Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Oxyvia

Użytkownicy
  • Postów

    9 152
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Treść opublikowana przez Oxyvia

  1. Bardzo dziękuję, Oxy, wszystkiego najlepszego życzę, uściski - baba Dziękuję, Kochana Babo, i nawzajem. :)
  2. Bo czytanie to jest trans, niewiele mniejszy niż trans tworzenia - to trans współtworzenia z autorem dzieła. Serdeczności. :)
  3. Tak Oxi, tu chodzi o jesienną parę, że w każdym wieku obdarowujmy się uczuciami, bo jak odejdziemy, to już koniec dawania, brania, kochania i przytulania. A to jest smutne, to prawda. Pozdrawiam na to konto cieplutko:))) Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą... Serdecznie. :)
  4. Lilko droga, jak ja się cieszę Twoją pochwałą i głębokim zrozumieniem wiersza! I tym, że wywołał w Tobie uczucia i refleksje. O to przecież chodzi autorom! :) Wszystko to racja, co piszesz, niestety - bardzo to smutne; to dlatego tyle jest nieudanych związków. Ale nie musi tak być. I wiele jest przecież także kochających się par, kochających się przez całe życie. A lęki w pierwszym etapie zakochania są rzeczą naturalną, i tylko od nas zależy, czy je odważnie przezwyciężymy i przeczekamy, aż przestaną nas wreszcie prześladować, czy stchórzymy i zniszczymy miłość z byle powodu lub bez powodu. Serdeczności. :)
  5. Dziękuję Ci serdecznie za miłe słowa, Waldemarze! Cieszę się, że wiersz odzwierciedla Twoje odczucia i trafił w Twoje doświadczenia - to najlepsza nagroda za wiersz! Fajnie, że wpadłeś do mnie, dawno Cię nie było. :)
  6. Emanuelu, jaki fajny wiersz na moja cześć! Dziękuję najserdeczniej! :))) A co do lęków w miłości - tak, one są naturalne i każdy je przeżywa na pewnym etapie uczuć (te pytania i rozterki: czy ona mnie naprawdę kocha? czy mnie nie rzuci? czy to prawdziwe uczucie? czy to nie jest interesowność? itp., itd.) - ale oby te lęki nie były tak silne, żeby wszystko zniszczyć, bo niestety tak często bywa.
  7. Bardzo serdecznie Ci dziękuję za te miłe słowa. :) Tak, trudno nam uwierzyć w szczęście - i dlatego często go nie dostrzegamy albo po prostu niszczymy, bo uznajemy je za fałszywkę - to jest lęk przed ponownym, kolejnym rozczarowaniem. Dlatego właśnie tego szczęścia jest tak mało. Pozdrawiam. :)
  8. A jak Ci się podoba wiersz dla Ciebie, Kocie? :)
  9. Bardzo dziękuję, Alicjo! Dostałam gratulacje i taką pochwałę od taaakiej Poetessy! Fruwam na krzesłem!
  10. No właśnie. Nie można,. Szczęście można zbudować tylko na całkowitym zaufaniu. Ale niektórzy nie potrafią go już w sobie wykrzesać - i to się nazywa potocznie "zabiciem duszy". Strasznie smutne zjawisko. Dziękuję Ci za miły wpis, cieszę się, że zrobiłam wrażenie wierszem. :) Pozdrawiam.
  11. Dziękuję, Haniu, za Twoje entuzjastyczne wzruszenie! Bardzo jesteś miła i kochana! Przeceniasz mnie w sposób oczywisty, ale to jest szalenie miłe dla mnie! ;-))) Buziaki. :-)
  12. Ale to Jej sprawa, Andrzeju, a nam nic do tego. :) Nie raz miewamy takie sytuacje, że chcemy komuś podarować książkę ze swoim wierszem - a tu brakuje egzemplarzy.
  13. My zakochani, my niekochani w smutnych dzieciństwach, w ciężkich młodościach, zawsze bez taty, często bez mamy, sami dźwigamy słońca miłości, które nas gniotą, parzą i puchną, rosnąc samotnie w ciepło i jasność, niekiedy kropną, czasem wybuchną, i wszystko zdmuchną, i nagle gasną! Bo miłość ślepa jest i zakrywa obraz prawdziwy, i mgłą omamia, kłamiąc, że nas się nie da podziwiać, że nam nie można oddać kochania, bośmy bezpańscy w domach niczyich, bośmy od zawsze byli za starzy, ciągle za mali i za niemili, by wierzyć, marzyć, by się odważyć. Więc awantury robimy o nic, bierzemy ufność za złą monetę, myśląc, że wiecznie nas zdrada goni, że sny fałszywe i gesty nie te, więc zaćmiewamy słońca, marzenia, wdeptując w błoto podejrzeń z lękiem, bo tak nam trudno uwierzyć, że nas spotkało wielkie, prawdziwe szczęście. Wrzesień 2012 r.
