Jadą czołgi, jadą, trzęsie się murawa,
bo dla czołgu jechać, to jest ważna sprawa.
Nic to, że jest stary, nic że z demobilu, póki lufa w górze, zadziwia cywilów.
Póki mu do wnętrza wpełzają czołgiści,
póki go ktoś pieści, póki go ktoś czyści,
wyrywa się w pole, choćby przy niedzieli.
I kto wiedzieć może? Może być... wystrzeli.