Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    12 940
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. no, śledzę i niemo się śmieję :) do samej ziemi :) i do poczytania :)
  2. dziękuję Ewo :). pozdrawiam :)
  3. tytuł mnie zastanawia :) no i dobry wiersz :) pozdrawiam i do poczytania :)
  4. taki jakiś... barokowy? :) nie pamiętam, kiedy to pisali takie trupie wiersze, ale chyba w siedemnastym wieku właśnie. to trochę dawno :). pomimo to, pomysł dobry, ale realizację należałoby jeszcze przemyśleć, moim zdaniem. pozdrawiam :)
  5. technika, technika, technika! a resztę pokryję uśmiechem :) kłaniam się i pozdrawiam :) do poczytania :)
  6. podchodzę po raz któryś do tego wiersza i ostatecznie dochodzę do wniosku, że to dobry wiersz, sporo w nim można odnaleźć. jedynie, pomimo przyjętej formy, 'boże' dałbym z dużej litery, bo jeśli dobrze rozumiem, to jest Bóg. pozdrawiam :)
  7. bez fermentacji nie byłoby wina :) wiersz klarowny :) pozdrawiam i do poczytania :)
  8. bardzo koci ten wiersz :) w każdej zwrotce można odnaleźć jakieś odniesienie do 'kociej' cechy :). w pierwszej, kociej pogody i dumy, w drugiej, kociej niezależności, w trzeciej, kociej skłonności do włóczęgi, chociaż z czwartej bije smutek związany z 'bólem przemijania', to równie dobrze można w niej się dopatrzyć kociej skłonności do życia bez planów :). a w piątej, która piękną klamerką z pierwszą spina całość, poznajemy nauczyciela, który prawdopodobnie już odszedł, ale, pomimo podkreślanej przez peelkę niewiedzy i niemocy, wywarł na nią ciągle trwający wpływ, co staje się przyczynkiem do refleksji. co ciekawe, moim zdaniem, koty oswajają 'zaistniały porządek' wykorzystując swoją... urodę :). odrywając się nieco od wiersza, koty to stworzenia o bardzo zróżnicowanych charakterach. chyba nie ma dwóch takich samych. kiedyś mieliśmy kota, który chodził z nami na spacery. pewnego razu zgubiliśmy go w lesie, zajęci zabawą (byliśmy wtedy dziećmi) spostrzegliśmy brak naszego pupilka dopiero po powrocie do domu. zmartwieni pobiegliśmy szybko szukać go do lasu. gdy dotarliśmy na miejsce w którym się bawiliśmy zawołaliśmy kota po imieniu (wołaliśmy na niego Szasza :)), z gałęzi jednego z drzew rozległo się charakterystyczne miiiaaauuu :). kot czekał cały czas na nas w miejscu, w którym się zgubił :) i z szedł z gałęzi dopiero na moje ręce :). mieliśmy też kota, który nie lubił głaskania :). w przeciwieństwie do innych kotów, denerwował się wtedy, gryzł i drapał. nie było siły, trzeba było go zaakceptować takim jakim był :) przez dom mojego dzieciństwa przewinęło się wiele innych kotów, pozostało mi wiele wspomnień o nich, bo, tak jak wspomniałem wcześniej, każdy czymś się wyróżniał. bywały podobne, ale nigdy takie same :). kłaniam się nisko i serdecznie pozdrawiam :) do poczytania :)
  9. Emm, dzięki :) pozdrowienia odwzajemniam :)
  10. zawsze można usunąć :), ale na wstawienie następnego trzeba będzie czekać długi tydzień.
  11. chyba już gdzieś to czytałem :) takie mam jakieś odczucie :) pozdrawiam :)
  12. fajnie :) jest wiersz :) pozdrawiam i do poczytania :)
  13. aaa, teraz rozumiem :))) do poczytania :)
  14. temat nie nowy, ale wiersz ciekawy i komentarze pod nim również :) kłaniam się i do poczytania :)
  15. przepraszam, ale też odniosłem takie wrażenie jak Jacek :) poza tym trudno mi powiedzieć o czym wiersz traktuje. początkowo te brzozy nasunęły mi jakąś mogiłę, ale gdy przeczytałem, że siedzi, to zwątpiłem :). i nie wiem. kłaniam się i pozdrawiam :)
  16. Drążąc jeszcze te przestrzenie => jakie przestrzenie, wygląda na nic nie wnoszący zapełniacz. I szukając wciąż przystani => tu jak wyżej, chociaż można się już jakiegoś sensu dopatrzyć. Życie płynie mi tęsknieniem => tu naprawdę zaczyna się wiersz :) Gdzieś w nieznane oceany U stóp twoich siebie złożę Na najdalsze fal wołanie Wlejesz we mnie ciche może Swym spojrzeniem - oceanie cała reszta, ogólny pomysł jak i wykonanie, mi się podoba, więc jeśli zrobisz coś z tym początkiem, to wiersz dostanie ode mnie plusa :) pozdrawiam :)
  17. ej, chyba w bród :). pozdrawiam :)
  18. a po co? inni dają :) pozdrawiam :)
  19. a nawet dalej :) dzięki i wzajemnie :)
  20. dziękuję Krysiu :) załączam pozdrowienia :)
  21. :))) cieszę się, że słodkości w sam raz :) również sympatycznie :)
  22. dzięki :) również pozdrawiam :)
  23. piękny wiersz. zauroczył mnie od pierwszego wersu :). kłaniam się nisko, pozdrawiam serdecznie :) i do poczytania :)
  24. sam nie wiem dlaczego i za co, bo wgryźć się w te wróble, to pewna sztuka, tak że nie jestem do końca przekonany o czym czytam :), no bo nie o wróblach w końcu w sumie :), ale jakoś tak, no nie wiem dlaczego, może nawet nie powinien, a może powinien, ale jakoś tak podoba mi się ten wiersz :) chyba najbardziej o formę chodzi :) kłaniam się i do poczytania :)
  25. w moim odczuciu wiersz jest technicznie doskonały :) tematem jest chwila zadumy klienta kawiarenki o fioletowym kolorze ścian, szukającego w niej ucieczki przed zgiełkiem i delektującego się winem i samotnością :). człowiek ten spogląda przez kieliszek na wnętrze kawiarenki i rozmyśla... w sumie o życiu. pomimo że kawiarniane klimaty są mi raczej obce, ten wiersz wywiera na mnie bardzo korzystne wrażenie. tak go rozumiem, jak napisałem i takim mi się podoba :) kłaniam się, pozdrawiam i do poczytania :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...