Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    13 268
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. Rosną drzewa, rosną, a broda siwieje, to co sztywne wiosną, jesienią się chwieje. To co twarde zimą, rozpływa się w lecie, nic stałego nie masz w na tym marnym świecie. Na tym marnym świecie jedno drugie gniecie, jak dobrze przygniecie, to wygniecie trzecie. Jak się jedno z drugim nie może dogadać, co miało być trwałe zaraz się rozpada. Rosną drzewa, rosną, a broda siwieje, to co sztywne wiosną, jesienią się chwieje. To co twarde zimą, rozpływa się w lecie, nic stałego nie masz w na tym marnym świecie. Skąd więc ta przypadłość, skąd więc to złudzenie, że jest jakaś stałość zagnieżdżona we mnie? Może ta przemiana też stałością bywa, tyle, że ją człowiek po części odkrywa?
  2. Kasia jest Bardzo wymagająca :). moim zdaniem, może arcydzieło to nie jest, ale nie jest też najgorzej :) i wierzę, że będzie lepiej. pozdrawiam
  3. aaa... i nie mogłem skojarzyć z czym mi się kojarzy z Kubusiem Puchatkiem :))) jeszcze raz pozdrawiam
  4. niestety, zgadzam się z powyższymi uwagami. pozdrawiam
  5. przeczytałem z przyjemnością. świetny, kocio-cesarzowy klimat w nieco pokręconym stylu :) pozdrawiam i do poczytania :)
  6. byłem, czytałem. pozdrawiam :).
  7. mówiąc szczerze, czytając wierszyk i niektóre komentarze, ubolewałem nad własną mielizną umysłową :( ;). dobre :))) kłaniam się i pozdrawiam.
  8. co ja tu jeszcze mogę dodać ;) chyba tylko tyle, że z nowym zakończeniem jest, moim zdaniem, lepiej, bo wcześniej coś również mi w nim zgrzytało :). w wierszu znajduję w zasadzie wszystko to, co w wierszach lubię. warsztatowo dobrze napisany, nie przeszkadzają nawet nierównomierności formy, gładko się czyta. treść niesie istotne przesłanie, a wiersz, choć o pawiu, wcale się nie puszy, tzn. nie stroszy ogona ;). miło było przeczytać go kolejny raz. są takie teksty, które ulatują po kliknięciu kolejnego odnośnika, ale są i takie, które zostają na dłużej. myślę, że ten należy do tej drugiej kategorii :). chociaż dla mnie. kłaniam się i pozdrawiam. do poczytania :)
  9. jak to się mówi - przypadki chodzą po ludziach ;)
  10. starałem się znaleźć, przejrzałem chyba pół forum i kamień w wodę. wydawało mi się, że się pod nim wpisałem więc w pierwszej kolejności przejrzałem swoje komentarze, ale nie znalazłem. sam już nie wiem, może to rzeczywiście deja vu :(. pozdrawiam ps.: ciekawe odkrycie :)
  11. u Ciebie żeberka, u mnie raczej pucharek, ale rzeczywiście ciekawy zbieg okoliczności. nigdy wcześniej czegoś takiego tutaj nie widziałem, chociaż wiem, że był nawet taki kierunek i można spotkać sporo drukowanych publikacji w ten sposób napisanych wierszy. czasami tworzę, takie formy a to jest pierwszy tego rodzaju, który tu opublikowałem. zaskoczyło mnie, że miałem spore problemy z formatowaniem. nie chciałem żeby zaczynał się od krawędzi strony. dzięki za wizytę i pozdrawiam.
  12. cały problem w tym, że rzeczywiście bywa z tym problem, tzn. brak pewności. a zapewne wiesz co czas potrafi. a tak na marginesie, ciekawe, że blisko Twojego ogoniastego pawia padło :). nie udaję ;). dzięki za czytanie i pozdrawiam.
  13. wami wyklucza mnie wiec chyba jednak z nami ;) serdeczności
  14. ano właśnie jesteśmy najbardziej nieprzewidywalnym gatunkiem z pośród tych, które znamy dzięki za wizytę i również pozdrawiam
  15. przyjąłem do wiadomości pozdrawiam i mimo wszystko zapraszam może kiedyś ;)
  16. sie cieszy ;) różnie z tą szczątkowością bywa ;) tko owo co szczą bywa na sny wio sanie nie o krze w też zrusza ;) zdrowia :)
  17. tak mi się wydawało, że napisałeś :), a ten ostatni wers, to pozwoliłem sobie wziąć od Ciebie :) ej, doskonałość jest nieosiągalna ;) inaczej chyba nie byłaby doskonałością ;) dzięki za kolejny wgląd i serdecznie pozdrawiam.
