Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Oxyvia

Użytkownicy
  • Postów

    9 152
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Treść opublikowana przez Oxyvia

  1. Jest w tym wierszu smutek, złe wspomnienia, jakiś zawód, jakieś odejście lub brak czyjegoś wycekiwanego przyjścia. Ale jest i furtka, i pozostawione mosty, i "otwarty" obraz bez ram, i wreszcie - rzucenie w ogień tego, co gnębiło nocami (więc umiała jednak to spalić). W końcu wszystko przestaje palić od wewnątrz. Niejasne, smutne uczucie. Ładnie.
  2. Baaardzo Ci dziękuję, Grażyno, za ciepłe słowa! Cieszę sie ogromnie! Tak naprawę dzieciństwo nigdy nie mija, tylko zostaje w nas, głęboko wewnątrz, bardzo głęboko, żeby nikt nam go nie odebrał - ale czasami się odzywa w nas bardzo głośno. :) Serdeczności.
  3. No to bardzo się cieszę, Leokadio! O to chodziło, żeby klimatem przypomnieć dzieciństwo. Dzięki za dobre słowo i za pluskanie. :-) Pozdrawiam radośnie!
  4. Emmo, dzięki za przemiły komentarz! Bardzo się cieszę, że Ci sie podoba moja piosneczka nostalgiczna! Pozdrówka serdeczne. :-)
  5. Ha ha! Dziękuję, Żaczko Miła, żeś znowu do mnie przybyła! Uściski! :-)))
  6. Tak, dzieciństwo to wzór - masz rację, dlatego trzy pierwsze lata życia mają decydujący wpływ na ukształtowanie naszych osobowości, a co za tym idzie - na całe nasze dalsze życie. Bardzo się cieszę, że znalazłeś w moim wierszu jakieś odniesienie do siebie czy w każdym razie do bieżącej chwili we własnym życiu. :) Pozdrawiam.
  7. Czy rzeczywiście Sted wyszedł przez okno? O ile wiem, uciekł ze szpitala psychiatrycznego i powiesił się. Ale to oczywiście nie zmienia wymowy wiersza.
  8. Dziękuję Oxyvio za podpowiedź już Dziadek poprawiony:) A innych rzeczy nie poprawisz? Nie byłoby z tym duzo roboty, a ulepszyłbyś swój fajny wiersz... :) (Bo to nie jest moje widzimisię co do stylu czy metaforyki, tylko widzę niepoprawności językowe, takie przyziemne i bezdyskusyjne). Miłego wieczoru!
  9. Bernadetta, bardzo Ci dziękuję i cieszę się ogromnie zarówno z plusika i pochwały, jak i z tego (przede wszystkim), że mnie odwiedziłaś! :-) Ściskam serdecznie!
  10. HAYQ, romantyzm nie wyklucza reumatyzmu, niestety. Jedno i drugie gra mi w kościach, okąd sięgam pamięcią. Jedna i druga choroba wewnętrzna daje mi czadu tej zimy właśnie, bardzo przeszkadza i mnie zadręcza, odkąd skończyłam lat osiemnaście. :) Odpozdrawiam.
  11. No to bardzo się cieszę, bo właśnie miał być rzutem oka na dzieciństwo - i nie tylko. :-) Pozdrawiam również i dziękuję za wizytę.
  12. Magda, dzięki serdeczne! Ja wiem, czy najtrudniej? Kto tak powiedział? Poza tym spróbuj = na pewno umiesz! Buziaki! :-* :-)
  13. Ooooo... Teraz zaczyna mi się rozjaśniać! Taa, znam ja takie "miodne słówka" i obrazki, czy właściwie autoportrety prędzej. :) Dzięki, Aniu! No, fajnie ten temat ujęłaś!
  14. Ha ha ha! Dzięki za skojarzenie z romansem rycerskim! I to w wydaniu Sienkiewiczowskim, jeśli mię pamięć nie zawodzi? "Krzyżacy"? Super! Bo ja tak już mam - w sobie cósik z tamtych dam... ;-))) Dzięki za wizytę i koment. :-)
  15. Aniu, byłam i czytałam wiele razy, ale nie potrafię zrozumieć przesłania... :-( Pozdrawiam serdecznie.
  16. Bardzo mi sie podoba. Bardzo! Cholerni "nauczyciele życia" - ci wszyscy idioci, cyniczni mądrale, drwiący z najgłębszych i najbardziej ludzkich uczuć! Często są tacy w najbliższej rodzinie, a najczęściej właśnie ci, których obdarzasz miłością i dobrocią. Och, jak ja to dobrze rozumiem! Zwłaszcza, kiedy przychodzą na mnie tzw. "ciężkie noce" - kiedy nie mogę zasnąć i tzw. "czarne myśli na głowie mi siądą", i dosłownie duszą, że trzeba głęboko oddychać, żeby nie udusić się w czasie ciężkiego snu - zupełnie dosłownie! Świetny wiersz, naprawdę. Duży plus.
