-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
No, nareszcie coś zgodnie z prawdą o sobie, Alicjo! Na pewno z rymu nie wypadasz - i tak trzymaj! Masz tylko małą literówkę: "czasem upuszam pary z gwizdka" - upuszCZam. :)
-
To ja tak poza konkursem, tylko dla zachęty i reklamy... Mogę, Michale? Jeśli nie, to wykasuję wierszyk. A napisałam go na powitanie niejakiej ewy* na Zieleniaku. :-) U nas się mówi wierszem, Ewo, często poezją jest rozmowa, wiersz się rozrasta jako drzewo, można "inwersić" i rymować. ;-) Dobrze, że jesteś w naszych progach, witamy Cię w tutejszą zieleń, wejdź w skryte myśli, wejdź nam w słowa, w nasze liryczne, małe cele. Mamy tu kłótnie, swary, mecze, kibicujemy wtedy cicho, a czasem śmiechy, chechy, skecze, czasem to z nas się śmieje licho. Tu można znaleźć świetnych Ludzi, grono Przyjaciół i Znajomych... Może też miłość się obudzić i zejść stąd w progi Twego domu.
-
Vero, dzięki za wizytę, komentarz i poświęcony czas. Trawestację frazeologizmu, którą tu przytaczas, wyjaśniłam już Annie Myszkin, więc nie będę się powtarzać - zajrzyj do tamtejszego mojego komentarza, jeśli łaska i ochota. Jest tam właśnie wyjaśnienie emocji, które ta fraza wyraża. Ale to nie znaczy, że musi Ci się taki zabieg podobać - gust to całkwicie inne zagadnienie, które w dodatku nie podlega dyskusji. Pozdrawiam.
-
A, no właśnie, a to "wielkie" musi tu zostać, bo to jest ta trawestacja porzekadła. Muszę zmienić tamto drugie "wielkie" (czy właściwie pierwsze w wierszydle). :-) Dzięki raz jeszcze.
-
Oczywioście, że tak. Dlatego napisałam, że bardzo trudno udowodnić przestępstwa "na duszy", jak też czasem nie da się ich jasno sformułować prawem. Wspominałam tu też o przestępstwach, które najczęściej popełniane są na dzieciach - a one najrzadziej się skarżą i najmniej umieją udowadniać swoją krzywdę, której najczęściej nawet nie rozumieją jeszcze. Zresztą podobnie jest z każdym kochającym człowiekiem. Tak ten świat jest urządzony i nie potrafi być inny. Serdeczności.
-
Każdy poeta miewa czasami większe lub mniejsze kryzysy twórcze, więc nie załamuj się tak przerwami, pozbieraj kartki i nie płacz, kurczę, bo nikt talentem Cię nie przerasta - satyryk z Ciebie prima - i basta! A jeśli można coś podpowiedzieć, żeby obudzić zaspaną wenę: wszak mamy konkurs w sam raz dla Ciebie, skrojony jak na Twoje natchnienie! Pisz więc satyrę na Org zielony i wygraj Pary Zarębskiej tomik! ;-)
-
Nato, dziękuję za miłe słowa, strasznie mi przyjemnie. :-) Za które "wielkie"? Bo są dwa, i dopiero Ty zwróciłaś mi na to uwagę. :-) Wiesz, mnie tu wyraz "groźne" nie pasuje, bo wiersz nie jest o grozie życia, tylko o miłości. Ale rzeczywiście przydałoby się zmienić jedno "wielkie" na coś innego. Pomyślę. Dziękuję Ci bardzo i pozdrawiam.
