Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Jacek_Suchowicz

Mecenasi
  • Postów

    12 637
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    107

Treść opublikowana przez Jacek_Suchowicz

  1. trudno się z przedmówcą nie zgodzić ale przynajmniej można litanię do "Twoich" jakoś uporządkować 8/7 w Twoich oczach znajdę spokój i przyciągający blask wtedy przyjdę ze łzą w oku zbudzi nas słoneczny brzask w dłoniach Twoich znajdę dotyk delikatny niczym nić. a Ty mnie nim czule otul abym mogła tylko śnić. znajdę rozkosz w Twoich ustach jaką niesie ciepły wiatr będziesz wszystkim zginie pustka będę mogła dawać brać znajdę miłość w sercu Twoim i zapomnieć chcę się w niej gdy się skończy będzie koić w żarze bólu wspomnień cień to jest tylko przykład proszę jeszcze nad tym popracować i dopisać coś od siebie, bo On stwierdzi, że jest nudno pozdrawiam
  2. dzięki Waldku tekst ma już ponad 10 lat - wprowadziłem parę korekt i przypomniałem stare zamki czy pałace mają swoje tajemnice od białych dam (albo nie dam) po wampirki, a ludziska sami kreują swój los Dużo zdrowia w Nowym Roku
  3. (wszystkim bawiącym się jutro w zamkach i pałacach) dla cierpliwych Zegar kurantem czas odmierzy, szampany z hukiem otwierane obficie leją do wieczerzy tańcem kończącej się nad ranem. Z sykiem za oknem mkną rakiety, by spaść za chwilę feerią barwną. Na paniach modne toalety, byś nic nie musiał nawet zgadnąć. Mili panowie pod krawatem, złożą życzenia swym wybrankom. A oni są zamknięci czasem; on jej kochankiem, ona kochanką. W zamku, w komnacie gdzieś przy wieży, w wygodnym łożu z baldachimem, chcą słodkie chwile z sobą przeżyć gasząc pragnienie krwistym winem. Wyszły z obrazów ruchem zwiewnym postacie bez materii jeszcze. Dziś pokonają wieczny niebyt, wśród balowiczów wzbudzą dreszcze. Szaleństw cielesnych ciągle mało, materia znika o poranku. Na chwile pragną posiąść ciało zostać kochankiem, zostać kochanką. Słychać muzykę z sal balowych, szaleją ludzie na parkietach. Komnaty gości są gotowe, tam na zmęczonych pościel czeka. Zwłaszcza gdy nadmiar dobrych trunków z hemoglobiną tworzy w parze miksturę, co wśród pocałunków miłość zamyka w sferze marzeń. Hemoglobina z alkoholem To jest szczyt marzeń na śniadanko. W szyję się wessać, trochę pojeść, znów być kochankiem, znów być kochanką. Już do komnaty wiodą parę, co przedobrzyła ilość wódki. On wykrzykuje ponad miarę, ona zaś płacze, że nieludzki. Legli na łożu w śnie kamiennym rozczarowani, bo źle żyli, a w ich tętnice bezboleśnie kiełki wbijają dwa wampiry. I przybierają ludzką postać tych, co śmierć spotka o poranku. Cielesnych pragną oni doznań; będąc kochankiem, będąc kochanką. Drżą żyrandole w korytarzu w uniesień rytmie, słodkich jęków, zaś ludzie mogą sobie marzyć, żeby tak szaleć i tak pięknie. Ale zmęczenie szybkim tańcem i wódką, którą pili do dna uniemożliwia wspólne harce. Morfeuszowi chcą się oddać. Starsza, lecz sprawna, pani kustosz, co murów tych jest wielką fanką, mieć będzie jutro pracy mnóstwo przez tych namiętnych dwoje kochanków. Rankiem opuszczą zamek ludzie z wrażeniem nocy sylwestrowej, a w lochach cicho w ciężkim trudzie, ktoś dwa pochówki jeszcze zrobi. Patrzą postacie dość figlarnie od wieków wzrokiem zbyt prawdziwym. Och, ten artysta nie był marny. Jego obrazy – są jak żywe? W noc sylwestrową od stuleci, ktoś oczekuje swych wybranków, by krwią nasycić, żądze wzniecić; Para odwiecznych, wiernych kochanków
  4. Waldku - nie poznaję Ciebie takie propozycje dla kochających inaczej czyżby zmiana opcji no no no !!!
  5. Z Nowym Rokiem życzę wspaniałej weny Jacek
  6. Zazdroszczę - mi się to nie udaje Pozdrawiam
  7. dzięki, ale nie bardzo Ciebie rozumiem Ludzie peela będą mieli za nic, poświęcając się marzeniom Pozdrawiam
  8. to jest miniaturka ale spostrzeżenie celne Pozdrawiam
  9. zgadzam się akcent logiczny pokrywa się z akcentem ssylab Pozdrawiam Dzięki Waldemarze wiersz o czasie i na czasie Pozdrawiam
  10. no i z Tobą się niezgadzam choć ów wierszyk nie mizerny ja napiszę tekścik zaraz na papierze owszem ściernym łatwo rymu już nie kupisz chociaż myśl tu całkiem przednia bo ów wierszyk nie do d... ale do dobrego drewna ale wena koło kręci gdy ławeczkę wiersz szlifuje kilka d.. się na niej zmieści złotej puenty - nie neguję Pozdrawiam Jacek
