-
Postów
571 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez infelia
-
Drogą do gwiazd
infelia odpowiedział(a) na Adam Zębala utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Adam Zębala Bez wytchnienia, krok za krokiem mimo przeciwności losu. Są filmy drogi, ale widać i są wiersze. Gratuluję. -
@violetta A jak.
-
@violetta Pas z grubą sprzączką wisiał na drzwiach i tylko pytał się o lanie.
-
@violetta Cała frajda polegała na tym jak je ukraść.
-
@violetta Te właśnie sopelki były podstępnie podkradane, a w ich miejsce trafiał rulonik papieru.
-
@violetta Podkradanie cukierków z choinki i później owijanie papierów w pazłotka to była złodziejska zasada maluchów ale i też dziadka, który to zademonstrował oblizując się z uśmiechem.
-
@violetta A cukierki z choinki kto kradł?
-
@hania kluseczka Bo to nie jest górnolotna poezja, lecz tylko zabawa słowem. Skrobię wierszyki, bo czytelnikom sprawia to frajdę. Dziękuję za recenzję.
-
Będziemy ubierać choinkę, hurra! Ale pod nadzorem rodziców, łeee. W mieszkaniu pachnie żywicą i lasem, A z ust cicho pobrzmiewa kolęda. Bombki i lampki czekają w kartonie. Ja tymczasem z Emilką, usmarowani klejem, Lepimy łańcuch z kolorowych pasków, A ma mieć aż pięć metrów długości, Bo inaczej Mikołaj podobno nie przyjdzie. Światło zgasło... „co to, wojna?” pyta mama. Nie, to tata bawi się w elektryka – zawodowca, Aż iskry sypią się z drzewka na dywan. Gotów, start – i ruszyli z przystrajaniem, Łamiąc gałązki, świecidełka wypadały im z rąk, A pierniki chowali po kieszeniach zuchwale. Bombki jedna po drugiej dźwięki wydawały, Spadając na parkiet: pyk, pyk, pyk, brzdęk. Zimowy wiatr tańczy za szybą w ciemności, A my wokół choinki dłonie splatamy, Pełni radości, dzieląc się ciepłem i uśmiechem. Kot spod łóżka turla nosem wielką bombkę Zapodzianą, jakby chciał się do nas przyłączyć, A pies oddaje skradzionego tajemniczo renifera. I choć cały salon wygląda jak po huraganie, Serca mamy pełne miłości, nadziei i dumy, Bo choinka, choć trochę koślawa i łysa, Jest piękna, dokładnie taka, jak ją wymarzyliśmy. Pełna kolorów, zapachów i zagadkowych mrugnięć…
-
@wierszyki Dzięki.
-
@violetta Raczej hersztem bandy...
-
@violetta Zostaniesz główną palnikową. Rękawice od szefa gratis.
-
@Berenika97 Faktycznie... no to zrobimy sobie nocne zwiedzanie Luwru...
-
@Berenika97 Nie czas na płacz, kasiora czeka.
-
@Berenika97 Wybieram się busem do Paryża, zbieram ekipę.
-
@truesirex Tekst działa dzięki Twojej wrażliwości.
-
@truesirex Emocjonalne i robiące wrażenie.
-
@violetta 7 - nie kradnij.
-
Po wielu perypetiach w poszukiwaniu Zdobyczy, która brzęczy i solidnie waży, Dzielni przedsiębiorcy pojawili się W rozklekotanym busie nad Sekwaną. Wywalają gały, bo lornetka jest zbędna. Tam patrzcie, nygusy, takie znalezisko! Ile czeka nas pracy, ile dźwigania i potu, A gazu się przy tym zmarnuje, aż strach. Ho, ho, plan jest taki: żabojady idą spać, A my jako cenieni konserwatorzy zabytków, Rozpoczynamy demontaż wadliwych sztab. Kawałek po kawałku, i na pakę po sam dach. Nie zostawiamy nawet nita, kultura to podstawa. W ciągu nocy plac musi być uprzątnięty. Koniec, basta, słowo złomiarza to świętość. Butle są? są!, rozwijać węże, palnik w ruch! O poranku, gdy nad ulicami snuł się zapach Aromatycznej kawy i świeżych bagietek, Paryż już nie miał swojego symbolu Sięgającego chmur… pewnie rdza go zjadła. @infelia Ku pamięci Krzykacza.
-
@Berenika97 Majstersztyk.
-
@Berenika97 Żyje i przeklina jak szewc.
-
Na przejściu dla pieszych, gdy pirat O mały włos nie pozbawił cię życia, Drętwiejesz, niemiejesz, serce w piersi Tłucze się, chce wyskoczyć, uciec. Leżysz zdębiały, bezradny, oślepiony, A pan szanowny kierowca mówi: „Oj, przepraszam, nie widziałem” Gapisz się na bandytę, ale usta masz Zdrętwiałe i nie możesz powiedzieć: „ty ch…” W oczach zobaczyłeś śmierć, swoją śmierć. Czarną postać, kostuchę z wielką kosą. Ratownik przykłada rękę na ranę i tamuje krew, Niczym czarownik i ból mija, oddech zwalnia. Słyszysz tylko szemranie gapiów i syrenę karetki „Jesteś bezpieczny, nie zasypiaj, zostań z nami” Padają słowa otuchy gdzieś z oddali… i mdlejesz. @infelia Z życia wzięte, życia, które ocalało.
-
@jan_komułzykant Dziękuję za uśmiech. Opowiastka miała bawić i tak też się stało.
-
@jan_komułzykant Autor w tych "momentach" nie brał udziału.
-
Słowa pozostawione na trawie
infelia odpowiedział(a) na Adam Zębala utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Adam Zębala Adamie, dziwię się, że Twoja wybitna poezja jest tak mało doceniana.