  14. A dlaczego nigdy więcej? Jesień wraca co roku... Chyba że tu mowa o jesieni życia albo wręcz świata. Ojej!... Bardzo smutno zabrzmiała Twoja miniaturka.
  15. Ha ha! Ładne, miłe i zabawne. :)
  16. Wiersze i myśli są ponadczasowe, poza przestrzenne. Lubię się tak zgubić w czasie i przestrzeni, żeby dotknąć czystej poezji. :)
  17. Chciałabym mieć taki dom z przypieckiem, ogród z ogniskiem i widok z horyzontem. :) Ładny wiersz, taki spokojny i ciepły.
  18. Bardzo mi się podoba ta sentymentalna, smutna migawka w filiżance do kawy.
  19. Gratuluję wszystkim Zwycięzcom! Poproszę od Was na Priva adresy, na które będę miała zaszczyt wysłać nagrody.
  20. He he! Ale ręczę, że gdyby taki wierszyk pojawił się sam z siebie na forum, to jasny szlag by Cię trafił. Jetem pewna. I nie tylko Ciebie. No właśnie. ;-)))
  21. Alunko, świetny wiersz. Bardzo mi się podoba. Życie jak wstążka - to dość oryginalne, natomiast próba wyliczenia sumienia za pomocą wzoru matematycznego - to jest świetny kontrast, prawie oksymoron - bo wiadomo, że sumienie jest niemierzalne i Ty to doskonale pogłębiasz.
  22. Dokładnie tak: ŻADNEJ GRUPY SPOŁECZNEJ NIE WOLNO OBRAŻAĆ, także prostytutek za sam fakt, że są prostytutkami. Co do wulgaryzmów, które nie dotyczą nikogo (nie są inwektywami) - osobiście uważam, że w literaturze tylko wtedy mają sens i usprawiedliwienie, kiedy wiążą się z treścią dzieła i wnoszą coś ważnego do utworu. Jeśli natomiast są tylko "ozdobnikami", "efektami" - wtedy niszczą utwór i powodują, że staje się on po prostu odrażający dla wielu ludzi. Co do prawa zaś, to nawet takie "bezprzedmiotowe" używanie wulgaryzmów bywa karane mandatem, jeśli jest ono czynione publicznie. Natomiast obrażanie kogokolwiek - pojedynczych ludzi oraz całych grup społecznych - jest karane dużo poważniejszymi konsekwencjami, od wysokich grzywien po więzienie nawet - w zalezności od tego, jaką krzywdę wyrządzono poszkodowanym słowami. I nie jest to straszenie Michała. :) A teraz popatrzcie - gdyby ten wierszyk wyglądał na przykład tak: "Na rogu Ballindamm i Jungfernstieg no fakt nigdy w życiu nie widziałem tylu katoli naraz w tym tak wielu starych moherów tańczyli gibali się modlili amen amen Hamburg miałem płaszcz niekrzyżowy krzyż rozpostarli przed Ratuszem miasto zapłaciło i nikt do niego nie przybił genitaliów" Jak by się Wam podobało? Dobry wiersz, Michał?
  23. Kingo, bardzo dobre, pomysłowe i wiele znaczące neologizmy - podobają mi się, a wiesz, że przykładam dużą wagę do tego środka wyrazu poetyckiego! Niestety umyka mi znaczenie całości, głównej myśli wiersza - ona mi niknie w natłoku różności, w kaskadzie obrazów - przepraszam, nie chcę Ci robić przykrości, ale to wszystko nie składa mi się w całość. A przy dużej ilości neologizmów literackich trzeba wyjątkowo precyzyjnie i jasno wyrazić zasadniczą myśl wiersza, bo inaczej zginie w różnościach właśnie. Na przykład rozumiem, że dwie pierwsze strofy są opisem Sukiennic? Ale dlaczego "całoczernie wszystkich części pierwszej myśli"? I dlaczego "na pół słone grzęzną w ziemi?" Nie rozumiem tych sformułowań, nie kojarzą mi się z niczym, ani z wyglądem Sukiennic, ani z niczym innym. Jest jeszcze kilka takich fragmentów w wierszu. Nie mniej wiersz przyciąga swoją melodią, ma styl, jest liryczny i nastrojowy nawet wtedy, kiedy się go nie rozumie - a to już świadczy o dużym talencie Autorki. :)
  24. Gratuluję wszystkim Zwycięzcom! Poproszę od Was na Priva adresy, na które będę miała zaszczyt wysłać nagrody.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...