  11. ciągle biegniemy jakby razemtempo miarowe oddech równyon wszystkie chwile skrzętnie ważya ja się nieraz trochę spóźnięzdenerwowany już doganiamsprawy załatwiam co na wczoraja on z księżycem ma spotkaniegwiazdy powinny spaść wieczoremprośby popłyną milionamii chociaż żadna się nie spełniludzie go będą mieli za nicsnując marzenia bo przyjemniewciąż mnie rozlicza i poganiagrożąc że kiedy go zabraknierwetes powstanie niesłychanyprzyjdą zdarzenia te ostatniedziś gdy siedziałem sobie cichow myślach kreując jego postaćwrzasnął nad uchem niech to lichoto kim ty w życiu pragniesz zostaćznów mnie marnujesz bezowocniemiędzy palcami ci przeciekamzaakcentował zdanie mocnoto ja w niewoli mam człowiekazniosłem spokojnie jego słowai rzekłem błędne masz nadziejeja tobie nie dam się zwariowaćw wyższych przestrzeniach nie istniejesz grudzień 2008
  12. Na tym się kończy nieco przydługa historia, lecz jeszcze dopowiem, jeśli w przyszłości do Was zapuka, nie wierzcie co mówi czarodziej wyznam sekretnie rzecz może i błahą (odczułem boleśnie aż nadto) smutny inkasent mi wręczył nie strasząc rachunek trzykrotny za światło Pozdrawiam
  13. Sylwku :) To wszystko jest mi znane i jednocześnie poraża fakt braku samodzielnego myślenia przez zwykłych ludzi. Samodzielne myślenie - to najlepsza obrona przed wszelkiego rodzaju manipulacją! pozdrawiam Jacek ps ten kij ma dwa końce - infiltrując wszystko wyłapuje prawdziwe zagrożenia
  14. lecz numerek czasem wytnie jakiś chłam Ci wciskać chce lub wieźć drogą której ni ma też potrafi wujek G pragnie zawsze być poprawny rzeczywistość ostro gnie więc uważaj bo podtyka rzeczy które są do g. masz swój rozum tym się kieruj wujka g wetknij w d. podglądaniem się nie przejmuj i rób swoje w noc we dnie :)))
  15. lecz nie przejmuj się początkiem oraz końcem co się zbliża ważne są codzienne wątki grosz wtrącony - proszę wybacz żyj z miłością i z uśmiechem bądź jak ciepły promień słońca to wykrzykniesz ze zdziwieniem nasze życie nie ma końca pozdrawiam Jacek
  16. dodam: sam detoks czasu - często za mało potrzebne wsparcie w gronie najbliższych psycholog wzmocni nadziei gałąź odmieni ducha łaską Najwyższy pozdrawiam
  17. może znów myśleć zacznę ech sprawa wątpliwa strawione informacje połknę niczym ryba i nawet nie świadomie w rozmowach powielę spreparowane newsy na każdą niedzielę i jakiś nieznajomy pomyśli nie powie że ze światem obyta i ma "coś" w tej głowie fakt że nudzi straszliwie żartem nie zachwyca było o tym w TVN oraz w Woronicza Pozdrawiam ps wycieczka do peela a nie autorki żeby ktoś coś od siebie powiedział to rzadkość
  18. ładnie .... tamte lata wracają tylko we wspomnieniach dzieciństwo zawsze słodkie - czas skrzętnie je zmienia pamiętamy obrazy sprzed ...dziesięciu lat a co wczoraj się stało - uciekło gdzieś - jak? Pozdrawiam Jacek
  19. podoba się puenta groteskowa - super Pozdrawiam
  20. dzięki za opinie konsumpcja tu jako element manipulacji jak i klimat Pozdrawiam dzięki ale bez przesady wiem , że już najwyższa pora zacząć inaczej pisać ale jeszcze trochę jeszcze raz dzięki Pozdrawiam Jacek
  21. W krainę marzeń wkraczam pewnie, otwieram wrota światów raźnie. Już się zagina czasoprzestrzeń na peryferiach wyobraźni. Ktoś mnie próbuje zmitygować, kusi słodkimi obrazami. Ja mam się wyrzec – wyrzec Słowa, a on do stóp świat cały da mi. Wystarczy tylko, że ulegnę idei tęczy jakże złudnej. A sama tęcza wraz z Panienką na niebie już jaśniała cudnie. Wszelkie świętości dziś zbrukane, wciskanie poplątanych pojęć. Prawa jednostki świat ma za nic konsumpcji trzeba dać się ponieść. Więc kiedy wkraczam w swe marzenia, biegam po wyobraźni krańcach, wraz z nimi mogę życie zmieniać. On przez nie cele mi wyznacza.
  22. niekochane dziecko, depresja matki nieleczona i zakończona samobójstwem z życia wzięte Pozdrawiam ps. dziecko zawsze matkę kocha i wszystko jej wybacza
  23. "pamiętaj cholero nie dziel przez zero" ale poważnie super zwłaszcza druga strofa nic tylko się od Ciebie uczyć chylę czoła Jacek
  24. licho a może diabełek zostaje z tobą czasami o Tobie wie bardzo wiele potrafi zwieść i omamić i spełni każde pragnienie a świat do stóp Ci rzuci ulegniesz jak jakieś ciele nawet się nie zasmucisz on pojmie Ciebie jak zdobycz zadba byś się urzekła ze strachem spytasz co robisz gdy trzasną bramy piekła :))
  25. Daję Ci plusa , bo podsunąłeś temat do wiersza Pozdrawiam i zablokowany na 24h
×
×
  • Dodaj nową pozycję...