Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    12 940
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. byłem, czytałem :) wygląda na tyle autentycznie, że skłonny byłbym go wziąć za opis rzeczywistych relacji międzyludzkich... bo końcu takim jest :) może celowe, ale to 'owtorzyć' wygląda jak literówka :))) pozdrawiam i do poczytania :)
  2. dziękuję Nato :) pozdrawiam :)
  3. sama prawda, Krysiu :) również serdecznie pozdrawiam :)
  4. dziękuję Magdo :) pozdrawiam :)
  5. Haniu :), nie jest taka smutna: to co żywe, przeżywa, to co martwe odchodzi. to nie jest smutne, raczej radosne, póki się kręci :), smutne będzie gdy stanie na głowie, co nie jest niemożliwe. dziękuję za czytanie i pozdrawiam :)
  6. cezary :), przecież zielono wkoło, wystarczy się rozejrzeć :), a problemy, w ten czy w inny sposób, wcześniej czy później, najczęściej przemijają. z niektórymi trzeba, niestety, trochę powalczyć, ale przecież... w końcu chyba od tego tu jesteśmy :). serdecznie pozdrawiam :)
  7. przepraszam Aniu, ale nie chodzi o czepianie, ale o to, że wiersz jest naprawdę bardzo dobry, tylko że dwa pierwsze wersy bardzo go od tej dobrości ciągną w innym kierunku. po prostu myślę, że można z tym jeszcze coś zrobić. a jeśli można, to czemu nie :) poza tym, osobiście przeciwko uzasadnionej ckliwości nic nie mam, tutaj jednak, to spłycenie formy na początku wiersza, moim zdaniem, jest bezpodstawne. pozdrawiam :)
  8. ciekawie, chociaż rzeczywiście do dopracowania :) pozdrawiam i do poczytania :)
  9. byłem, czytałem, pozdrawiam:)
  10. dziękuję Kliope :) w zasadzie, to możesz się czepnąć jak coś masz. czasami na zdrowie wychodzi :) pozdrawiam :)
  11. :) pozdrawiam :)
  12. taa, mnóstwo takich wierszy na świecie :) pozdrawiam i do poczytania :)
  13. niedopieszczone, to jakieś... i temat już nieco zużyty. pozdrawiam i do poczytania :)
  14. dobre :))) pozdrawiam i do poczytania :)
  15. bardzo, ale to bardzo przegadany utwór. poza tym, nagromadzenie imiesłowów przysłówkowych (*ąc) sprawia, że bardzo ciężko się go czyta. pozdrawiam i do poczytania :)
  16. jest to na tyle możliwe, że aż niebezpieczne pragnienie ;) podobasie :) kłaniam się nisko, pozdrawiam serdecznie i do poczytania :)
  17. ogólnie wiersz jest bardzo dobry, jednak w pierwszej strofce nie podobają mi się dwa pierwsze wersy. w moim odczuciu za dużo w nich banału. najgorzej jest w pierwszym wersie. serce i oczy pełne bólu są zbyt naiwistyczne. druga, w tym kontekście, również jest nie do przyjęcia, a jeśliby już, to bez załzawionych. wiersz zaczyna się dla mnie od trzeciego wersu. myślę, że zamiast całej pierwszej strofy spokojnie mogłoby być: kobieta krzyczy dlaczego mnie zabiłeś. nie ma wtedy przegadania i od razu czytelnik przechodzi do następnego, przynoszącego efekt zaskoczenia, fragmentu. pozdrawiam i do poczytania :)
  18. bardzo trudno jest przeczytać ten utwór. po pierwsze napisany ciurkiem, bez podziału na strofy, który pozwoliłby na chwilę 'złapać oddech', po drugie drastyczne przesycenie prostymi rymami, tzw. częstochowskimi, sprawie, że po przeczytaniu kilku, góra kilkunastu wersów, chce się przejść do innej strony. pomijam celowo poszarpany rytm, bo to dla mnie akurat sprawa drugorzędna. mówiąc szczerze, widać że dobre chęci były, ale jak to mówią, nimi piekło wybrukowane. proponuję przeanalizować uwagi ewentualnych czytelników, rozważyć je, zakasać rękawy i brać się do pracy nad następnym dziełem, bo z tego, obawiam się, raczej już nic nie wykrzeszemy. na początek proponuję jakieś krótsze formy, będzie łatwiej analizować :) pozdrawiam serdecznie i do poczytania :)
  19. co do jak - gdy, Kaliope ma rację, w moim odczuciu.
  20. dlaczego 'twe', a nie 'twoje'? jakoś skojarzyło mi się z tym: http://www.youtube.com/watch?v=3rX_S9eoV7I nie wiem czemu :))) pozdrawiam i do poczytania :)
  21. znalazłem ten wiersz, o którym wcześniej pisałem: http://www.poezja.org/wiersz,1,38933.html#dol2
  22. nie pamiętam kto, ale ktoś na tym forum napisał wiersz, choć może bardziej ogólny, ale utrzymany w podobnym klimacie. wrył mi się w pamięć z niego jeden, czy dwa wersy: 'coraz częściej spotykam ludzi, którym spełniły się moje marzenia' myślę, że w tym wierszu też dosyć trafnie ująłeś emocje jakie towarzyszą wielu ludziom w średnim wieku, obarczonym, często przykrym, bagażem doświadczeń. pozdrawiam serdecznie i do poczytania :)
  23. Wymodrzyła się mądrość z bezkresu zieleni, eteryczne pisała wiersze o miłości, że z rzeczy najważniejszych, pierwsza jest na Ziemi, pośród cierni i chwastów, i drożnych zawiłości. Czerwieniły się wersy od róż oraz maków, w żółte jaskry przybrane i białe powoje, co truciznę zaszytą chowają w zanadrzu, by nie było jedności, tam gdzie zawsze jest dwoje. Najprawdziwsza w nich była ukryta nauka, jak pośród traw wysmukłych nikłe niezabudki, że tylko ten znajduje, kto miłości szuka, do końca się oddaje, nie zważając na skutki. Przy olbrzymim łopianie, co się trochę czepiał, stał stary strach na ptactwo, nie wiadomo po co, bo ogrody już dawno odeszły daleko, więc za dnia niepotrzebny, tym bardziej był i nocą. Gdy modrzenie zobaczył, śmiał się do rozpuku. Niejedną zieleń przeżył, szydził z jej mądrości, więc śmiechem się zanosił, klepał się po brzuchu, bo kolory co roku ciążyły do szarości. Lecz dopowiedzieć tutaj chyba jednak muszę, to co w wierszu jedynie delikatnie tli się. Ten strach był całkiem martwy, zieleń miała duszę i nadal się zieleni, a z niego nicość dzisiaj.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...