  17. [center]Mojemu Pierwszemu i Największemu Miłościu (na serio)[/center] Spotkałam Cię w miejscu naszego dzieciństwa po latach - szmat czasu! Szmat losu i drogi! Patrzyłeś mi w oczy - ten moment jak iskra zabłysnął, przeskoczył kawałek podłogi. Ten moment - to spięcie, to było zadrżenie, spojrzałam, przejrzałam się w oczach głębokich, spojrzałam, ujrzałam swą duszę, istnienie, odbicie swe, smutek, półrozpacz, półspokój... [center](refren): Wpłynęłam w Twoje oczy jak w ciemne jeziora, w Twoją i moją duszę, w szlify w jej krysztale, w odbicie tego czasu, co minął od wczoraj, kiedy rośliśmy dziećmi, gdy byliśmy mali.[/center] Byliśmy zbyt niscy, by scalić marzenia, by mury przeskoczyć i myślą, i czynem, więc wtedy uciekłeś, więc wsiąkłam do cienia, a potem czekałam przez lata - na chwilę. Minięcie, mignięcie, muśnięcie się w progu, rzut oczu za siebie, by widzieć - nie patrzeć - dalekie dzieciństwo, minione bez słowa, żegnane na nowo, na pewno, na zawsze. [center](refren): Wpłynęłam w Twoje oczy jak w ciemne jeziora, w Twoją i moją duszę, w szlify w jej krysztale, w odbicie tego czasu, co minął od wczoraj, kiedy rośliśmy dziećmi, gdy byliśmy mali.[/center]
  18. No i bardzo fajnie! Szalenie oryginalny wiersz o pisaniu wiersza i - chyba tym samym - o pisaniu miłości, wspólnego życia... Od kilkudzisięciu chyba lat jest taki nurt w sztuce na odkrywanie swojego warsztatu, pokazywanie kulis, mówienie w dziele o tym, jak ono powstawało - to się widzi zarówno w filmach (zwłaszcza w końcówkach, gdzie pokazane są sceny z kręcenia), jak i w malarstwie (autoportrety przy sztalugach, malowanie wnętrza pracowni, zdjęcia poszczególnych etapów tworzenia obrazu w internecie i na wystawach), także w dramacie i w przedstawieniach, w powieściach; ale pierwszy raz widzę taki zabieg w wierszu. Bardzo to fajne, bo do tej pory "nieużywane" w poezji, poza tym u Ciebie świetnie pokazuje ewolucję uczuć Peela i jego bohaterki. No i świetne zakończenie tryptyku, który w całości jest bardzo ciekawy i pełen humoru, ale także akcji i napięcia. :) Oczywiście pluszam z przyjemnością.
  19. Fajowski, "Brzechwowski" wiersz dla dzieci! I bardzo ciekawe linki pod spodem. Dzięki, Emmo! :)
  20. Tak, enter może być też po 4-tym wersie i wtedy zmienia się nieco znaczenie, ale subtelnie i niewiele. Oczywiście to zależy tylko od Ciebie. Nie mniej ten enter przydałby się (dla mnie). Jeszcze raz pozdrawiam.
  21. Hmmm... Czytałam kilka razy, ale nie kapiszę, o czym to. Może to jakaś aluzja do ACTA? Ale nie czytałam tego documentu i nie chce mi się, bo jestem zmęczona tym wszystkim, tą całą Europą i te pe. Może dlatego już nic nie rozumiem? A jeśli nie ACTA, to o co chodzi? Kto to jest ten Erwin? Jestem humanistką z wykształcenia i urodzenia. :) Pozdrówka.
  22. Piękny, smutny i zrozumiały dla mnie wiersz. Pluszuję, oczywiście. Dla mnie nie ma tu nic zbędnego. Tylko może jeden drobiazg z mojej strony, którego nie trzeba brać pod uwagę, choć można skorzystać - ja bym dała "światło" (enter) także między następującymi wersami: "wietrze nasz który mieszkasz w drzewie tak łatwo dziś zaglądać w okna świata i być niewidzialnym gdy cię w objęcia łapią ptaki we wszystkich przedmiotach śpi smutna melodia mosty wołają moje imię" - dla mnie te dwa fragmenty głoszą osobne myśli w wierszu. Tak czytam, inaczej robi mi sie niezrozumiały chaos. Ale gratuluję - dawno nie czytałam tak dobrego i [u]jasnego[/u] wiersza, pełnego metaforyczności i poezji! Pozdrowieństwa serdeczne. :)
  23. Świetna, klasyczna miniaturka. Rzeczywiście, kiedy ktoś nie może kogoś kochać, a czuje się w obowiązku, jest to prawdziwy koszmar sumienia, rozdarcie mogące doprowadzić do choroby psychicznej lub do samobójstwa. Bardzo mi się podoba, jak to Twoje wiersze na ogół.
  24. Ten wiersz podoba mi sie wielce, muszę go przesłać lekarce Elce! :) Dziękuję w jej imieniu, Henryku!
  25. Żadne świństwa, żadne łóżka, żadna tam wolontariuszka! To pracownik Służby Zdrowia - to lekarka jest sejmowa! :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...