-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
Dziękuję za przeczytanie i napisanie, Stanisławie! Poprawiłam na "odnajdywać", skoro tak wolisz - mnie wszystko jedno. Ale nie zmienię "co dzień" na "co dnia", dlatego, że to się przestaje rymować z powodu zmiany samogłoski "e" na "a" w wygłosie i - co ważniejsze - z powodu zmiany akcentu: większość ludzi akcentuje ten zwrot na ostatniej sylabie, a nie na drugiej od końca (co [u]dnia[/u]). A co do ostatniego wersu, wolę "bardzo dawne"niż "jeszcze ciepłe", bo to całkowicie zmienia sens wiersza. Dla mnie te czasy nigdy nie były ciepłe i nie o tym jest mowa. Ale bardzo dziękuję za wszelkie uwagi i przemyślenia, miło mi z powodu każdego zainteresowania wierszem. :-)
-
Dzięki, Magdo. Dawne-niedawne - to subiektywne odczucie, podobnie jak skleroza: mój ojciec lat 76 mówi, że u niego wciąż jeszcze nazywa się to roztargnieniem, zaś sklerozą będzie może po 80-tce. ;-))) Ale widzę, że ostatni wers muszę jednak przebudować, tylko za chińskiego nie wiem, jak.
-
Właśnie mam kłopot z tym ostatnim słowem. Byłam ciekawa, jak Czytelnicy je przyjmą. Czyli jednak coś trzeba innego pokombinować? Dzięki za uwagę i pochwalenie. :-)
-
Poparcie dla szkoły w Żegotach
Oxyvia odpowiedział(a) na dzie_wuszka utwór w Forum dyskusyjne - ogólne
Hurra! To już coś! Znaczy, że skapitulowali, wystraszyli się! :-))) A za rok niby co ma być? Tłumaczą to jakoś? Na co niby ten rok czasu dostaliście? Jakie stawiają warunki? Ale wg mnie to oznacza ich wycofanie się. Dobra nasza! -
Brzmi to jak wielkie zmartwienie, wielkie jak morze... Ale może się mylę?
-
gdy przegapisz i fart nie pomoże
Oxyvia odpowiedział(a) na teresa943 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ja też jestem łatwopalna. ;-))) Owszem, fortuna sprzyja zdolnym. A szczęście mają ci, którzy na nie zasługują - tak zawsze mawia mój ojciec. (Chociaż ja niezupełnie się z nim zgadzam). -
W gęstwie głogów, w niskich cieniach magnolii, w szeptach perzu, w mechatościach i runach, w macierzankach, rozchodnikach, piołunach, tam mieszkały kiedyś piękne historie. Potrafiłam odnajdywać je co dzień - opowieści patykowe i szkielne. Wyświetlały się jak światy oddzielne, przeżywałam je jak życia osobne. Już ich nie ma. Już przepadły, pogasły. Ani jednej już dziś nie pamiętam. A wśród żuków, łopianów i mięty wciąż się kryją bardzo dawne pra-czasy.
-
Z notatek: wiara, nadzieja, pułapka
Oxyvia odpowiedział(a) na Dawid Rt utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Pewnie masz rację. Ale ja ciągle nie umiem sobie tego wyobrazić. To chyba strasznie ubogie i smutne? Tak mi się wydaje... :-( Na pewno nie dla mnie. Jeśli ludzie umieją się dogadać, to chyba nie jest źle. Jeśli umieją się dogadać i tworzyć wspólne życie codziennie przez kilkadziesiąt lat, to chyba są przyjaciółmi? Umiejętność dogadywania się co dzień pod jednym dachem przez lat 40 - to już wykracza ponad przyzwyczajenie... Bo przyzwyczaić się można do kłótni, do obopólnego milczenia, do czyjejś ignorancji, do czyjegoś tyraństwa nawet, do pijaństwa, do różnych rzeczy... Ale dogadywanie się - to znacznie więcej niż przyzwyczajenie. Zdolność dogadywania się - to z jednej strony dopasowanie i dobranie się, a z drugiej wielka sztuka. Tak myślę. -
Kosie, właściwie nie bardzo wiem, co napisać, dlatego nie odzywałam się dotąd... Wiersz jest dla Joanny (ale nie dla mnie) i zapewne dotyczy jakichś spraw, o których obie wiecie. Trudno mi się od tego odnieść, a więc treści skomentować nie mogę. Natomiast forma jest prawie prozą, listem lub monologiem, nieledwie dosłownym, z niewielką zawartością metafory. Podoba mi się taki list, ale ja bym go nie posiekała na wersy... No, ale to moje subiektywne widzimisię. Buziaki, Celu. :-)
-
Dzięki serdeczne. Ona jeszcze do tego się uczy. (!!!)
