkolnego szklanego akwarium w którym powiewała przez krótkie chwile flaga prawdziwej wolności pewnego dnia przyszli przyszli po niego zamaskowani panowie w niebieskich kombinezonach z orzełkami bez korony zabrali jego teczkę zostawili kapelusz nigdy nie poznaliśmy dalszego ciągu historii jedynie pogłoski że zabili zabili go fachowcy od biologii a jego miejsce zajęła umalowana pani w niebieskiej maseczce historia zmyślona
  13. @Rafael Marius Świetny! Jestem pod ogromnym wrażeniem. Dziękuję. I jeszcze jedno, co wynika właściwie z tej krótkiej wzmianki o autentyczności zdarzeń, nic prawdy nie jest w stanie przebić. Pozdrawiam
  14. Nawet najtwardsza twardzielka w niektórych miejscach jest miękka.
  15. Brońmy radości przed głupimi pomysłami, bo te skutecznie zabijają ją czasami. Pozdrawiam :)
  16. To jest myśl! :))))
  17. Prawy Alt się zacina? :) Pozdrawiam :)
  18. Ładnie. Pozdrawiam :)
  19. I tak długo sprawę kuli, aż zwrócili się ku Uli, a ta pchnęła ich do Przemka, który dużo ciągle stękał. Przemek dobry był w przemyśle, więc rzekł tylko: Se przemyślę przedstawioną mi tu sprawę i zaczniemy znów zabawę. Na dodatek wam tu powiem, drogie panie i panowie, że potencjał mamy spory, a zbliżają się wybory. Pozdrawiam :)
  20. W takim razie... dzięki, że wpadłeś :) A co do tego, co niby nie na temat, chociaż uważam, że jednak jest jak najbardziej na temat, to myślę, że na taki zaszczyt trzeba sobie zasłużyć, chociaż z drugiej strony, wydaje się że niektóre sprawy w naszym życiu (często te najważniejsze) układają się niejako niezależnie od nas samych i naszych wysiłków. Pozdrawiam.
  21. To nie tylko zdjęcia, chociaż to dobre, nomen omen, zobrazowanie. Pierwsze swoje wiersze zapisywałem ręcznie w zeszycie, potem przez krótki czas miałem maszynę do pisania :), następnie pojawił się pierwszy komputer, ale zdarzało się, że drukowałem to, co napisałem. W tej chwili większość mojej radosnej twórczości istnieje jedynie w postaci cyfrowej i czasami zastanawiam się, jak ona jest nietrwała. Jacyś Sumerowie czy Etruskowie pozostawili ślady kultury materialnej, które przetrwały tysiąclecia, a po naszej aktywności możliwe, że nie będzie śladu po kilku dziesięcioleciach. Zostanie za to masa śmieci :))). I nie mam tu na myśli jakieś katastrofy. Przyczyną może być np. ... postęp technologiczny. Podam przykład z własnego doświadczenia. Gdy zaczynałem używać komputera, używałem różnych edytorów tekstu, często wcale nie wiodących na rynku, niszowych. Okazuje się, że obecnie pojawiają się już problemy z odtworzeniem niektórych "dzieł" stworzonych za ich pomocą. A zeszyty, chociaż pożółkły, ciągle otwierają swoją zawartość :). Pozdrawiam
  22. @iwonaroma, @iwonaroma Dziękuję za wizytę, serducho i komentarz :) Pozdrawiam
  23. Powiem Ci / Napiszę, w tym wariactwie jest metoda. Podoba się. Szczególnie niektóre fragmenty. Pozdrawiam
  24. A ja nie mogę doszukać się sensu w tych słowach. Peel/narrator zdaje się być za, a nawet przeciw. Pozdrawiam :)
  25. Abo inaczej... czasami podobni, a jednak tak bardzo różni. Dawniej mówiło się, że jesteśmy niepowtarzalni. Nie pamiętam już kto, ale to chyba Szymborska napisała w jednym swoich wierszy: jesteśmy różni, jak dwie krople czystej wody. Genialne, moim zdaniem. Dziękuję za wizytę i pozdrawiam. P.S.: Tak, to była Wiesława Szymborska. W wierszu Nic dwa razy napisała: Uśmiechnięci, współobjęci spróbujemy szukać zgody, choć różnimy się od siebie jak dwie krople czystej wody.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...