-
Dziękuję, Szaraku, bardzo mi miło. :-)
-
Miła Lilko, dziękuję za sympatyczny komentarz pełen pochwał - strasznie mnie ciezy, że lubisz moje wiersze i że ten tez Ci się podoba. Ale wykazałaś szczególnie ostatnio, że nie masz powodu, aby mi zazdrościć - sama świetnie pieszesz! :-) Co do przesłania, jednak nie jestem tradycjonalistką. Tak, to prawda, że dawniej role były jasne i przejrzyste, nie było galimatiasu, ale za to kobiety nei miały nic do gadania i nie miały prawa żyć dla siebie. Teraz życie jest bardziej skomplikowane, trudniejsze, ale za to możemy same decydować o sobie - dlatego w wierszu napisałam: "Wcale nie chcę też tyrana w Tobie mieć - własne sprawy rozwiązuje moja głowa." Chodzi mi tylko o to, żeby mężczyzna umiał tak kochać i okazywać to w pieszczotach, żeby zaprowadzić swoją koibetę "w siedem nieb". :-) Tutaj prowadzenie z natury przypisane jest mężczyznom. Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę, aby Twój mężczyzna umiał świetnie prowadzić. ;-)
-
Janusz, oczywiście, że prawo ściga morderców duszy: nie wolno znęcać się nad nikim psychicznie, nie wolno nikogo molestowac i wykorzystywać seksualnie (to jeden ze sposobów psychicznego maltretowania), nie wolno prowadzić mobbingu w pracy, "fali" w wojsku czy szkole, nie wolno zastraszać, gnębić, nękać, namawiać do samobójstwa, podjudzać nikogo przeciwko komukolwiek, głosić haseł nietolerancji wobec ludzi innych narodowości, wyznań, orientacji seksualnych, ras, wobec chorych psychicznie, inwalidów itd., nie wolno podważać niczyjego dobrego imienia ani pozycji zawodowej czy społecznej bez udowodnienia mu winy, nie wolno nikomu ubliżać, wyzywać go, wyszydzać... Ale to szystko jest oczywiście trudne do udowodnienia. Natomiast niestety nie da się stworzyć paragrafu przeciwko porzuceniom i zdradom, bo to są sprawy tak indywidualne i skomplikowane psychologicznie, że karanie kogokolwiek przyniosłoby tu więcej niesprawiedliwości i krzywd niż same przewinienia. No cóż... Nie istnieje idealna sprawiedliwość. Pozdrawiam Cię i życzę nam wszystkim, żebyśmy jak najmniej krywdzili innych.
-
Obrazek jak z czarnej, mrocznej baśni, np. z Karola Dickensa czy Victora Hugo. Wyraziście narysowany. To prawda: za zbrodnie na uczuciach na ogół nikt nie odpowiada, a w każdym razie rzadko można je udowodnić, chociaż są faktycznymi zbrodniami, określanymi i ściganymi przez prawo.
-
myślę podobnie jak Ania, Oxy :) serdecznie pozdrawiam :-) Krysia Dziękuję, Krysiu. W takim razie przeczytaj, co odpisałam Myszkinie. :-) Serdeczności.
-
Myszkino kochana, dziękuję za pochwałę warsztatu, liryzmu i racjonalności wiersza, a także za uwagi. Fraza, o której mówisz, celowo jest trawestacją znanego frazeologizmu - mówi się: iść z kimś łeb w łeb - znaczy równiuteńko. U mnie jest: "za Tobą biec łeb w łeb" - bo w seksie jest tak, że to na ogół mężczyzna ma prowadzenie, ale idealnie jest wtedy, kiedy oboje partnerzy przeżywają to samo równocześnie. :-) Można zresztą inaczej sobie to tłumaczyć - zależy, jak kto odczuwa ten temat. Podobnie jest strawestowany frazeologizm w ostatnim wersie - "wielkie nieba" mówi się na ogół wtedy, kiedy chcemy wyrazić jakieś silne emocje, np. zdziwienie, oburzenie itp. - a u mnie też chodzi o silne emocje, ale zgoła inne i nawet bardziej zbliżone do nieba. :-) Pozdrawiam Cię serdecznie.
-
Historia zajebistej znajomości
Oxyvia odpowiedział(a) na cyklop utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Nareszcie komuś się chciało :) Wiedziałem, że wierszydło bedzie odrzucać przy pierwszym podejściu. Dziękuję za upór i miłe słowa (na wyrost) pozdrawiam Przecież mnie też się chciało. I wcale mnie nie odrzucało. :-) -
Kaliope, dziękuję Ci za fachową mini-recenzję, strasznie mi miło, że Ci się podoba zarówno strona formalna, jak i treściowa wierszyka. :-) Serdeczności.
-
Janusz, bardzo dziękuję za pochwałę wiersza (na pewno przesadzoną, ale strasznie miłą). Życzę Ci szczęścia na wszystkich frontach, a szczególnie na tym najważniejszym, i jestem pewna, że je znajdziesz/stworzysz. Serdeczności.
-
Alunko, nie przechwalaj mnie, bo się rumienię. Nie jest aż tak wspaniale, wiem o tym. :-) Uściski serdeczne.
-
Czy mężczyzna nie powinien przodem iść, zamiast progi śladem kobiet przestępować? Nie przepuszczaj mnie przez drzwi, odłóż na bok savoir-vivre i przez wielkie upojenia mnie poprowadź. Nie chcę, żebyś rządził w kuchni, Miły mój, lecz w rozkoszach za me plecy się nie chowaj. Nie mów, jaki włożyć strój, nie rozkazuj, gdzie mam pójść, ale w tańcu i w pieszczotach zawsze prowadź. Wcale nie chcę też tyrana w Tobie mieć - własne sprawy rozwiązuje moja głowa. Ale drogą w siedem nieb chcę za Tobą biec łeb w łeb, więc przez wszystkie wielkie nieba mnie poprowadź.
