Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Jacek_Suchowicz

Mecenasi
  • Postów

    11 877
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    107

Treść opublikowana przez Jacek_Suchowicz

  1. po szóstym wersie wiersz się sypie (wybija z rytmu, zwalnia) pozdrawiam Jacek
  2. Michałku czytuję wszystkie Twoje teksty, fakt rzadko komentuję, ale musisz przyznać, że tak odkrywczych myśli nigdy u Ciebie nie znalazłem wybacz sam rozumiesz pozdrawiam Jacek
  3. To jest bardzo dobry wiersz. Jest w nim zawartych wiele świeżych odkrywczych spostrzeżeń, na które prawdopodobnie nigdy byście nie wpadli. A wszystko to, takie ekologiczno-swojskie. Autor świetnie zaczyna; Mój pradziad był pastuchem, Bynajmniej nie elektrycznym, i nie mógł być elektrycznym, gdyż nikt jeszcze o elektryfikacji wsi nie myślał - nie pisano prac doktorskich na temat wpływu elektryfikacji na prokreację Pasał barany wełniaste, W systemie ekologicznym. Barany zazwyczaj są wełniaste, a warunki naturalne to czysta ekologia. Druga i trzecia strofa opisują typowe swojskie obejście. Na uwagę zasługuje strofa czwarta: Owieczki jak i barany, Zwierzęcą mają naturę, - to jest szczególnie bystre spostrzeżenie Jedne kochają niziny, Zaś drugie wyżyn strukturę. - słowo struktura wrzeszczy ciut, jakby z innego wiersza Wszystkim (pradziadkowi jak i baranom) żyło się wesolutko i dobrze skoro po łąkach hasali. I tu zaczyna się akcja, która można by zamknąć sentencją typu: nie bądź baranie za chytry bo ci skórę wygarbują, ale autor poszedł dalej. W ostatniej strofie autor podkreślił spokój w chałupie co chyba nie do końca było prawdziwe skoro żyje autor to i musieli żyć jego dziadkowie i rodzice. Takiego spokoju w chałupie do końca nie było, ale to temat na inną rymowankę. pozdrawiam Jacek
  4. mała gratka to podudzia upieczone znikną w buziach i wątróbki na patelni aż cebulka się rumieni kogut co to piał po nowiu dzisiaj jest w pasztecie z drobiu taka dieta oczywiście coś zostawi na umyśle wspólną cechę widok świata poza dziób on nie wykracza i nielicznych bardzo wkurza ta ślepota - chyba kurza pozdrawiam Jacek
  5. ech drogi Heniu co by nie gadać w niejednym siła tkwi niespożyta i klawiaturką dość biegle włada ale pomyślmy: czy umie pisać? . . . dalej w oddzielnym wątku pozdrawiam Jacek
  6. On peut dire sans paroles pozdrawiam Jacek
  7. jeśli przemawia to najważniejsze:)) pozdrawiam Jacek
  8. zgadza się - każda pora ma swój urok Pozdrawiam Jacek
  9. paroles, paroles, paroles śpiewali Dalida & Alain Delon /www.youtube.com/watch?v=PvURORYfofQ a jednak można je zastapić pozdrawiam Jacek
  10. ma być poukładane i lekkostrawne pozdrawiam Jacek
  11. z perspektywy każdego wieku widać inaczej Pozdrawiam Jacek
  12. no nie do końca tak jest starzejemy się ale żyjmy aktywnie to nudy brak może tak pozdrawiam Jacek
  13. jak na początek to nawet lepiej jak dobrze Anno za dużo wymagasz - on tego nie czuje. W miarę pisania Marek dojdzie do tego sam. Niech na razie ugruntuje warsztat rytmiczno-rymiczny. Jeszcze niejedno swoje "dziecię" wyrzucisz tworząc nowe. Pozdrawiam Jacek
  14. powiem tak: wieloma Twoimi wierszami się zachwycam i sama o tym wiesz ten akurat nie przypadł mi do gustu i tu pewno Ciebie zaskoczę - ze względu na stukające rymy liryka obecna rymowana winna być jakaś delikatna w opisie i brak rymu w ostatniej strofie pozdrawiam Jacek ps inwersje są dopuszczalne a mało tego mogą nadać charakterystyczny styl
  15. też tak odbieram zgadzam się z pchełką - nie szachruje pozdrawiam
  16. rzeczywiście - pomysł dobry z wykonaniem jakby gorzej pozdrawiam Jacek
  17. bardzo ciekawy zamysł i chyba jakaś ukryta prawda fakt - jak widać zostają już tylko puste symbole wraz z moherowym bleblaniem pozdrawiam Jacek
  18. końcówka ratuje całość ten jeden rym - to dla tego co będzie czytał klasycyzujących on czeka :)) pozdrawiam Jacek
  19. tę pasjonującą opowieść należy uzupełnić o opis produkcji gnojownicy Czarna Wstążeczka: rzond prawidłowo się pisze tak:żont pozdrawiam Jacek
  20. zrezygnować z entera i może być opowiadanko pozdrawiam
  21. bingo!!! dzięki pozdrawiam Jacek
  22. ja też nie lubię rymowanek no ale puenta nie zaskakuje:) pozdrawiam Jacek
  23. brak hormonów - objawy kliniczne w cień odchodzą pragnienia faliczne nie pomogą czerwone kapelusze depilacja peelki nie ruszy :) Pozdrawiam Jacek
  24. jesienią ociężałe spadać niegotowe nieśmiało się mienią żółtorubinowe po burzliwym lecie na wiatr nie rzucane nasączone treścią jak jabłka w poranek mogą być jak cukier lub twarde jak granit przynoszące szczęście albo ostro ranić umie je zastąpić w rozwlekłej ocenie piętnując meritum wymowne spojrzenie
  25. ja tu powiem coś bez mydła rymy w wierszu jak straszydła rytm podcina wenie skrzydła taka twórczość to mi zbrzydła pierwej warsztat pozdrawiam Jacek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...