Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

infelia

Użytkownicy
  • Postów

    571
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez infelia

  1. @violetta Raczej hersztem bandy...
  2. @violetta Zostaniesz główną palnikową. Rękawice od szefa gratis.
  3. @Berenika97 Faktycznie... no to zrobimy sobie nocne zwiedzanie Luwru...
  4. @Berenika97 Nie czas na płacz, kasiora czeka.
  5. @Berenika97 Wybieram się busem do Paryża, zbieram ekipę.
  6. @truesirex Tekst działa dzięki Twojej wrażliwości.
  7. @truesirex Emocjonalne i robiące wrażenie.
  8. @violetta 7 - nie kradnij.
  9. Po wielu perypetiach w poszukiwaniu Zdobyczy, która brzęczy i solidnie waży, Dzielni przedsiębiorcy pojawili się W rozklekotanym busie nad Sekwaną. Wywalają gały, bo lornetka jest zbędna. Tam patrzcie, nygusy, takie znalezisko! Ile czeka nas pracy, ile dźwigania i potu, A gazu się przy tym zmarnuje, aż strach. Ho, ho, plan jest taki: żabojady idą spać, A my jako cenieni konserwatorzy zabytków, Rozpoczynamy demontaż wadliwych sztab. Kawałek po kawałku, i na pakę po sam dach. Nie zostawiamy nawet nita, kultura to podstawa. W ciągu nocy plac musi być uprzątnięty. Koniec, basta, słowo złomiarza to świętość. Butle są? są!, rozwijać węże, palnik w ruch! O poranku, gdy nad ulicami snuł się zapach Aromatycznej kawy i świeżych bagietek, Paryż już nie miał swojego symbolu Sięgającego chmur… pewnie rdza go zjadła. @infelia Ku pamięci Krzykacza.
  10. @Berenika97 Majstersztyk.
  11. @Berenika97 Żyje i przeklina jak szewc.
  12. Na przejściu dla pieszych, gdy pirat O mały włos nie pozbawił cię życia, Drętwiejesz, niemiejesz, serce w piersi Tłucze się, chce wyskoczyć, uciec. Leżysz zdębiały, bezradny, oślepiony, A pan szanowny kierowca mówi: „Oj, przepraszam, nie widziałem” Gapisz się na bandytę, ale usta masz Zdrętwiałe i nie możesz powiedzieć: „ty ch…” W oczach zobaczyłeś śmierć, swoją śmierć. Czarną postać, kostuchę z wielką kosą. Ratownik przykłada rękę na ranę i tamuje krew, Niczym czarownik i ból mija, oddech zwalnia. Słyszysz tylko szemranie gapiów i syrenę karetki „Jesteś bezpieczny, nie zasypiaj, zostań z nami” Padają słowa otuchy gdzieś z oddali… i mdlejesz. @infelia Z życia wzięte, życia, które ocalało.
  13. @jan_komułzykant Dziękuję za uśmiech. Opowiastka miała bawić i tak też się stało.
  14. @jan_komułzykant Autor w tych "momentach" nie brał udziału.
  15. @Adam Zębala Adamie, dziwię się, że Twoja wybitna poezja jest tak mało doceniana.
  16. @Adam Zębala Wiersz jest perełką i odnosi się do bliskiej osoby, która odeszła. Sentymentalny i to bardzo, a podczas pisania musiała pojawić się łezka w oku. I to jest poezja!
  17. @Berenika97 Cieszę się, że sprawił frajdę podczas czytania.
  18. Po robocie z sapaniem otwieram drzwi, Palto wieszam, zzuwam kalosze ubłocone. Czapką pot ocieram, witaj, myszko, co na obiad? „Najpierw kontrola, wezmę cię, gałganie Pod lupę! no i masz – włos jakiejś blondyny Na kołnierzu i pachniesz numerem 5!” Pioruny strzeliły, chodnik spod nóg Ktoś pociągnął i poleciałem na plecy. Drzwi zaczęły trzaskać, klamka od sypialni Wypadła, z szafy wyskoczył odkurzacz, Jakby chciał mnie swoim wężem udusić. Pies nawet nie chciał podać łapy – łuuu, zawył. Kuchnia zamknięta na kłódkę, a w łazience Walizki spakowane, a w workach moje tomiki Wierszy miłosnych, których nikt nie przeczytał. Po nocy spędzonej na wycieraczce nasłuchuję, Czy szturm nie ruszy z wałkiem do ciasta, A przesłuchanie z torturami jest pewne jak amen. Krzesło pojawia się przede mną, a na nim Prokurator zasiada w szlafroku: „zeznawaj, draniu!” Proszę najjaśniejszej instancji: kładę oto ten palec Na pniu, niech kat czyni swoją powinność. Zdradziłem, ale wiesz co, moja Kasiuniu, Nie byłem z kobietą, cieszysz się? ałłaaaa!
  19. @Berenika97 Dziękuję za lekturę.
  20. Stanęli przed rozlatującym się Drewnianym płotem, a za nim domek Porośnięty mchem i bluszczem, Pokazują sobie palcami szczerząc zęby. Tu będzie nasz pałacyk, a w nim Siedem sypialni, salon do tańców i pokój Muzyczny z wielkim fortepianem. „A na moje buty chcę osobne piętro! Łazienek musi być raz, dwa, trzy, cztery... No i się przez ciebie pogubiłam, gamoniu. Tam będzie basen z trampoliną i panem Ratownikiem przystojnym z gołą klatą. Garaż musi być wielki, na Ferrari i Jaguara” A ja chcę w piwnicy saunę na wyłączność Z tajskim masażem, o! „a chcesz w ucho? Kuchnia musi być z piecem chlebowym, Bo co rano będziesz przynosił mi do łóżka Ciepłe bułeczki, a po świeże mleczko Będziesz śmigał na rolkach do gospodarza” Kobieto, czoło masz gorące, weźże pastylkę. „A co wy tu zgubili?”, tubylcy zbiegli się Z widłami – „a precz, darmozjady, do Warsiawy! Wara wam od tej ziemi pani Józieńki!” Sztachety poszły w ruch, dyszle zaświstały. Obcy przybysze, nie znający soli tej ziemi, Kolana pod brody unosząc, sprintem pognali Na przełaj, byle dalej, byle do domu – hyc, hyc, A psy i koty nogawki im po drodze szarpały...
  21. @Wiechu J. K. XIII księga Pana Tadeusza niech też zabrzmi.
  22. @Berenika97 Wasze szczęście.
  23. @violetta To oznacza odmowę wykonania rozkazu... oj, grabicie sobie.
  24. @KOBIETA Wy to macie pomysły... jęczcie, byle nie w miejscu publicznym, bo wiecie mandat grozi...
  25. @KOBIETA Na przepustkę dostaniecie przyzwoitkę, Panią Hermenegildę. I bez jęczenia!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...