Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

infelia

Użytkownicy
  • Postów

    571
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez infelia

  1. @Adam Zębala Bez wytchnienia, krok za krokiem mimo przeciwności losu. Są filmy drogi, ale widać i są wiersze. Gratuluję.
  2. @violetta A jak.
  3. @violetta Pas z grubą sprzączką wisiał na drzwiach i tylko pytał się o lanie.
  4. @violetta Cała frajda polegała na tym jak je ukraść.
  5. @violetta Te właśnie sopelki były podstępnie podkradane, a w ich miejsce trafiał rulonik papieru.
  6. @violetta Podkradanie cukierków z choinki i później owijanie papierów w pazłotka to była złodziejska zasada maluchów ale i też dziadka, który to zademonstrował oblizując się z uśmiechem.
  7. @violetta A cukierki z choinki kto kradł?
  8. @hania kluseczka Bo to nie jest górnolotna poezja, lecz tylko zabawa słowem. Skrobię wierszyki, bo czytelnikom sprawia to frajdę. Dziękuję za recenzję.
  9. Będziemy ubierać choinkę, hurra! Ale pod nadzorem rodziców, łeee. W mieszkaniu pachnie żywicą i lasem, A z ust cicho pobrzmiewa kolęda. Bombki i lampki czekają w kartonie. Ja tymczasem z Emilką, usmarowani klejem, Lepimy łańcuch z kolorowych pasków, A ma mieć aż pięć metrów długości, Bo inaczej Mikołaj podobno nie przyjdzie. Światło zgasło... „co to, wojna?” pyta mama. Nie, to tata bawi się w elektryka – zawodowca, Aż iskry sypią się z drzewka na dywan. Gotów, start – i ruszyli z przystrajaniem, Łamiąc gałązki, świecidełka wypadały im z rąk, A pierniki chowali po kieszeniach zuchwale. Bombki jedna po drugiej dźwięki wydawały, Spadając na parkiet: pyk, pyk, pyk, brzdęk. Zimowy wiatr tańczy za szybą w ciemności, A my wokół choinki dłonie splatamy, Pełni radości, dzieląc się ciepłem i uśmiechem. Kot spod łóżka turla nosem wielką bombkę Zapodzianą, jakby chciał się do nas przyłączyć, A pies oddaje skradzionego tajemniczo renifera. I choć cały salon wygląda jak po huraganie, Serca mamy pełne miłości, nadziei i dumy, Bo choinka, choć trochę koślawa i łysa, Jest piękna, dokładnie taka, jak ją wymarzyliśmy. Pełna kolorów, zapachów i zagadkowych mrugnięć…
  10. @wierszyki Dzięki.
  11. @violetta Raczej hersztem bandy...
  12. @violetta Zostaniesz główną palnikową. Rękawice od szefa gratis.
  13. @Berenika97 Faktycznie... no to zrobimy sobie nocne zwiedzanie Luwru...
  14. @Berenika97 Nie czas na płacz, kasiora czeka.
  15. @Berenika97 Wybieram się busem do Paryża, zbieram ekipę.
  16. @truesirex Tekst działa dzięki Twojej wrażliwości.
  17. @truesirex Emocjonalne i robiące wrażenie.
  18. @violetta 7 - nie kradnij.
  19. Po wielu perypetiach w poszukiwaniu Zdobyczy, która brzęczy i solidnie waży, Dzielni przedsiębiorcy pojawili się W rozklekotanym busie nad Sekwaną. Wywalają gały, bo lornetka jest zbędna. Tam patrzcie, nygusy, takie znalezisko! Ile czeka nas pracy, ile dźwigania i potu, A gazu się przy tym zmarnuje, aż strach. Ho, ho, plan jest taki: żabojady idą spać, A my jako cenieni konserwatorzy zabytków, Rozpoczynamy demontaż wadliwych sztab. Kawałek po kawałku, i na pakę po sam dach. Nie zostawiamy nawet nita, kultura to podstawa. W ciągu nocy plac musi być uprzątnięty. Koniec, basta, słowo złomiarza to świętość. Butle są? są!, rozwijać węże, palnik w ruch! O poranku, gdy nad ulicami snuł się zapach Aromatycznej kawy i świeżych bagietek, Paryż już nie miał swojego symbolu Sięgającego chmur… pewnie rdza go zjadła. @infelia Ku pamięci Krzykacza.
  20. @Berenika97 Majstersztyk.
  21. @Berenika97 Żyje i przeklina jak szewc.
  22. Na przejściu dla pieszych, gdy pirat O mały włos nie pozbawił cię życia, Drętwiejesz, niemiejesz, serce w piersi Tłucze się, chce wyskoczyć, uciec. Leżysz zdębiały, bezradny, oślepiony, A pan szanowny kierowca mówi: „Oj, przepraszam, nie widziałem” Gapisz się na bandytę, ale usta masz Zdrętwiałe i nie możesz powiedzieć: „ty ch…” W oczach zobaczyłeś śmierć, swoją śmierć. Czarną postać, kostuchę z wielką kosą. Ratownik przykłada rękę na ranę i tamuje krew, Niczym czarownik i ból mija, oddech zwalnia. Słyszysz tylko szemranie gapiów i syrenę karetki „Jesteś bezpieczny, nie zasypiaj, zostań z nami” Padają słowa otuchy gdzieś z oddali… i mdlejesz. @infelia Z życia wzięte, życia, które ocalało.
  23. @jan_komułzykant Dziękuję za uśmiech. Opowiastka miała bawić i tak też się stało.
  24. @jan_komułzykant Autor w tych "momentach" nie brał udziału.
  25. @Adam Zębala Adamie, dziwię się, że Twoja wybitna poezja jest tak mało doceniana.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...