  18. rzeczywiście w formie podobny nieco :) poza tym zmusza do myślenia i przywodzi dość ciekawe refleksy. film drogi jest niezły, a porównanie jego korelacji z wozakiem do stosunków damsko-męskich, powiedziałbym, zadowalające. najbardziej pozytywną konkluzję, jaką mona z utworu wyciągnąć, to: kobiety i mężczyźni są bez siebie jak wóz bez drogi. a konie, bicze, użycie wpisują się znakomicie w ten pejzaż. zarazem odnoszę wrażenie, że drogi film może być dla wozaka tyle nieosiągalny, co niepojęty :). kłaniam się i pozdrawiam
  19. ' pies gdy merda to się uśmiecha kot się złości jaszczurka ucieka tylko z nami nigdy nic nie wiadomo
  20. ________________________________________ |..........................-""-. ........-""-........................| |........................( ' > <' ' )......................| |.......................... ) (..........) (.......................| |........................,.-" '' \....../ ''"-.,........... .....| |............................." ) )...( ( "............| |.............._,' ,,,,,,,,,....--" /....\ "--....,,,,,, ',_.....| |.......'-.____________/.......\___________.-'.......| '----------------------------------------------------------------------' Nu, nu, ptaszki ;) Alicjo, skorzystałem :). Dzięki. HAYQ, jak wyżej :). Tzn. coś tam sobie wybrałem. Mam jednak pytanie. Jak tutaj: "umrzeć ani żyć nie da", liczysz osiem sylab? Mi wychodzi siedem. Co do schedy, to po prostu jest ojcowizna, czyli byłby to ple... ple... coś tam. No wiesz, masło maślane. Poza tym scheda ma szersze znaczenie - spuścizna oznaczająca również dobra pozamaterialne, i szkoda byłoby mi się jej pozbyć. Za to pozbyłem się wilków. Jednak mi tutaj nie pasowały. Za wszystko jeszcze raz dzięki i zdrowia życzę :).
  21. szata niech owa jak tyran nerek i nówka pita łuna kaukazu sługi i skarb owego dopiekła takie trochę ble ble wyszło, ale... ;) pozdrawiam
  22. całkiem nieźle jak na początek :) tylko powtórzenie tytułu usuń, bo zbędne. pozdrawiam :)
  23. Mogę potwierdzić, w Firefoksie wszystko ma na swoim miejscu ;). Pozdrawiam :)
  24. trzy pierwsze, a nawet cztery wersy bardzo swojskie i nieco sielankowe dalej ogrom kosmosu nieco przytłacza, ale, pomimo to, całość dość klimatyczna, w atmosferze czuć czekanie. kłaniam się pozdrawiam i do poczytania :)
  25. HAYQ :), dałeś mi niezłą lekcję. Jedyne co mogę teraz napisać, to że życzył bym sobie i z czystym sumieniem innym mogę pożyczyć ;) takich komentarzy, tzn. takiego czepiania się :). Nie chciałbym nadużywać Twojej życzliwości, ale czy mógłbyś rzucić okiem jak to teraz wygląda? Jeśli coś zgrzyta, albo uważasz, że znów coś przeprzyprawiłem ;), to wal śmiało, na pewno się nie obrażę :). Za Twoją radą pożegnałem synoptyków i zaprosiłem wilki. Zmieniło to trochę wymowę i wydaje mi się, że wprowadza nieco demonizmu ;) do tej dość w sumie naiwnej opowieści. Sam nie wiem czy będzie to z korzyścią dla całości, bo wierszyk miał być, wbrew opisywanej srogości, raczej łagodny, ale aspekt brutalnej walki o przetrwanie sprawia chyba wrażenie prawdziwości, na którym mi zależy. Poprawiłem też kilka innych miejsc, na które zwróciłeś uwagę. Wprawdzie bardziej niż na poprawności formy, zależało mi żeby siedzący przy ciepłym kaloryferze czytelnik uwierzył, że gdzieś niedaleko może żyć taka rodzina (nie przed wiekami lecz tu i teraz), ale forma też jest istotna :). Dzięki za poświęcony czas i cenne uwagi. Judyt, obyś to Ty miała rację, nie ja :) chociaż w tym przypadku, jak i w wielu innych, mienie racji i tak nic nie może :) Dzięki za kolejną wizytę :) Alu, no przecież wiem i słucham :) i robię co mogę :) a jeśli ciągle nie płynie, to chyba tylko dlatego, że lichy ze mnie uczeń. Również serdeczne serdeczności :) Zbiorczo pozdrawiam Całą Trójkę i do poczytania :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...