-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
daleko mi do drzew
Oxyvia odpowiedział(a) na Anna_Myszkin utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Peelka "oddaje kawałki siebie" jak drzewa owoce - bez prognozy, czy z tych "owoców" wyrośnie cokolwiek, czy nie. Rozumiem, że te "kawałki siebie" - to miłość, wiara (niekoniecznie religijna), marzenia, energia, działania, wiedza itd. itp. Nie zawsze z tych owoców cokolwiek dobregowyrasta, czasami się marnują, bo przyroda jest bardzo rozrzutna. Ale nie wiem, dlaczego Peelce tak "daleko do drzew"? Bo "uczy się stać obok"? - bo ma dystans do siebie i życia? Tylko tak potrafię zinterpretować tytuł wraz z pointą. Ogólnie podoba mi się wiersz. -
Całkiem nieźle zrealizowana, ciekawa i trudna forma - dobrze Ci to idzie! Rymy wewnętrzne i zewnętrzne, strofy i refreny - cacko! Strasznie smutny wiersz, chociaż mówiąc szczerze, nie do końca rozumiem powód tego smutku... Czy dlatego, że życie Peela jest za krótkie, żeby spotkać kogoś ukochanego? (Mnie się tak kiedyś zdawało, jeszcze całkiem niedawno).
-
Ładny i nastrojowy wiersz o jesiennej, niespokojnej nocy. Tylko jedna uwaga - masz tutaj tzw. kaskadę dopełniaczową (lub dopełnieniową): "zatonął w [u]otchłani bezkresu czerni niebios[/u]" - wszystkie podkreślone wyrazy odpowiadają na to samo pytanie: kogo? czego? - za długa lista odpowiedzi, za długio łańcuch, powinien to być jeden wyraz (no, góra dwa) w dopełniaczu, nie więcej. Serdeczności, Alunko.
-
Mucha i komar
Oxyvia odpowiedział(a) na Bolesław_Pączyński utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Biedna mucha. :-( Tylko czasem w nocnej porze mucha jakoś spać nie może, łezki roni do poduchy, bo nie umie kochać muchy, bo pan mucha jej nie kręci, choć się burzą wszyscy święci, więc samotna i już stara wzdycha skrycie do komara. Pozdrawiam serdecznie, Bolku. :-) -
Myszkino, bardzo się cieszę z Twojej pochwały warsztatu i nastroju, a jest to tym większa pochwała, że wiem, iż piszesz i lubisz wiersze w całkiem innej poetyce - tym bardziej pogłaskałaś mnie po próżności. ;-))) Odpozdrawiam. :-)
-
Oxyvio, dziękuję za dobre słowo. Bardzo mnie cieszy Twój komentarz i zrozumienie. Obawiałam się róży, ale zakwitła, więc nie było wyjścia :) pozdrawiam ciepło, Kinga. in-h. Kiedy róża zakwitnie (w wierszu), to grzech wyrzucić ją na śmietnik. :-)
-
Już pisałam Ci gdzie indziej, co sądzę o wierszu, tutaj jeszcze powtórzę, iż przenośnie i język utworu bardzo kobiecy, rzakłabym: na wskroś, co w tym wypadku podoba mi się, a róża i kryształ, i nawet śpiew traw - tu, w tym wierszu nie brzmi oklepanie, co wielką jest sztuką. Treść zrozumiała (dla mnie), nieudziwniona, bez zbytnich zawijasów - to też mi się podoba. I tak trzymaj, Kaliope. Serdeczności. :-)
-
Dziękuję Oxywio za komentarze. Ja też się zastanawiałam dlaczego taki morał, ale wydaje mi się, że chodziło o to, że zło czy złe zostaje samo, a dobre i prawdziwe jest chętnie zabierane dla siebie, ale nie wiem czy to ma sens. Czy to bajka dla dzieci nie wiem, takie coś mi się układa, może bardziej dla dorosłych? Ty też piszesz bajki dla dorosłych, to może pomożesz mi zidentyfikować? i zakwalifikować? Pozdrawiam serdecznie:))) Jeżeli dla dorosłych, to powinno to być napisane innym językiem. Tutaj masz taki język, jakim pisze się dla dzieci, np.: "pan muchomor pyta w lesie" - to jakby żywcem wyjęte z Brzechwy; dalej: "każdy kosi swoje grzybki" - zdrobnienie; "muchcio stoi wystraszony" - znowu zdrobnienie; "głową kręci w różne strony" - znowu taki "Brzechwizm". Takie dziecinne zwroty mogą być i w humorystycznej bajce dla dorosłych, ale powinny być też kontrastujące z nimi zwroty, nawet może i wulgaryzmy, a w każdym razie coś takiego ostrzejszego, bardziej brutalnego (w tym kontekście) - żeby było widać, że te "ionfantylizmy" to taki żart. Ale nawet w bajce dla dorosłych taki morał jest deprymujący. Nie sądzisz? Aha, i nie ma tu mowy o tym, że każdy sobie bierze dobrych, a złych zostawia - tutaj ci dobrzy są po prostu ukarani śmiercią za swoją dobroć, a muchomor jest nagrodzony za to, że jest toksyczny. :-) No tak, w humorystycznej bajce dla dorosłych może tak być... Serdeczności. :-)
-
Bolku, dziękuję za zwyczajowy już, rymowany i ładny komentarz do mojego wierszyka, a także za sympatyczne słowa pod jego adresem. Pozdrowieństwa serdeczne. :-)
-
Bardzo Ci dziękuję za miłe słowa, Nowa, i za zrozumienie intencji wiersza - to ważne. Serdeczności. :-)
-
Pewnie, że nie o las...