-
O, nie zgadzam się z tym. W 2009 roku w listopadzie byłam w Krakowie na spotkaniu wielu poetów, zorganizowanym przez Michała Krzywaka, a wiem, że nie była to jedyna ani pierwsza Jego impreza w tym stylu. Sama też organizuję spotkania autorskie co najmniej kilku poetów jednorazowo. Zamierzaliśmy z Michałem zorganizować większą imprę krakowsko-warszawską (i może nie tylko) w stolycy, ale na razie nie wyszło - nie z naszej winy. Jednak ciągle czekam na informacje od Michała w tej sprawie. :-) Wiem, że takie zloty poetyckie odbywają się regularnie w Chorzowie, dokąd zaprasza nas Barbara Janas; bywa tam wielu krakowskich i warszawskich poetów z Orga, np. od nas Bea2u, z Krk: Michał K., Jacek Sojan, Bernadetta... Ewa Kołodyńska (Ewa K.) organizuje takie zloty w Lublinie i też zapraszała nie raz poetów z Orga. Kiedy zorganizujecie coś fajnego w Krakowie, dajcie znać na Poezji.Org. W dniach wolnych od pracy w oświacie - chętnie przybędę na kolejną taką imprezę do Was. Pozdrawiam, Moniko, i życzę powodzenia w tej sprawie (a także w innych). :-) PS. Acha, a poniżej akurat nowe zawiadomienie Joasi Soroki o Turnieju jednego Wiersza - imprezie jak najbardziej wielopoetyckiej, która jest organizowana kilka razy w miesiącu przez Stowarzyszenia Autorów Polskich. Joanna nie raz już zapraszała wszystkich poetów z Orga na takie imprezy.
-
Ale jaki? Gdzie jest ojczyzna ziemi i co to takiego? O, tak włąśnie mogłoby być w wierszu - nad ziemian ojczyzną - to jest to! (Moim zdaniem). Nie rozumiem: nie chodziło o ojczystą ziemię, ale o ojczyznę, którą jest ziemia?... Może masz na myśli planetę Ziemię? To w takim razie ta druga Ziemia powinna być pisana z wielkiej litery. Ale to niczego nie zmienia w logice tego zwrotu z wiersza: nad ziemi ojczyzną - nadal nie wiadomo, co to jest ojczyzna ziemi, zamiast ludzi. Twój wiersz nie męczy. Nie mnie. Raczej wprawia w nostalgię i wspomnienia tych, których już nie ma. Pozdrawiam. Oxy. Żeby nie było nieporozumień: poza tą jedną uwagą natury gramatycznej (logicznej) - wiersz bardzo mi się podoba.
-
Z notatek: wiara, nadzieja, pułapka
Oxyvia odpowiedział(a) na Dawid Rt utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Naprawdę nie musi? To na jakiej innej zasadzie można być razem przez 40 i więcej lat? Może jestem naiwna, ale naprawdę nie umiem sobie wyobrazić nic innego, żadnego innego cementu niż przyjaźń. Wychodzisz z subiektywnego punktu widzenia, tak samo jak peel, może spotkacie się gdzieś w połowie drogi ;) Nie musi, bo są małżeństwa, co mimo że trwają 40 lat nie ma w nich przyjaźni, a jest np: przyzwyczajenie. Staż małżeński nie musi świadczyć o głębokości więzi. Pewnie masz rację. Ale ja ciągle nie umiem sobie tego wyobrazić. To chyba strasznie ubogie i smutne? Tak mi się wydaje... :-( Na pewno nie dla mnie. -
No właśnie, od razu mi sie skojarzyło z tą przepiękna piosenką. Az pozwolę sobie ją tu przytoczyć: [u]Jonasz Kofta[/u] [u]Trzeba marzyć[/u] Żeby coś się zdarzyło Żeby mogło się zdarzyć I zjawiła się miłość Trzeba marzyć Zamiast dmuchać na zimne Na gorącym się sparzyć Z deszczu pobiec pod rynnę Trzeba marzyć Gdy spadają jak liście Kartki dat z kalendarzy Kiedy szaro i mgliście Trzeba marzyć W chłodnej, pustej godzinie Na swój los się odważyć Nim twe szczęście cię minie Trzeba marzyć W rytmie wiecznej tęsknoty Wraca fala do plaży Ty pamiętaj wciąż o tym Trzeba marzyć Żeby coś się zdarzyło Żeby mogło się zdarzyć I zjawiła się miłość Trzeba marzyć Twój wiersz też ładny, Almare. I bardzo sympatyczny. :-)
-
Poparcie dla szkoły w Żegotach
Oxyvia odpowiedział(a) na dzie_wuszka utwór w Forum dyskusyjne - ogólne
Wpisałam swoje zdanie na blogu, a także rozesłałam wiadomość z linkiem bloga do wszystkich znajomych literatów i nie tylko. Zaraz napiszę do Radia. A Szkole radzę wystąpić do Sądu przeciwko radnym, czyli przeciwko Samorządowi Gminy. Moim zdaniem nie wolno przeprowadzać takich akcji. Nikt nie ma prawa zwolnić nauczycieli bez ustawowego czasu wypowiedzenia umowy, tj. bez uprzedzenia ich na miesiąc do trzech miesięcy przed rozwiązaniem umowy (w zależności od tego, na jakich zasadach dany nauczyciel jest zatrudniony). Nawet nauczyciel stażysta ma prawo do co najmniej dwutygodniowego okresu wypowiedzenia pracy. Skierujcie sprawę do Sądu i natychmiast zawiadomcie o tym Urząd Gminy, bo Sąd oczywiście nie zadziała natychmiast. Pozdrawiam i jestem z Wami. Oxyvia. -
Dzięki, spróbuję jeszcze raz, kiedy moja córka wstanie (śpi teraz, bo idzie do pracy na 4.00 rano). Pozdrawiam, Agato.
