-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
Poza jakim szczegółem? Dziękuję za dobry! :-)
-
No proszę. A ja właśnie marze o drugiej połówce. :-) Ale pod warunkiem, że to zwierciadło rozumiałoby mnie, a nie tępiło za swoje własne wady. ;-))) Miniaturka pomysłowa, ale można ją zrozumieć tak, jak Adam zrozumiał - i wtedy czyta się trochę bełkotliwie.
-
"Zrzuć płasz" - chyba płaszcz? Dobry wiersz. Peelka odnalazła swoją nagą prawdę lub "nagą duszę", jak u Przybyszewskiego. Cy to jest w życiu możliwe?...
-
Aniu, bardzo dziękuję za podjęcie tego dialogu poetyckiego. Miło mi, że Cię zainspirowałam. :-) Ale jeśli wolno mi mieć drobniutką uwagę? - to chyba jest tu taki chochlik gramatyczny: "głowa pochylona nad ziemi ojczyzną" - raczej nad ziemią ojczyzny - tak jest logicznie, ale żeby się rymowało, trzeba by zmienić słowo "ziemi" na jakieś inne, np.: "nad twarzą ojczyzny" czy coś w tym rodzaju (twarz by dobrze korespondowała z bliznami). Poza tym wiersz bardzo mi się podoba. I nie męczy w przeciwieństwie do mojego. :-) Pozdrawiam.
-
A jaka jest różnica? Przecież i tak wychodzi na jedno... Piekło, to przecież wyobrażanie o wiecznej śmierci. Coś takiego fizycznie nie istnieje, to wytwór. Zanim użyłam tego słowa w wierszu, przeczytałam sobie w kilku słownikach jego znaczenie. Tutaj kopiuję Wikipedię: Gehenna (hebr. גי(א)-הינום Gehinnôm, Dolina Hinnom) – dolina, która w czasach starożytnych wyznaczała granice miasta Jerozolimy. Znajdowała się za bramą miasta zwaną Hersit, była pierwotnie wysypiskiem śmieci, miejscem kremacji zwłok przestępców oraz tych, którym odmówiono z różnych względów normalnego pogrzebu. W Dolinie Hinnom utrzymywano stale palące się ognie, na jej środku znajdowało się wzniesienie zwane Tofet, na którym żydowski król Achaz złożył niegdyś bogu Molochowi w ofierze własnego syna. Od tego momentu w judaizmie Dolina Hinnom jest symbolem bałwochwalstwa, kultu fałszywego boga, hańby, niegodziwości oraz najniższego poziomu piekła, z którego nie ma powrotu i do którego trafiają potępione dusze na wieczną mękę. Ołtarz ofiarny w Dolinie Hinnom zniszczył król judzki Jozjasz, aby powstrzymać składanie ofiar Molochowi. W Nowym Testamencie: Słowo „gehenna" pojawia się w Nowym Testamencie 12 razy, z tego 11 razy w wypowiedziach Jezusa. Jest ono tłumaczone jako piekło. Warto też przeczytać o Gehennie w "Słowniku mitów i tradycji kultury" Wł. Kopalińskiego, ale nie będę tego wszystkiego przepisywać.
-
Dawidzie, bardzo dziękuję za tę interpretację i opinię. W moim odbiorze jest ona pozytywna. Nie miał być to lekki wiersz, z założenia miał być gęsty i ciężki. No bo wo końcu o wojnie, i to z drugim dnem, jak zauważyłeś. To nie może być miły wiersz relaksujący.
-
No to bardzo mi miło. :-) Ale swój też napisz. Ciekawa go jestem. Który wywiad z Edelmanem czytałaś? "Zdążyć przed Panem Bogiem" Anny Krall? Wstrząsający.
-
No tak, nie zrozumieliśmy się. :-) Jest tu taka trochę przestarzała forma - mówiło się ongiś: gęsto (czego?) armat, rycerzy, zwierzyny w lesie itp. Na wojnie zaś gęsto morderstw.
-
Witam nową Czytelniczkę szczególnie serdecznie i zapraszam w dalszym ciągu! :-) Dziękuję za znalezienie prawdy w moim wierszu. I widzę, że zrobił wrażenie, skoro jest prośba o mniej takich scenariuszy... Ale ja nie jestem władna zatrzymać wojen, niestety. ;-) Pozdrawiam. Oxy.
-
Niestety świat taki - to ludzie, bez wojny wytrzymać nam trudno, lecz właśnie ze sporów i złudzeń, i nieszczęść - wyłania się jutro. Bolesławie, bardzo dziękuję za miły komentarz i - jak zwykle - wierszowaną interpretację. Pozdrówka serdeczne.
-
Letni mazurski ranek
Oxyvia odpowiedział(a) na Bolesław_Pączyński utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Oj, tak, tak... Najserdeczniej, i życzę szybkiej wiosny. :-) -
Yo Veeka, bardzo serdecznie witam nowego Gościa pod moim wierszynem. :-) Ano, gęsty i duszny, w rzeczy samej - jak śmierć pod gruzami. Strasznie mi miło, że tak go zinterpretowałaś i że Ci się podoba. Dzięki!
