nie moja forma tekstu
ale zatrzymało - ten obraz z bazaru, który posłużył do wyrażenia: tęsknoty i zachwytu
szkoda że to tylko obraz
może kiedyś peel dojrzeje do czegoś więcej a może już dojrzewa ale jest mu z obrazem wygodnie
pozdrawiam Jacek
dziękuję
te piękne żółte jesienne liście
wraz z kasztanami spadają z drzew
zwiastują zimy już rychłe przyjście
a więc korzystaj bierz lie chcesz
pozdrawiam Jacek
nagle stuknęło mnie prosto w głowę
to z samej góry kasztan spadł
gadulstwo liści zrozumieć mogę
wielkie nadzieje im zrobił wiatr
dzięki pozdrawiam Jacek
widzę to po swojemu tak;
na progu jutra skostniały zamiary
nie wyjmuj drobnych na tani gest
kwiaciarnie miasta nastrojem umarły
i nie wypłakuj już gorzkich łez
szronem pokryte wskazówki zegara
błota nie zrzuci stukot do drzwi
i jeśli nawet tak bardzo się starasz
to nie zatrzymasz biegnących dni
a myśl o zmierzchu zamienia się w echo
wraz z babskim latem wiatrakiem gra
listy zaś z dymem do w nieba polecą
już księgę wspomnień zamyka czas
jeśli Ci się podoba potraktuj jako prezent
pozdrawiam Jacek
wiersz należący do Twojej górnej półki do którego kilkakrotnie podchodziłem
a może lepiej nie czekać i zostawić niż potem słyszeć "przecież to Ty chciałe(a)ś
pozdrawiam Jacek
wiersz z klimatem - ładnie
a jednak po nas coś zostanie
nie tylko prochy w zimnym grobie
garść rekwizytów zapomnianych
i ten słyszalny szybki oddech
...
pozdrawiam Jacek
a może:
gdy powiemy amen to urodzimy się na nowo
chodź pokaż mi plecy
ich zaułek w okolicach lędźwi
z wszelkim prawdopodobieństwem
domyślę się
w koszyku splecionych dłoni
zamkniemy przestrzeń pełną marzeń
niech się dzieje okolica bioder
i cała reszta
wyspowiadaj mnie modlitwą spełnień
zda się że raj jest nawet bliżej
pocałujmy ten wieczór
kolacją z czerwonym winem
pozdrawiam Jacek