Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    13 005
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. Ja to odbieram nieco inaczej. Konkretnie w tym sensie, źe bez znaczenia w jaki sposób umieramy, czy z czyjąś "pomocą", czy sami z siebie, jesteśmy w tym momencie w jakiś sposób osamotnieni. Nikt nie zrobi tego za nas, nikt z nami nie przejdzie na drugą stronę przez symboliczną bramę. Tak to mniej więcej rozumiem. Niemniej dosłowność tego stwierdzenia nasuwa na myśl to, o czym wcześniej napisałem. Myślę, że jej świat nie dopuszczał jeszcze do świadomości takiego pojęcia jak eutanazja, albo spotykało się ono z zupełnym niezrozumieniem/odrzuceniem.
  2. Piękny wiersz. Pozdrawiam
  3. Zmieniło się chyba tylko tyle, że jest coraz więcej takich, którzy chcieli by pomagać umrzeć... w różny sposób. Kolejny świetny wybór wiersza i doskonałe tłumaczenie. Pozdrawiam
  4. Melodyjnie i równo. Treściowo też jest się w co wczytać. Pozdrawiam
  5. ... a takie wiersze poruszają jeszcze wrażliwe struny. Pozdrawiam
  6. Wyspać też się wyśpię. Mam całą Wieczność... :)
  7. Na randkę z urną :))))). Wsypę się cały do środka. Chociaż to nie moje preferencje rzeczywiście.
  8. Też nie przepadam. Pozdrawiam. @violetta Na własny pogrzeb, to tylko nowy :)))
  9. To impreza marna, raczej kameralna, Niewesoła, smutna, a w tle grób i trumna. A tak serio, to ubierałem się do kościoła I zastanawiałem się, w co się ubrać. Poszedłem w dżinsach i sweterku :))) Literówkę poprawiłem. Dzięki. Również pozdrawiam.
  10. Cztery garnitury. Który wybrać? Który? Pierwszy od matury. Raczej tak nie schudnę. Wejście w ten od ślubu będzie bardzo trudne. Trzeci od obrony, nieco podniszczony. Pozostał ostatni, jeszcze nienoszony. Przepadł gdzieś malutki, ten z Pierwszej Komunii, ale wierzę bardzo - dziecko nie umarło.
  11. Rozumiem. Dziękuję. Również pozdrawiam.
  12. To samo chciałem napisać.
  13. A powiadają, że chcieć, to móc. :) Pozdrawiam
  14. Obawiam się, że pewna część użytkowników tego forum nie czytało niczego poza wierszami... własnymi wierszami :)))) Ja przeczytałem "Fortepian Chopina"... przed chwilą :). Jeśli go czytałem wcześniej, co jest możliwe, to zupełnie zapomniałem. Mówiąc szczerze, to w moim pierwszym komentarzu miałem napisać, że w tym tle trochę trudno wypatrzyć Norwida. Teraz go dostrzegam :))). Ach, miałem jeszcze wtedy napisać, że u nas kiedyś mawiano: W pięknym ciele cnót niewiele. Pewnie są wyjątki od reguły, ale coś w tym jest :). A wiersz dobry.
  15. Różne rodzaje są świętowania. Takie, po którym chce się do pracy, ale też takie, po którym rana dnia następnego boli i drażni. Ten, kto wybiera swojego pana, nie zawsze panu swojemu służy, różne bywają więc świętawania wśród bardzo różnie błądzących ludzi. Ze światłocieni mgieł się wyłania wniosek najpewniej zupełnie słuszny, każdy ma takie świąt świętowania, jakiego pana i jak mu służy.
  16. Nie ma za co. Znane mi klimaty. Pozdrawiam
  17. A tu zima akurat... :) Dzięki za czytanie i ślad :) Również pozdrawiam.
  18. Taaa., poszedłem za kocim trendem :)))))))) Również pozdrawiam. :)
  19. :) Bywa. Pozdrawiam.
  20. @lena2_ Powinna. Przeczytałem jeszcze raz Twój tekst i dochodzę do wniosku, że w sumie też jest o tym, o czym napisałem: ponieważ wszystko co jest poza tym "tylko" praktycznie przekreśla możliwość cudu. Zgadzam się więc w stu procentach.
  21. Noty ta nosiła, żar Azy, ław kara. Tatara pałała para. Tatarak wały zarażał i sonaty ton.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...