Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Oxyvia

Użytkownicy
  • Postów

    9 152
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Treść opublikowana przez Oxyvia

  1. Rhiannon, dzięki za obronę. I za komentarz. I pomyśleć, ze jeszcze do tak niedawna miałam tyle życzliwości i szacunku dla niego... Patrz, kiedy ni stąd ni zowąd zaczął mnie atakować, pomyślałam, że może zazdrości mi wierszy. A on - biedak - zazdrości mi tylko urody!... Cóż - tak jest z każdym narcystą. Pozdrawiam.
  2. Życzę Ci tego serdecznie. Pozdro.
  3. Muszę spróbować z lustrem, bo pewien dr mówił mi, że to dobre...
  4. Zboczeńcy to ci, co sami ze sobą przed lustrem... ;-)
  5. Ach, usnąć, usnąć, usnąć wreszcie! Przespać choć jedną noc spokojnie; tak mi potrzeba snu… I wyśnić coś dobrego jeszcze, miłego, lekkiego, jak kwiaty i świerszcze, mieć słodki sen z zapachem bzu… Ach, usnąć wreszcie nieprzytomnie! Uśpić myśli, ponure szaleńczo, stępić przeczucia, które straszą, dręczą, zabić wspomnienia, zadźgać rzeczywistość, wyrzucić z siebie, wyrzygać to wszystko i iść spokojnie spać! Przestańcie gadać, bo mi przeszkadzacie, wy wszyscy mądralińscy, inteligentni; chcę przespać to, co uparcie szczekacie z doświadczeniem i elokwentnie. Aj, jak wy świetnie znacie życie, jak dobrze wam się gada! Nie uklepiecie mnie, bo nie zgłębicie – no trudna rada. Wasz jazgot spać mi nie daje, echo jeszcze trzeszczy w czarnym niebie; o Sokratesie! jak ciebie musiało to drażnić, że nikt nie wie, że zgoła nic nie wie, a zaś wszyscy są tak mądrzy i ważni! Niczego nie pragnę, tylko usnąć wreszcie! Przespać choć jedną noc spokojnie; tak mi potrzeba snu… I wyśnić coś dobrego jeszcze, lekkiego, miłego, jak kwiaty i świerszcze, mieć słodki sen z zapachem bzu…
  6. Powiem szczerze: nic z tego nie rozumiem, ale wygląda mi to trochę jak powrót do krainy Chaosu. A ta rzeka to Styks? A peel to może Charon? A gdzie Cerber? Tylko zamiast Tartaru jest ciemność i Apokalipsa. Nie kapuję, przykro mi.
  7. Dobre. Coś w tym wierszu jest. Groza, jakaś powszednia potworność. Ja też kiedyś próbowałam napisać wiersz na podobny temat. Świnie to zwierzęta wysoko rozwinięte, przywiązują się do ludzi jak psy, bronią nas, kochają... A my wykorzystujemy ich ufność i karmimy je, dbamy o nie - żeby je pożreć. Tacy jesteśmy, to nas także odróżnia od zwierząt, to też jest nasze człowieczeństwo - jeden z jego aspektów, wcale nie najmniej ważki. To wszystko okazało się dla mnie tak okrutne, że mnie przerosło - wiersz nijak mi się nie kleił, słowa nie pasowały do uczuć, treść wymykała się spod kontroli. Nie wyszło. Ale nie wyrzuciłam go i kiedyś do tego wrócę. Twój wiersz jest bardzo męski, surowy - właśnie taki, jak trzeba, żeby móc w ogóle o czymś takim pisać. Gratuluję.
  8. Piękny wiersz. Bardzo, bardzo mi się podoba. Rany, jaki smutny! Ty chyba jesteś jeszcze smutniejszym niż ja człowiekiem!
  9. Acha, dziękuję! Już myślałam, że to był sarkazm w odwet za jakąś moją dawną, krytyczną uwagę. Bo krytyczne uwagi też czasem czynię... Miło mi. Naprawdę sądzisz, że się wyróżniam? Jest tu kilka sympatycznych osób... Ty też jesteś miły. Nie każdy homo lupus est... Pozdrawiam. :-)
  10. Acha, teraz rozumiem, o co biega. Tak: zalew informacji, eksplozja bodźców, fragmentaryczność, migawkowość, papka i serek homogenizowany, pranie mózgów... Tak, ja też się boję tego wszystkiego, to rzeczywiście robi z ludzi automaty - do kupowania i konsumowania tego wszystkiego, co w ten sposób podprogowo pakują nam do łbów producenci i ich pośrednicy od ukrytej reklamy... No tak, ale wiersze, które zawierają dużo szczegółów, nie muszą należeć do tej całej papki. Tutaj cel nagromadzenia szczególików jest zgoła inny. Tu chodzi o nastrój, o wspomnienia całej epoki, ba, całego życia zmarłego już pokolenia - to kilka epok! Tego nastroju chyba nie da się wyrazić za pomocą jednego tylko przedmiotu - stąd to nagromadzenie. Zresztą stare komody - miejsca, gdzie chowa się pamiątki rodzinne - są naprawdę naładowane dużą ilością takich drobiazgów. Może nie każdy ma taką komodę czy inne prywatne "muzeum", ale wiele osób ma. (Zresztą i prawdziwe muzea - to też nagromadzenie szczegółów, a jednak nie służą wcale praniu mózgów i przemienianiu nas w automaty). Pozdrówko.
  11. Dziewczyny! Wy tylko ciągle o tej nagości! A pomyślcie też o tej "niepotrzebnej odpowiedzialności" i o tym "przedmiocie" miłości. Co Wy na to? NIC? Eee!...