-
W roli głównej Jesień
Oxyvia odpowiedział(a) na aluna utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ładny portrecik pani Jesieni. :-) Masz wyobraźnię, Aluno. -
Historia zajebistej znajomości
Oxyvia odpowiedział(a) na cyklop utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Masz nieprzebrane pokłady litości Oxy, dziękuję bardzo ;) pozdrawiam Jakiej litości??? Dawno się tak nie ubawiłam przy czytaniu wiersza! ;-))))) -
Historia zajebistej znajomości
Oxyvia odpowiedział(a) na cyklop utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ha ha ha! Kapitalne! I wbrew temu, co niektórzy piszą tutaj, dla mnie Twój wiersz jest nieporównanie łatwiej "rozumialny" i bardziej czytelny niż lwia większość nowoczesnych białych bełkotów tutaj. :-) Świetna satyra na internetowe flirty, pisane na ogół z taką poprawnością i dbałością o język, jak to tutaj pokazałeś. ;-))) To chyba najlepszy Twój wiersz. -
jesienne cienie
Oxyvia odpowiedział(a) na Lilka_Laszczyk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dziękuje Oksywio za opinię. Pomysł na ostatni wers przyszedł dopiero w nocy. Był on po prostu zły (jak słusznie zauwazyłaś) więc pośpiesznie poprawiłam. Wiersz nie zaskakuje, wiem, ale miał przekazać podobieństwo ulotności przyrody i uczuć. Jeśli się udało chociaż troszeczkę to cieszę się. Pozdrawiam serdecznie Lilka Udało się, i to wcale nie troszeczkę. :-) -
Tak jest, popieram morał - znakomita większość żebraków wcale nie musi żebrać, tylko wybrali sobie taki wolny zawód. :-) W dodatku wspomagając alkoholików, tak naprawdę pogrążamy ich coraz bardziej - przybijamy jeszcze jeden gwóźdź do ich trumny. A tutaj inny tekst, który mi przypomniałaś, też poetki z naszego Orga: [u]Fanaberka[/u] Dobroć Pan Czesio dygotał - był w najwyższym stopniu spragniony. Szukał w świecie bytu, który byłby zdolny to pragnienie zaspokoić, lecz zdefektowany, porzucony kosz bez złotówki nie mógł tego uczynić. Pod supermarketem ustawiła się kolejka dobrych ludzi, ale kosze z monetami były nieżyczliwe, złośliwe, okazujące nienawiść i pogardę. Przechodziły pospiesznie z rąk czystych do rąk tłustych, drwiąc z jego uszkodzonych, bezpalcych. Ale dobry Bóg zaspokaja najgłębsze pragnienia. A jeśli nawet nie było tu dla Niego miejsca, w godzinie szczytu, pod zatłoczoną wiatą - przysłał swoją chudą asystentkę: Miłość. I oto chłopak, który siedział na schodku, nagle odstawił ledwie napoczętą butelkę piwa i pobiegł w stronę dziewczyny przechodzącej przez parking. Czesio był pierwszym, który doświadczył cudu. Ukląkł, wziął butelkę w bezrękie ramiona i nabożnie podniósł do ust. Wypił łyk lub dwa - jednak ludzie są chwiejni. Ktoś się potknął, popchnął i butelka upadła. Płyn wsiąkł w wycieraczkę i było po cudzie, ale pan Czesio nie wstawał z kolan i nie odwracał oczu od plamy. - Tyle dobroci - powtarzał. - Tyle dobroci.
-
jesienne cienie
Oxyvia odpowiedział(a) na Lilka_Laszczyk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ładny, tradycyjny wiersz-pejzaż ze smutkiem ulotności uczuć w tle. Dobra liryka, sprawnie ułożona, nastrojowa, pełna wyrazistych obrazów i metafor (tylko w ostatnim wersie chyba o jedną sylabę za dużo? - ale może tak miało być). Pozdrawiam serdecznie, Lilko. -
lubię powracać z daleka...
Oxyvia odpowiedział(a) na teresa943 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Po burzliwej fascynacji i zauroczeniu nadchodzi czas spokojnej, rodzinnej miłości- najcichszy port. Ładnie napisane, Krysiu. Każdemu życzę takiego portu. :-) Pozdrawiam.