-
Książka Oxyvii i Boskiego w księgarni
Oxyvia odpowiedział(a) na Oxyvia utwór w Forum dyskusyjne - ogólne
Bardzo się cieszę! Ależ mi miło! Już podaję informacje szczegółowe na PW. -
Możliwe. Ano szkoda.
-
Paper, przeczytałam Twój apel, artykuł o psie (z rażącymi błędami gramatycznymi, co zawsze budzi mój brak zaufania i szacunku), obejrzałam filmik. Pies jest w strasznym stanie i bardzo mi żal zwierzęcia. Nie mniej nie wiem, na co te pieniądze są potrzebne i komu? Organizacja Mrunio ma forsę, bo jest oficjalna organizacją użytku publicznego. Poza tym każdy weterynarz ma obowiązek zająć się ciężko chorym zwierzęciem choćby za darmo. Zaś weterynarze Mrunia na pewno mają jakieś pieniądze za swoją pracę w tej organizacji. Krótko mówiąc, Mrunio próbuje wyciągnąć forsę od ludzi, wykorzystując współczucie dla ciężko rannego psa. Wiesz, nie mam zaufania dla tych wszystkich żebrzących organizacji. Ale to tylko moje zdanie. Natomiast bardzo Cię lubię za Twoją troskę o to zwierzę. :-) Mam nadzieję, że policja i prokuratura dobiorą się do tych sadystów.
-
Nie rozumiem wyboldowanego przeze mnie zdania. O co chodzi? Z całej niejasnej wypowiedzi wnioskuję (nie wiem, czy słusznie), że chodzi o zabijanie dla pożywienia i przeżycia. Czy tak? Jeśli tak, to wypowiedź jest kompletnie nie na temat i od czapy. Chyba, że źle zrozumiałam. Jednak mam nadzieję, że nie chodzi o składanie ofiar całopalnych ze zwierząt? Pozdrawiam.
-
Książka Oxyvii i Boskiego w księgarni
Oxyvia odpowiedział(a) na Oxyvia utwór w Forum dyskusyjne - ogólne
Dziękuję! O rany, nie spodziewałam się! Ale miło! :-))) Zaraz jej to przeczytam. :-) PS. To ilustratorka tej książki i projektantka okładki, z wykształcenia charakteryzatorka i plastyczka, a przy tym moja córka. :-) -
Podoba mi się. Jest wiele świetnych fragmentów. Jeśli chodzi o tekst, czy raczej jego układ w piosence, miałabym trochę zastrzeżeń. Ale nie będę wydziwiać. Sama nie umiem robić piosenek. :-) Pozdrawiam Zespół i gratuluję Autorce słów oraz Autorom piosenki.
-
Niestety mnie się też nie otwiera. Próbowałam zainstalować wtyczkę i niby się instalowała, a potem znikła. I nie wiem, co mam zrobić dalej. Złoszczą mnie takie rzeczy, mówiąc szczerze. Czy to nagranie nie może być normalnie "otwieralne"?
-
Miło, że zupełnie nieźle. Dziękuję. (talentowi do pięt nie dorastam) Sztacheta Dorastasz, dorastasz. :-) Bez fałszywej skromności.
-
Ja też. To chyba widać w wierszu? A tego znów nie rozumiem w moim kontekście... Ja także pozdrawiam serdecznie.