  12. A któż ich nie miał? Pokażcież mi tego szczęśliwca! Wiersz ma wymowę bardzo na czasie: dziecięca zawiść, drapieżność, sztuczność (te paznokcie + syntetyczne żarcie), brak czegoś prawdziwego i głębokiego w życiu, zarówno dzieci, jak i dorosłych (a jeszcze jest tu przedwczesne "dorastanie" dzieci: zdzirowatość, doklejanie paznokci + szafa jeszcze pełna pluszaczków). To wszystko bardzo współczesne zjawiska. Niezłe. Pozdrawiam.
  13. Podoba mi się. Gdybyśmy tak mieli nieskończoną ilość żyć - jak te gry komputerowe!... Ilekroć by człowiek coś schrzanił albo ile razy by się poczuł nieswojo we własnej skórze, mógłby sobie cicho umrzeć bez większych ceregieli i urodzić się całkiem nowiutki na nową szansę. Ech... Pozdrawiam.
  14. Do kogo to? Do autora czy komentatorów? Prz-szam, bo nie rozumiem...
  15. Wybacz, Messalinie, ale tym razem w moim odczuciu zwycięża wiersz Przemysława. Więcej w nim sentymentu dla staroci po babci i dziadku. Więcej ciepła. Wartość Twoich wierszy to głównie oryginalny język. A w przytoczonym przez Ciebie wierszyku nie ma tegoż właśnie. To nie Ty. To nie Twoje. Pozdrawiam. Autora także, oczywiście.
  16. Potwierdził, że kpił. A majtki i dupa są dla mnie wulgaryzmami. Prezerwatywy też. Przynajmniej w tym kontekście. Dzięki za pozdrowienia i za zaproszenie do dyskusji, chociaż przecie ja z tych, co to są "sto lat do tyłu", a Pan się nie wdaje z takimi w polemikę... Ja również pozdrawiam.
  17. Mam wrażenie, że wiersz jest niedonoszony, wcześniak, który ma niewielkie szanse na przeżycie... Co właściwie chciałeś przekazać? Zaczęła się pod koniec jakaś ciekawsza fantazja, jakaś księżycowa rozmowa, jest tu pewna metafora - ale nic z tego wszystkiego nie wynika, brak jakiegokolwiek sensu. Choć zawsze dopuszczam możliwość, że to tylko ja nie zrozumiałam Autora. Niewykluczone. Jeśli tak, to proszę o oświecenie i wybaczenie. Pozdrawiam.
  18. Oxyvio skąd u Ciebie tyle serdeczności? Dziękuję. Leszek :) No bo ja z reguły jestem osobą serdeczną i życzliwą - tak mnie ludzie postrzegają na ogół, chyba że ktoś mnie wkurzy, ale to rzadziej bywa. Dlaczego tak się zdziwiłeś? Czyżbym jakoś nadepnęła Cię na odcisk? Nie pamiętam, ale jeśli tak, to przepraszam.
  19. Nie zniżam się do poziomu "majtko-dupowców", ale skoro bardzo Pan chce, to odpowiem, że pan Krzywak w rzeczy samej kpił z Pana - z pozerstwa, które rozśmieszyło go w tytule, a mnie w całym wierszu. I nie tylko rozśmieszyło, ale i rozzłościło, bo jest to pozerstwo wulgarne, a mnie wulgarność złości - tak reaguję na tego typu teksty. I Pana chamstwo wobec mnie nie zmieni mojego sposobu odczuwania tego tekstu (ani też innych tego typu). Niektórzy w pogoni za oryginalnością, chęcią zwrócenia na siebie uwagi i wywołania silnego wrażenia tracą poczucie dobrego smaku. A mnie to złości, tak samo, jak np. wydzieranie się w tłumie (na ulicy, w autobusie itd.) i głośne rzucanie przekleństwami. Tak zachowuje się źle wychowana i nie za mądra młodzież, kiedy chce przyciągnąć uwagę otoczenia. Pana wiersz utrzymany jest w takim stylu. Podobnie jak Pana odpowiedź na mój poprzedni komentarz.
  20. Coś w tym wierszu jest, jakiś dreszczyk niesamowitości, na pewno lepszy niż w oklepanych horrorach. I forma rzeczywiście bez zarzutu. Pozdrawiam.
  21. Dlaczego ta refleksja (w wierszu) powinna być obiektywna? Poezja z założenia jest wyrazem najbardziej subiektywnych i osobistych odczuć. Zresztą żadna literatura nie jest obiektywna, bo nie może być. A już poezja - wręcz nie powinna. Pozdrawiam serdecznie.
  22. Miło mi. Wiersz jest neutralny. To, że akurat ja odczuwam tu wyostrzoną śmieszność pompatycznych zachowań XIX-wiecznych cierpiętników, to nie znaczy, że tak jest napisane w wierszu. To jest moja interpretacja wraz z odczuwaniem. Fakt, że w obecnych czasach z kolei zbyt mało czujemy - nie tylko wobec przyrody, która wszakże jest istotą naszego życia (bez względu na to, na ile kto zdaje sobie z tego sprawę), ale w ogóle - za mało odczuwamy świat dookoła. Myślę, że szczególnie słabo czujemy rzeczy dobre - nie tylko dlatego, że za mało ich jest. Pozdrówko.
  23. Dla mnie cały wiersz jest mocno pozerski - pełen wulgarności - lącznie z tytułem i z esencją. Treść wiersza nie odbiega w niczym od śmieszności tytułu.
  24. Ależ jasne, jasne, Jacku Sojanie. Żartowałam przecie. Mam nadzieję, że wiesz o tym? Nigdy nie podpisywałam się pod zabranianiem czytania czegokolwiek przez młodzież, nigdy, jakem matka i wychowawczyni. :-))
×
×
  • Dodaj nową pozycję...