Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    13 269
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. jasne. nie przejmuj się tym, ważne, że coś Ci się w nim podoba :) pozdrawiam :)
  2. potrafi, potrafi :) dzisiaj kolega mi opowiedział bardzo stary dowcip: złapał diabeł Polaka, Ruska i Niemca. dał każdemu kulkę od łożyska, kazał jej pilnować i zamknął w ciemnym pomieszczeniu o bardzo nierównej podłodze. gdy ich po trzech dniach wypuścił, okazało się, że Niemiec kulkę zgubił, Rusek zgubił, a Polak... zepsuł. niemożliwe? pozdrawiam serdecznie :)
  3. dziękuję Haniu :) pozdrawiam i do poczytania :)
  4. Lilu, zgadzam się z mieniem racji przez Ulę, tym bardziej cieszy, że pomimo to, wywołuje uśmiech :) pozdrawiam :)
  5. Ulu, jak to mówią, z daleka widać lepiej :). pozwolę sobie zastosować sugerowane przez Ciebie poprawki, jeśli oczywiście nie masz nic przeciwko temu :) dziękuję i serdecznie pozdrawiam :)
  6. wielkie dzięki :). jak się okazuje, jeszcze nie wszystko, ale jakby jeszcze coś się znalazło, to moja wdzięczność jeszcze urośnie :) pozdrawiam serdecznie:)
  7. zaraz dokonam sugerowanych powyżej poprawek i możesz :) dzięki za życzliwość, pozdrawiam :)
  8. i jakoś to wszystko wciąż się kręci :) dzięki i pozdrawiam :)
  9. takie, nieco rozbudowane, haiku :) pozdrawiam serdecznie i do poczytania :)
  10. urokliwy, sentymentalny tekst, ale też mnie nie przekonują duże litery na początkach wersów, chociaż wiem, że kiedyś tak się pisało :) pozdrawiam serdecznie i do poczytania :)
  11. całkiem niezły wiersz, chociaż... jak to głosi ludowa mądrość: wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma :). zastanowił bym się jeszcze na miejscu peelki nad wyborem uliczki :) pozdrawiam serdecznie i do poczytania :)
  12. mam dokładnie to samo, a na dodatek popadam jeszcze w jakąś niebezpieczną, w moim odczuciu, frustrację na to wszystko co się wokół dzieje - sporo z tego wymieniłeś w swoim komentarzu. pozdrawiam i do poczytania :)
  13. Haniu, zmieniłbym jeszcze 'cóż' na 'już' i począwszy od trzeciej zwrotki, poprawił rytm. pozdrawiam serdecznie i do poczytania :)
  14. ostatnio coś ucina :) i ucięło :)))
  15. W lesie obok Niechorza rosła zwyczajna brzoza, co wśród brzóz zasadniczo nie wybiła się niczym. Choć nie była wysoka, dziesięć metrów na oko, w końcu ją zauważył jeden z leśnych pilarzy. Łańcuch dobrze naostrzył i poszedł w las jak w gości, myśląc sobie: ''Na opał bardzo dobra jest brzoza''. Piłę w lesie odpalił i chciał drzewo powalić, lecz gdy łańcuch się urwał, krzyknął tylko: - O kuźwa! Wybaczcie ten wulgaryzm, chłop był prosty i stary, a przykry, na dodatek, zdarzył mu się wypadek. Zaklął jeszcze: - W cholerę! Złapał w rękę siekierę. Rąbał brzozę, aż stękał. Ona stała nietknięta. Gdy był już narąbany, cicho mruknął: - O rany, choćbym oddać miał duszę, to położyć ją muszę. Jednak nieco się wnerwił, bo siekierę wyszczerbił. W złości zęby wbił w korę, lecz zapomniał, że chore. Zawył niczym szalony, kiwając się na strony. Wtedy się zjawił leśniczy: - Co ty, brachu, tu ćwiczysz? Chłop, już całkiem pokornie, opowiedział historię. Leśnik w łeb się podrapał: ''Trza by sprawę tę zbadać'' Wezwał ludzi ze sprzętem. Drzewo stoi nietknięte. Napisał do ministra, żeby pomoc mu przysłał. Przybył oddział żołnierzy, ostrzelali z moździerzy. Potem z czołgu i z działa. Brzoza stoi jak stała. Podpłynęły okręty, wystrzeliły rakiety. Trafiły w drzewo wszystkie, lecz nie spadł nawet listek. Wnet przyleciał samolot, niósł bombę atomową, lecz ładunku nie zrzucił, widząc brzozę, zawrócił. Dowiedział się o sprawie dziennikarzyk w Warszawie. Poszedł do naczelnego, a ten na to do niego: -Czyś pan jest zaślepiony? To jakieś farmazony! - E tam, naród jest głupi i każdą bajkę kupi.
  16. nie mój patent :). to tylko jedna z wariacji na temat prawa Murphy'ego ( http://pl.wikiquote.org/wiki/Prawa_Murphy%27ego ) :). można sobie tworzyć dalsze wersje, np.: bateria w telefonie najczęściej rozładowuję się, gdy trzeba przeprowadzić ważną rozmowę, albo: gdy kończy się paliwo, w pobliżu nie ma żadnej stacji :))). jeśli chcesz, to wykorzystaj temat :) pozdrawiam i do poczytania :)
  17. tak bywa :))))) pozdrawiam serdecznie :)
  18. a sznurowadła urywają się gdy musisz szybko wyjść z domu :) ciekawy tekst. pozdrawiam i do poczytania :)
  19. dobre :))) pozdrawiam i do poczytania :)
  20. :))) no cóż, zawsze patrzymy przez siebie, przecież innej drogi nie ma :) pozdrawiam i do poczytania :)
  21. zabawny wierszyk i wariacje na jego temat :) pozdrawiam i do poczytania :)
  22. brakuje mi w tym tekście jakiejś poetyki, to po pierwsze, a po drugie, po przecinkach pojawiają się wielkie litery, co, moim zdaniem, w takiej formie, jest błędem. pozdrawiam serdecznie i do poczytania :)
  23. jak dla mnie, dobre. pozdrawiam i do poczytania :)
  24. więc teraz babo więcej nie stękaj tylko mi powiedz gdzie moja szczęka bo bez niej ciućkać mogę landrynka a marzy mi się jakaś dziewczynka coś mówisz do mnie ty stary capie bo gębom kłapiesz a nic nie łapię poczekaj chwilę poczekaj zaraz niech włożę tylko w ucho aparat znów się wykręcasz ty stara wiedźmo szczękę schowałaś wiem to na pewno bo bez niej całkiem jak dziad wyglądam ty stara franco szczękę mi oddaj o teraz słyszę więc mógłbyś nieco wyzywać ciszej bo psy się zlecą do tego mięcha którym tu ciskasz dziadu zapluty od piany z pyska szczękę mi oddaj swędzi mnie ręka szczękę mi oddaj gdzie moja szczęka schowałaś mi ją pewnie po złości za to ci zaraz policzę kości szczęka jest teraz tam gdzie ją kładłeś chyba że na niej później usiadłeś a jeśli to żale twoje są głupie i szukaj jej teraz u siebie w ..... tak sobie prawią przez dzionek cały pokażą język wytrzeszczą gały i tak wesoło życie im płynie jak to w normalnej polskiej rodzinie.
  25. byłem czytałem, nie pojąłem :) pozdrawiam i do poczytania :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...