-
Kosie kochany, zawsze mnie pochwalisz. :-) Tak, więcej piszę rymowanych niż nierymnych. Ale i takie też mam w swoim dorobku od dawna. ;-) Fajnie, że Ci się i taki podoba - strasznie się cieszę. Dosadny? Mnie się zdaje, że mówię eufemizmami... Bo to o wojnie. Buziaki, Kosuś. :-)
-
Dzięki, Piotrze. Cieszę się, że mój wiersz i bez rymów się podoba. Znaczy, jakoś się sprawdzam i z, i bez? No to radam jest ogromnie! :-) Ano, smutny troszkę... Dzięki za pochwalenie puenty. :-) Pozdrawiam serdecznie.
-
Iz(b)o, nawet nie wiesz, jak bardzo cieszy mnie Twój komentarz! Właśnie o to mi chodziło: poszarpane wersy jak cięcia, uderzenia - jak porozrywane ciało i ziemia! I wiem, że ciężko się czyta - nie miało być lekko, jak o motylkach i wiośnie. Bardzo, bardzo dziękuję za ten koment i za "na długo ogromne wrażenie". Najserdeczniej pozdrawiam i ściskam.
-
Janusz, bardzo dziękuję, albowiem takie miało być - cieszę się, że tak właśnie to odczytałeś. Pozdrowienia.
-
Dzięki, Magda. Wiem, że nie po mojemu. Ostatnio pisałam prawie wyłącznie rymowane. Ale nie tylko tak piszę. Zawsze pisywałam różne utwory (nie tylko wiersze), w różnych stylach, konwencjach i poetykach. Także i tutaj. Fajnie, że się podoba - nie byłam pewna, czy tak "rozwalony"wiersz z przerzutniami znajdzie amatorów. :-) Buźka. Oxy.
-
Piękne! Bardzo mi się podoba. "Co straciłam z własnej woli, a co przeciw sobie?" Napisałaś to znacznie ładniej niż w tej piosence. Rozkleiłam się. Pewnie, że nie wszystko stracone. A ile człowiek jednak zyskał, po prostu żyjąc?! Pozdrawiam, Izo, serdecznie. Oxy.
-
No tak. No bo Gehenna (piekło) jest coraz gęstsze od popełnianych na świecie morderstw. Trafiony zatopiony. :-) Zupełnei słusznie. :-) Dzięki za ciekawe i dogłębne zinterpretowanie tego przewrotnego wierszydła. Bardzo się cieszę, że Cię zainteresował i skłonił do przemyślenia. Ja także pozdrawiam. :-)
-
widok z pagórka
Oxyvia odpowiedział(a) na anna_rebajn utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Bardzo mi sie podoba. Lubię lekkie, rymowane, delikatne i nastrojowe wiersze liryczne. Coś jak Gałczyński: "Lato w lesie. Ciemność zielona w świerkach. Szałwia. Zajęczy szczaw. niebo obłoki zdejmuje. Ptak zerka. Trzmiele brzęczą wśród traw. Motyle żółte i białe jak latające listy. Cisza i światło. A tam, dalej i dalej, za tym pagórkiem piaszczystym, też jest lato." Pozdrawiam i - oby do lata! Oxy. -
vojin
Oxyvia odpowiedział(a) na Rafal Bielan Wierzbicki utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Bardzo mi się podoba ta scenka. Świetny, poetycki opis sytuacji. Jakbyś tam był i doskonale znał nastrój tamtych chwil! -
gehenna jest tam gdzie śmierć nie nadąża zwłaszcza w miejscoczasach gdy tłok do niej i gęściej morderstw niż zdolna pomieścić niebieska komnata nie przyjmuje zbawiennie młodości zostawia przy życiu dzieci w ogniu na oczach matek miażdżonych wpół gruzem wpół wrzaskiem powolnie bardzo powolnie cichnącym w ranach po dłoni stopie sercu ciał przywalonych cegłami nieba we wszelkich strefach Grozy ziem świętych i obiecanych
-
Letni mazurski ranek
Oxyvia odpowiedział(a) na Bolesław_Pączyński utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
wrócić chciałoby mi się tam wrócić rozkoszne słońce rozciągnąć na łące wtulić się w jego ciepło pulsujące oddychać jego jasnym oddechem drżącym świerszczami, dzwoniącym echem w jego ramionach pod niebem spać nic nie rozumieć i nie sądzić nie wiedzieć, nie mieć i nie błądzić kwiatem na polu kwitnąć z gromadą kwiatów polnych w zieleni trawy miękko zniknąć z rojem motyli wolnych wtopić się lekko w letnie południe złociście, wonnie i odludnie spokojnie, jasno i beztrosko za siódmą górą, siódmą wioską z ptakami coś dziecinnie nucić ech, chciałoby mi się tam wrócić Serdecznie pozdrawiam. :-) Spragniona zieleni Oxyvia. -
Co słychać w naszej wsi
Oxyvia odpowiedział(a) na złamane skrzydło utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ale teraz już chyba w porządalu! U Ciebie na jeziorach tak jest przecudnie!... :-) -
Acha, no teraz czaję. Tak, pasuje i do tego tematu. :-)