-
Smutny morał, zwłaszcza, jeśli to wiersz dla dzieci, a na to wskazuje forma. Czyli - nie warto być dobrym i prawdziwym, bo się od tego ginie? Ja jednak nie zamieniłabym się na głowy z fałszywym i złym... Wiersz fajnie napisany, ale przydałoby się może dopisać jeszcze jedną strofkę z radośniejszym morałem - może wyrażającym poczucie własnej wartości, godności, spełnienia? Pozdrawiam, Nowa, ciepło. :-)
-
Grażyno, bardzo Ci dziękuję za poświęcony czas, miłe słowa pod adresem wiersza, przenikliwość i uwagę. Zmieniłam za Twoja radą. Czy tak jest lepiej? Pozdrawiam serdecznie. jest jeszcze śpiewniej, wg mnie i tak jak pisałam wyżej. Każdy czytacz będzie wiedział, że konająca róża, to odrzucona miłość. Jeszcze raz wyrażam swoje uznanie dla kunsztu. Serdeczności. :) Dzięki jeszcze raz! Serdeczności! :-)
-
Straszne. ;-) Widzisz, nie tylko w moim odczuciu zabita róża symbolizuje coś znacznie więcej niż tylko zabitą różę. Dzięki za przeczytanie i koment.
-
winobranie/po tuningu
Oxyvia odpowiedział(a) na Grażyna_Kudła utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ja jestem raczej piwoszką, ale ono trochę "zamula", a leje się go tyle na wszelkich imprezach, że tonie w nim akcent świętowania. Pozdrawiam, Oxy. :) To prawda. Na uroczyste święta powinno sie lać jednak wino. :-) Pozdrówka! -
winobranie/po tuningu
Oxyvia odpowiedział(a) na Grażyna_Kudła utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Fajny wiersz na Bachanalia. :-) Ja też lubię wino, ale i piwem nie pogardzę, choć podobno mniej szlachetne. Pozdrawiam. -
Lilko, no właśnie - ta niepotrzebność, ta bezsensowność pięknego kwiatu na śmietniku - to jest to, co zrobiło na mnie bardzo smutne wrażenie i kazało mi napisać ten wiersz. Dziękuję za pochwalenie i zrozumienie mojej pioseneczki. :-) Serdeczności.
-
Kingo, bardzo dziękuję za bogaty, przemyślany komentarz, pełen odniesień do rzeczywistości. Dziękuję za ciepłe słowa o moim wierszu, jest mi szalenie miło. :-) Bardzo chętnie przeczytam Twój wiersz na podobny temat. Koniecznie wydobądź go na światło dzienne - dawaj go tutaj jak najszybciej! Serdeczności.
-
Bliski grzechu
Oxyvia odpowiedział(a) na cezary_dacyszyn utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Bardzo smutne wyznanie: na bezrybiu i rak ryba, co? Z braku laku... Niestety takie erzace uczuć i zapychacze samotności wywołują jeszcze większy ból w efekcie i jeszcze gorsze poczucie samotności. Tak, jak każda używka - najpierw odurza, żeby potem jeszcze mocniej przywalić, zwiększyć to, co zagłuszyła wcześniej. Fajnie byłoby, gdybyś to zjawisko pokazał w wierszu, bo moim zdaniem on na razie nie pokazuje nic wartościowego, jeśli chodzi o treść. Ale to moje zdanie i nie musisz się z nim zgadzać. :) -
Ahaaa, to o tym... No to tera jasne. ;-) Ja nie siedzę w temacie za bardzo, bo po prostu czym innym się zajmuję na co dzień. Dzięki za wyjaśnienie.
-
A ja wolałem się utopić :) Z przyjemnością. Oxy, pięknie śpiewasz... Cyklopie, mam nadzieję, że nie utonąłeś? ;-))) Baaardzo serdecznei dziękuję za pochwałę wierszyka, strasznie mi miło, cała przyjemność po mojej stronie.
-
Alunko, baaardzo dziękuję za pochwałę wiersza i za zabranie. Cieszę się ogramnie. :-) Serdeczności!
-
Dziękuje, Alu, ale... dla Ciebie to przecież żadna sztuka. :-) Miło mi bardzo, że chwalisz moje pisanie. Twoje słowo o wierszu jest dla mnie wiele warte.
-
Nato, dziękuję serdecznie, bardzo mi miło, szczególnie, że wiem, iż ostatnimi czasy raczej nie preferujesz wierszy tradycyjnych i rymowanych - tym większa pochwała w Twoich ustach. :-) Zmieniłam słowo "miłość" za radą Grażyny - nie wiem, czy teraz jest lepiej, ale Ona miała rację, że i tak wiadomo (chyba), iż chodzi o miłość? :-) Pozdrowieństwa.
-
czarku, rozumiem, że wiersz jednakowoż zrobił na Tobie jakies wrażenie? No to się cieszę. :-) Wiesz, abstrahując od treściwiersza, myślę, że róże tak naprawedę wcale nie są bezuczuciowe. Na pewno czują, że umierają. Bezuczuciowe są piękne lalki - one tak. Ale ja nie zamieniłabym się ani z lalką, ani z różą - wolę być nie tak piękna, a przy tym uczuciowa i zdolna do miłości. :-) Serdecznie.